Zduńska Wola: Czy pracownicy szpitala przyczynili się do śmierci 94-latki?

Zduńska Wola: Czy pracownicy szpitala przyczynili się do śmierci 94-latki?

Zduńskowolanin poskarżył się do NFZ na Zduńskowolski Szpital Powiatowy. Jego zdaniem pracownicy szpitala i pogotowia przyczynili się do śmierci jego 94-letniej mamy.Sprawą zainteresowała się Prokuratura Rejonowa w Zduńskiej Woli i wszczęła w tej sprawie śledztwo.

Prokuratura wszczęła śledztwo po artykule, jaki ukazał się na łamach “Naszego Tygodnika Zduńska Wola-Łask” 8 marca. – Wszczęliśmy śledztwo w sprawie narażenia życia Danieli B. przez nieuwzględnienie jej stanu zdrowia przez uprawnione do tego osoby, co w konsekwencji mogło doprowadzić do jej śmierci – informuje Tomasz Sukiennik Prokurator Rejonowy w Zduńskiej Woli.

 

Śledztwo zostało wszczęte z art. 160 $2 kodeksu karnego, zgodnie z którym: “Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5” oraz z art. 150 kk, który mówi: “Kto nieumyślnie powoduje śmierć człowieka,podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.” Na razie prokuratura zabezpieczyła dokumentacje medyczną i przesłuchała poszkodowanego, czyli syna Danieli B. Przesłuchany zostanie personel medyczny Zduńskowolskiego Szpitala Powiatowego. Nie jest wykluczone, że powołani zostaną biegli z zakresu medycyny. Śledztwo może potrwać nawet rok.

 

Krzysztof Buśka nie może dojść do siebie po tym, co przydarzyło się jego mamie .To, co opowiada mogłoby posłużyć jako scenariusz thrillera. Pan Krzysztof nerwowo mówi, że zaczęło się normalnie i nikt nie spodziewał się tragicznego w skutkach dalszego biegu zdarzeń. Jego 94-letnia matka poszła 31 stycznia do zduńskowolskiego szpitala na operację usunięcia kamieni żółciowych. Operacja się udała.

 

– Po kilku dniach zadzwoniono do nas i kazano mamę zabrać ze szpitala, bo jest po operacji i wszystko jest w porządku. Pojechaliśmy i zastaliśmy mamę nieprzytomną! Gdy zwróciłem na to uwagę i stwierdziłem, że chyba w takim stanie nie powinno się wypisywać ze szpitala, usłyszałem, że albo ją zabieramy do domu, albo przywiezie ją karetka. Nie mieliśmy innego wyjścia i mamę zabraliśmy – opowiada pan Krzysztof. Po kilku godzinach kobieta nie odzyskała przytomności więc wezwano lekarza a później pogotowie. Tym razem rodzina usłyszała od załogi pogotowia, że mamy nie zabierze, bo nie chcą żeby im umarła w karetce. Po awanturze kobietę jednak do szpitala zabrano. Niestety, 94-latka zmarła kilka dni później na OIOM-ie. Jako przyczynę zgonu podano niewydolność oddechową. Okazało się bowiem, że kobieta miała poważne zapalenie płuc.

-Okazało się, że mama miała zapalenie płuc. Tylko jak to się stało? Zachorowała w drodze ze szpitala do domu? Pani doktor, która ją badała w domu stwierdziła, że mama musiała zachorować podczas pobytu w szpitalu. Czyli co? Wychodzi na to, że mama poszła do szpitala na operację kamieni  a wróciła z zapaleniem płuc. Nie mogę zrozumieć, jak w szpitalu mogli tego nie zauważyć. I nie mogę przejść do porządku z tym, jak nas potraktowano. Jak można wyrzucać ze szpitala chorą i nieprzytomną kobietę? Bo jak ma 94 lata to już może umrzeć? Nie zostawię tak tej sprawy – nie kryje nerwów zduńskowolanin.

 

Dodaje, że były też problemy z zabraniem ciała ze szpitala., bo wcześniej zrobiła to już firma pogrzebowa. I trzeba było jechać do Sieradza, by dopełnić formalności i załatwić sprawy związane z pochówkiem mamy. Pan Krzysztof uznał, że sprawy tak zostawić nie może, bo nie wyobraża sobie, by jeszcze ktoś przechodził przez to, co on. Uznał jednak, że nie ma sensu pisać skargi na personel medyczny do prezesa Zduńskowolskiego Szpitala Powiatowego. Dlatego napisał skargę i wysłał ją do sieradzkiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia. W NFZ informują, że skarga jeszcze do nich nie dotarła, ale gdy dotrze, na pewno sprawie się przyjrzą.

 

Dyrektor d.s medycznych Zduńskowolskiego Szpitala Powiatowego informuje, że sprawy nie zna, bo przebywa na zwolnieniu lekarskim. Jednak, jak się okazuje jest jedyną osoba, która może udzielić komentarza. – Nie mam dostępu do dokumentacji medycznej ale wydaje mi się nieprawdopodobne, żeby ze szpitala wypisana została osoba nieprzytomna. Myślę, że prokuratura, która zabezpieczyła dokumentację medyczna, wyjaśni całą sprawę – mówi Dariusz Kałdoński, dyrektor ds medycznych Zduńskowolskiego Szpitala Powiatowego.

 

Jolanta Jeziorska aip



COMMENTS

WORDPRESS: 0