HomeŚwiat

Zgoda w UE na limity połowowe na Bałtyku w 2018 r. przy sprzeciwie m.in. Polski

Zgoda w UE na limity połowowe na Bałtyku w 2018 r. przy sprzeciwie m.in. Polski

Większością głosów, przy sprzeciwie między innymi Polski, unijne kraje uzgodniły limity połowowe na Morzu Bałtyckim w przyszłym roku. Decyzję podjęli unijni ministrowie do spraw rybołówstwa po ponad 20-godzinnych, całonocnych negocjacjach w Luksemburgu. Polska krytykuje ustalenia, bo uważa, że nie pomogą one w odbudowie populacji dorszy w Bałtyku, która jest w katastrofalnym stanie. “Propozycja, która została przyjęta absolutnie nas nie satysfakcjonuje, przede wszystkim nie zabezpiecza przyszłości i rozwoju gatunków na Morzu Bałtyckim. Dziwię się tym decyzjom, przy tak fatalnej kondycji Bałtyku, przy złym stanie zasobów, przy tak chudym i niedożywionym dorszu, w ten sposób realizowanie polityki nie będzie służyło odbudowie Bałtyku” – powiedział Polskiemu Radiu minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk.

Uzgodniono, że połowy dorszy na wschodnim Bałtyku, gdzie łowią głównie polscy rybacy, w przyszłym roku zostaną ograniczone tylko o 8 procent w porównaniu z obecnymi limitami. Komisja proponowała redukcję o 28 procent, co popierała Polska. Domagała się też wprowadzenia dwumiesięcznego okresu ochronnego tarlisk, ale nie było na to zgody większości krajów. Kwoty połowowe na Bałtyku zachodnim pozostały bez zmian i będą takie jak w tym roku. Ponadto ustalono, że połowy śledzi (chodzi o stado centralne) zostaną zwiększone o 20 procent. Polska uważała, że te limity też powinny być ograniczone. “Skoro mamy spadek połowów dorszy, które muszą mieć pożywienie, nie może za tym iść wzrost połowów śledzi”- dodał minister.
Z informacji Polskiego Radia wynika, że oprócz naszego kraju ustaleniom sprzeciwiły się Litwa, Łotwa, Dania, a poważne zastrzeżenia zgłosiły także Niemcy.

IAR/Beata Płomecka/Luksemburg/zr

COMMENTS