Zbigniew Stonoga stanął przed lubelskim sądem. Prokuratura zarzuca mu m.in. przywłaszczenie i pranie brudnych pieniędzy

Zbigniew Stonoga stanął przed lubelskim sądem. Prokuratura zarzuca mu m.in. przywłaszczenie i pranie brudnych pieniędzy

O przywłaszczenie niespełna miliona złotych i pranie brudnych pieniędzy prokuratura oskarża Zbigniewa Stonogę. – Zarzuty są fałszywe, o podłożu politycznym – twierdzi przedsiębiorca. Lubelski sąd ma zadecydować, czy Stonoga trafi na trzy miesiące do aresztu tymczasowego.

Do lubelskiego sądu Zbigniew Stonoga został doprowadzony w środę. Rano odbyło się posiedzenie w sprawie tymczasowego aresztowania podejrzanego. – Zarzuty są fałszywe, o podłożu politycznym. Chodzi o to, żeby zniszczyć dorobek społeczny Stonogi i zamknąć go do więzienia – powiedział Zbigniew Stonoga po wyjściu z sali rozpraw.

 

Zgodził się na publikację swojego wizerunku i pełnego nazwiska. Zatrzymanemu towarzyszyli konwojujący go policjanci i adwokat. Po wyjściu z sali rozpraw żona przekazała mu walizkę z ubraniami na zmianę.

 

O tymczasowe aresztowanie wnioskowała prokuratura, ale w środę rano decyzja nie zapadła. Sąd dał sobie czas na przeanalizowanie materiału dowodowego do wieczora. Posiedzenie zaplanowano na godzinę 15, ale może ono się przedłużyć. – Materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie daje żadnych podstaw do tego, żeby Prokuratura Regionalna mogła kierować wniosek o zastosowanie środka najbardziej dolegliwego, w postaci tymczasowego aresztowania – zastrzega adwokat Michał Wąż, który reprezentuje podejrzanego.

 

Zbigniew Stonoga usłyszał zarzuty

 

45-latek został ujęty w nocy z niedzieli na poniedziałek. We wtorek usłyszał zarzuty. Najcięższe dotyczą przywłaszczenia ponad 900 tys. zł należących do fundacji prowadzonej przez Zbigniewa Stonogę i prania brudnych pieniędzy. – Podejrzany usłyszał w sumie siedem zarzutów za czyny, których miał się dopuścić w latach 2015 – 2017 – informuje prok. Piotr Marko, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Lublinie. Fundacja prowadziła loterie, w których nagrodami były luksusowe samochody i pieniądze. Zdaniem prokuratury, część pojazdów i pieniędzy nigdy nie zostało wręczonych zwycięzcom. Zbigniew Stonoga oświadczył, że nigdy nie przywłaszczył żadnych pieniędzy ani samochodów.

 

– Osoby, które wygrały te samochody, które zostały obdarowane, faktycznie otrzymały pieniądze, faktycznie otrzymały samochody – mówi adwokat Michał Wąż. Dodaje, że stanowisko Zbigniewa Stonogi potwierdzają sami obdarowani. – Zostali de facto w tej sprawie przesłuchani i potwierdzili, że te pieniądze otrzymali. Osoby, które otrzymały samochody, również potwierdziły, że otrzymały te samochody. Dlatego jestem zdziwiony taką konstrukcją zarzutów – dodaje obrońca podejrzanego. Pozostałe zarzuty dotyczą prowadzenia nielegalnej loterii oraz złamania ustawy o rachunkowości. Zdaniem śledczych, podejrzany nie złożył w KRS sprawozdań finansowych swojej fundacji za lata 2016 i 2017. Zbigniewowi Stonodze grozi do 15 lat pozbawienia wolności.

 

Kim jest Zbigniew Stonoga?

 

Zbigniew Stonoga to polski przedsiębiorca, aktywista, osobowość internetowa, działacz społeczny i polityczny. Prowadził m.in. salon samochody w Zamościu. W 2015 r. założył własną partię polityczną, ale w wyborach parlamentarnych nie zdobył mandatu. W czerwcu tego samego roku opublikował na Facebooku ponad trzy tysiące fotokopii akt dotyczących afery podsłuchowej.

 

W ostatnich latach wspomagał policję w wyłapywaniu pedofilów i organizował zbiórki charytatywne. Jest znany z kontrowersyjnych działań i wypowiedzi, w których nie przebierając w słowach, krytykuje polityków, głównie z PiS. Ma na koncie kilka wyroków. Został skazany m.in. za oszustwo przy sprzedaży samochodu. Kolejne sprawy są w toku.

 

aip



COMMENTS

WORDPRESS: 0