Zamieszki w Jerozolimie. Palestyńczycy nie chcą bramek na Wzgórzu Świątynnym

Zamieszki w Jerozolimie. Palestyńczycy nie chcą bramek na Wzgórzu Świątynnym

W Jerozolimie doszło w piątek do ostrych zamieszek Palestyńczyków z izraelską policją. Protestują oni bowiem przeciwko zainstalowaniu bramek z wykrywaczami metalu na Wzgórzu Świątynnym, miejscu świętym. Podczas starć zginęło trzech Palestyńczyków, a dziesiątki zostało rannych. Tego dnia palestyński napastnik zabił również trzech Żydów, cywilów.

 

Bramki, przez który musi przejść każdy wierny, ustawiono przy wejściu na Wzgórze Świątynne we Wschodniej Jerozolimie. To święte miejsce zarówno dla Żydów, jak i muzułmanów – stała tam Świątynia Jerozolimska (najświętszy obiekt dla Żydów), a wyznawcy Islamu chodzą tam na modlitwy do sanktuarium Kopuła na Skale oraz meczetu Al-Aksa. Bramki zainstalowano po ataku, do którego doszło w ubiegłym tygodniu – dwóch izraelskich policjantów zostało zastrzelonych przez Arabów. W odpowiedzi na ustawienie bramek prezydent Palestyny Mahmud Abbas powiedział, że zawiesza wszystkie kontakty dyplomatyczne z Izraelem.

 

W piątek doszło do kulminacji trwających już kilka dni protestów Palestyńczyków przeciwko bramkom i wykrywaczom metalu. Demonstranci, których według władz Izraela było około 3 tysięcy, starli się z izraelską policją. W ruch poszły kamienie, podpalone opony i petardy, policjanci użyli z kolei pałek, kauczukowych kul i gazu łzawiącego. Zamknięto sklepy, na Wzgórze Świątynne nie byli wpuszczani też turyści. Jak podaje BBC, zginęło trzech Palestyńczyków, a według Palestyńskiego Czerwonego Krzyża blisko 200 Arabów zostało rannych. Ponad 40 z nich zostało postrzelonych lub pobitych.

 

Jak informuje BBC, w piątek wieczorem doszło także do zabójstwa trzech Izraelczyków. Młody Palestyńczyk, zidentyfikowany przez izraelską policję jako Omar al-Abed, wtargnął do izraelskiego w domu w miejscowości Challamisz, niedaleko Ramallah, i dźgnął nożem cztery osoby. Trzy – dwóch mężczyzn i kobieta, zmarły, druga kobieta została ranna i trafiła do szpitala. Al-Abed został postrzelony przez policję, również został hospitalizowany. Nie wiadomo na razie czy atak był powiązany z zamieszkami w Jerozolimie.

 

Od 2015 r. często dochodzi do ataków między Palestyńczykami i Izraelczykami, a za większość z nich odpowiadają ci pierwsi – twierdzi Izrael. Według władz Palestyny to skutek dekad izraelskiej okupacji. W atakach tych zginęło co najmniej 47 Izraelczyków, 255 Palestyńczyków i 5 cudzoziemców. Zdaniem izraelskich służb większość palestyńskich ofiar to zamachowcy.

 

 

fot. Twitter/Micky Rosenfeld

(AIP)



COMMENTS

WORDPRESS: 0