HomeUSA

Zaprzeczenia Joe Bidena, że nie uczestniczył w interesach syna, to rażące kłamstwo – twierdzi partner biznesowy Huntera Bidena

Zaprzeczenia Joe Bidena, że nie uczestniczył w interesach syna, to rażące kłamstwo – twierdzi partner biznesowy Huntera Bidena

Były partner biznesowy Huntera Bidena Tony Bobulinski utrzymuje, że spotkał się dwukrotnie z Joe Bidenem, gdy był on wiceprezydentem USA, w związku z umową biznesową z chińską firmą. Demokratyczny kandydat do Białego Domu zaprzecza, co Bobulinski nazwał “rażącym kłamstwem”.

 

Brytyjski dziennik „The Times” opublikował w środę na swoim portalu wypowiedź Bobulinskiego, który twierdzi, że poproszono go o poprowadzenie biznesu, w którym uczestniczyło kilku partnerów, w tym bracia Hunter i Jim Bidenowie, brat Joe Bidena oraz chińska firma energetyczna CEFC. W rozmowie z amerykańską telewizją Fox News Bobulinski powiedział, że Hunter Biden zorganizował spotkanie ze swoim ojcem w maju 2017 roku w Los Angeles. Były wiceprezydent był tam wówczas na konferencji.

 

„Chociaż (Bobulinski – PAP) nie przedstawił żadnego dowodu na rzekome spotkania, jego wypowiedź stanowi najnowsze wyzwanie dla 77-letniego Joe Bidena, demokratycznego pretendenta do Białego Domu, łączące się z zagmatwanymi sprawami biznesowymi jego młodszego syna. Joe Biden powiedział wcześniej, że nigdy nie rozmawiał o interesach z 50-letnim Hunterem. Demokraci postrzegają te zarzuty jako taktykę oczerniania go do ostatniej chwili przed wyborami (prezydenckimi w USA) 3 listopada” – pisze gazeta.

 

Odnosząc się do wcześniejszych doniesień dziennika „New York Post” o rzekomym odkryciu obciążających Huntera Bidena dokumentów biznesowych w e-mailach na jego pozostawionym do naprawy laptopie, „The Times” przypomina, że niektórzy Demokraci odrzucili to jako inspirowaną przez Rosję kampanię dezinformacyjną.

 

Powołując się na e-maile uzyskane od Rudy’ego Giulianiego, prawnika prezydenta USA Donalda Trumpa, “New York Post” napisał, że Hunter Biden prowadził lukratywne interesy z największą prywatną chińską firmą energetyczną. Miał też przyznać, że jeden z kontraktów byłby interesujący dla jego rodziny.

 

„Te rzekome (dokumenty) pokazały, że (Hunter Biden) zaaranżował spotkanie swojego ojca z ukraińskim biznesmenem w 2015 roku, kiedy (Joe Biden) był wiceprezydentem, i że 10 proc. w umowie biznesowej z chińską firmą miało zostać zarezerwowane dla +wielkiego człowieka+ (tj. Joe Bidena – PAP) w 2017 roku” (tj. po zakończeniu jego kadencji) – pisze gazeta.

 

Bobulinski, przedstawiany jako weteran marynarki wojennej i bogaty biznesmen, powiedział, że zdecydował się mówić, pragnąc oczyścić swoje nazwisko. Był zaangażowany w tworzenie chińskiego przedsięwzięcia SinoHawk i poirytowało go, że został zwolniony z powodu rzekomego zaangażowania w rosyjski spisek – powiedział.

 

„The Times” cytuje niedawne tygodnia oświadczenie rzecznika prasowego kampanii wyborczej byłego wiceprezydenta: „Joe Biden nigdy nawet nie rozważał angażowania się w interesy z rodziną ani w jakiekolwiek inne zagraniczne interesy. Nigdy nie miał akcji w takich umowach biznesowych ani też żaden członek rodziny oraz jakakolwiek inna osoba nigdy nie posiadała akcji w jego imieniu”. Gazeta przypomina też, że w ostatniej debacie telewizyjnej z Trumpem były wiceprezydent poinformował o opublikowaniu swoich zeznań podatkowych, które nie wykazały żadnych zagranicznych zarobków.

 

W Fox News Bobulinski nazwał to zaprzeczenie „rażącym kłamstwem”.

 

„To jest Tony, tato, mówiłem ci o nim, że pomaga nam w biznesie, nad którym pracujemy z Chińczykami” – miał według Bobulinskiego powiedzieć Hunter Biden podczas spotkania, na którym miał przedstawić go wiceprezydentowi.

 

Zdaniem biznesmena Hunter Biden mówił o swoim ojcu jako o „przewodniczącym”, kiedy omawiał sprawy biznesowe. Bobulinski przekonywał, że z całą pewnością to Joe Biden był „wielkim człowiekiem” wymienionym w e-mailu z laptopa Huntera, odnoszącym się do podziału zysków. W jego opinii rodzina używała nazwiska Biden do przeprowadzania rozległych tajnych transakcji biznesowych w kilku krajach.

 

„(Bobulinski) powiedział, że jego główne spotkanie z Joe Bidenem odbyło się w hotelu w maju 2017 roku późnym wieczorem. Rozmowa była bardzo ogólna i nie zawierała detali na temat umowy biznesowej z chińską firmą. Twierdził, że drugie, krótkie spotkanie miało miejsce następnego dnia po tym, kiedy Joe Biden przemawiał na konferencji” – pisze „The Time”.

 

„Gdy po raz pierwszy spotkałem się z Hunterem Bidenem i Jimem Bidenem, odbyłem (z nimi) nieformalną dyskusję, podczas której poinformowali mnie, że ich tata jest w drodze i nie będziemy wchodzić w zbyt wiele szczegółów na temat biznesu, ale po prostu spędzimy czas na rozmowie na wysokim poziomie o mnie, moich dokonaniach, rodzinie Bidenów, a potem on musi trochę odpocząć” – mówił Bobulinski.

 

Według jego relacji Bidenowie podejmowali go, prezentując siłę ich rodziny, aby się zaangażował, objął rolę dyrektora generalnego i rozwijał SinoHawk zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i na całym świecie we współpracy z CEFC.

 

„Dlaczego 2 maja o godz. 22.38 Joe Biden wyszedł poza swój program zajęć, aby usiąść ze mną za kolumną w ciemnym barze w Beverly Hilton, aby ludzie nas nie widzieli, aby porozmawiać o ich rodzinie i mojej rodzinie i biznesie na bardzo wysokim poziomie? – odpowiadał Bobulinski pytaniem na pytanie.

 

Tłumaczył, że nie miał innego powodu spotkania z Joe Bidenem, jak tylko porozmawiać na temat jego rodziny i CEFC. Na pytanie, czy było dla niego jasne, że Hunter Biden powiedział swojemu ojcu o umowie biznesowej, odparł: “Jasne jak słońce”.

 

„Nie prosiłem o spotkanie z Joe. To oni poprosili, abym się z nim spotkał – a Hunter stwierdził to na piśmie – narażali na szwank całe swoje rodzinne dziedzictwo. Wiedzieli dokładnie, co robią. Mieli do czynienia z chińskim przedsiębiorstwem (…), które miało silne wsparcie finansowe i polityczne ze strony Komunistycznej Partii Chin” – akcentował biznesmen.

 

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

COMMENTS