Zgoda Unii Europejskiej na zaostrzone normy dla przemysłu

Zgoda Unii Europejskiej na zaostrzone normy dla przemysłu

Większość krajów Unii Europejskiej, przy sprzeciwie między innymi Polski, zdecydowała o zaostrzeniu norm emisji dla przemysłu. Obrońcy środowiska przyjęli z zadowoleniem decyzję przedstawicieli unijnych krajów. Rząd w Warszawie mówi, że dostosowanie się do nowych przepisów będzie kosztowało polskie zakłady 10 miliardów złotych.

Bardziej restrykcyjne normy dotyczą emisji tlenku azotu, tlenku siarki oraz pyłu. Decyzja o zaostrzeniu standardów oznacza, że wszystkie duże zakłady przemysłowe w Europie będą musiały zmniejszyć emisję szkodliwych substancji. Dostosowanie się polskich elektrowni do tych wymogów będzie wiązało się z modernizacją i dużymi kosztami.
W komentarzu do tej decyzji rozesłanym mediom, wiceminister środowiska Paweł Sałek napisał, że realizacja tego zadania w krótkim, zaledwie 4-letnim okresie może zagrażać bezpieczeństwu dostaw energii elektrycznej w Polsce. A rzecznik minister środowiska dodał, że zaskakujące jest to, iż państwa, które nie mają węgla brunatnego, decydują o tym, jak inne państwa mają wykorzystywać swoje zasoby.
W grupie sprzeciwiającej się nowym przepisom było w sumie 8 krajów, oprócz Polski także Niemcy, Finlandia, Czechy, Węgry, Słowacja, Rumunia i Bułgaria. W nowym systemie głosowania, obowiązującym od końca marca, to było jednak za mało, by zablokować przyjęcie zaostrzonych norm. “To dobra wiadomość” – tak z kolei skomentowało decyzję Europejskie Biuro Ochrony Środowiska. Zadowolenia z tej decyzji nie kryje też Komisja Europejska, która podkreśla, że zanieczyszczenie powietrza jest jedną z przyczyn przedwczesnych zgonów w Unii.

IAR/Beata Płomecka/Bruksela



COMMENTS

WORDPRESS: 0