10.7 C
Chicago
czwartek, 30 maja, 2024

ZNP decyduje się na rozpoczęcie strajku tuż przed egzaminami w szkołach. Zalewska: Nie ma możliwości przełożenia egzaminów

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Szef Kancelarii premiera Michał Dworczyk wyraził nadzieję, że nie dojdzie do protestu nauczycieli. Wczoraj Związek Nauczycielstwa Polskiego ogłosił rozpoczęcie referendum strajkowego w szkołach objętych sporem zbiorowym. Jeśli większość szkół poprze pomysł, to bezterminowy strajk rozpocznie się 8 kwietnia.

Michał Dworczyk powiedział dziennikarzom w Sejmie, że nauczyciele jako grupa zawodowa mają prawo oczekiwać wyższych wynagrodzeń. Dodał, że „proces podwyższania wynagrodzeń trwa już od ponad roku”. „W ramach tych planowanych podwyżek nauczyciele otrzymają (…) blisko 16% zwiększone wynagrodzenie” – powiedział.

Minister dodał, że rząd jest otwarty na rozmowy o podwyżkach w przyszłym roku. „Liczymy też, że samorządy z empatią podejdą też do oczekiwań nauczycieli” – powiedział. Wyjaśnił, że na wynagrodzenia w oświacie wpływ mają właśnie samorządy i ministerstwo edukacji narodowej. Zaznaczył też, że aby doszło do kompromisu, obie strony muszą wykonać jakiś ruch.

Dziennikarze pytali też ministra Dworczyka o wypowiedź szefa gabinetu prezydenta Krzysztofa Szczerskiego na temat płacowych żądań nauczycieli, za którą przeprosił. Jak powiedział, wczoraj zarówno prezydent, jak i minister Szczerski „jednoznacznie stwierdzili, że było to niefortunne sformułowanie, a jego interpretacja intencjonalna”.

Chodzi o słowa ministra, które Krzysztof Szczerski wypowiedział w sobotę w „Śniadaniu w Trójce”. „Nauczyciele nie mają obowiązku życia w celibacie. W związku z powyższym także te transfery, które są dzisiaj dokonywane na przykład dla rodzin polskich – 500 plus – to też dotyczy nauczycieli” – powiedział. Za te słowa Platforma Obywatelska domagała się dymisji prezydenckiego ministra.

 

***

 

Minister edukacji Anna Zalewska podkreśla, że nie ma możliwości przełożenia egzaminów. Wczoraj Związek Nauczycielstwa Polskiego zapowiedział, że ewentualny strajk w oświacie miałby się rozpocząć 8 kwietnia i potrwać do odwołania. Szefowa resortu edukacji bierze dziś udział w konferencji na temat edukacji włączającej w Polsce. Przed jej rozpoczęciem Anna Zalewska pytana przez dziennikarzy odniosła się do zapowiedzi ZNP.

„Myślę, że nauczyciele zdają sobie sprawę z faktu, że egzaminów w żaden sposób nie można przełożyć. To niezależny od ministra edukacji system” – mówi Anna Zalewska. I dodaje, że przygotowania do egzaminów rozpoczynają się z początkiem roku szkolnego, a uczniowie, żeby skończyć rok szkolny muszą mieć w odpowiednim momencie wyniki egzaminów.

ZNP decyduje się na rozpoczęcie strajku tuż przed egzaminami w szkołach. 10 rozpocznie się egzamin gimnazjalny, 15 kwietnia egzamin ósmoklasisty. Strajk ma potrwać do odwołania.
Minister edukacji mówi, że rząd w kwestii podwyżek dla nauczycieli zrobił kilka kroków w przód, w tym przyspieszył trzecią transzę podwyżki i przyspieszył ją ze stycznia 2020 roku na wrzesień bieżącego roku. „W sumie w siedemnaście miesięcy to będzie ponad 500 zł w minimalnym wynagrodzeniu” – mówi minister edukacji. Anna Zalewska przypomina, że są także pieniądze na świadczenia dla stażysty „na start” i na płatne dodatkowe zajęcia.

Minister podkreśla też, że każdy nauczyciel niezależnie od stopnia awansu zawodowego może liczyć na dodatek za wyróżniającą pracę.

 

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Katarzyna Ingram/ap/sk
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Naukowicz/ap/sk

- Advertisement -

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520