"> Zachodniopomorskie: Nie żyje 2-miesięczna Jagoda. W czerwcu trafiła do szpitala z ciężkimi obrażeniami - wiadomosci.com

Zachodniopomorskie: Nie żyje 2-miesięczna Jagoda. W czerwcu trafiła do szpitala z ciężkimi obrażeniami

Zachodniopomorskie: Nie żyje 2-miesięczna Jagoda. W czerwcu trafiła do szpitala z ciężkimi obrażeniami

Zmarła dwumiesięczna Jagoda z Darłowa. W czerwcu niemowlę z ciężkimi obrażeniami trafiło do szpitala w Koszalinie. Prokuratura czeka na wyniki sekcji zwłok, które wykażą jaka była bezpośrednia przyczyna śmierci dziewczynki.

Informacje o śmierci Jagódki potwierdził rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie. – Wykonana została sekcja zwłok. Oczekujemy w tej chwili na wynik sądowo – lekarski. W zależności od tego jakie będą ustalenia biegłych i przeprowadzonych badań szczegółowych, trzeba będzie rozważyć, czy nie zmienić zarzutu dla ojca dziewczynki – mówi nam Ryszard Gąsiorowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Koszalinie. Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło w drugiej połowie czerwca tego roku. W nocy z 18 na 19 czerwca do szpitala w Koszalinie trafiła dwumiesięczna Jagódka z Darłowa. Dziewczynka miała dwa krwiaki po obu stronach głowy i była nieprzytomna. Śledczy ustalili, że obrażenia nie były wynikiem nieszczęśliwego wypadku. Jednocześnie biegły stwierdził, że na ciele nie było bezpośrednich śladów pobicia. Mimo usilnych starań lekarzom nie udało się uratować dziewczynki. Z relacji matki wynikało, że gdy wyszła z domu po zakupy dziecko spało i było w bardzo dobrym stanie.

 

Kiedy wróciła do domu – dziewczynka była nieprzytomna, nie oddychała. Kobieta zapewniła, że od razu powiadomiła pogotowie. Gdy matki nie było opiekę nad Jagodą miał sprawować jej ojciec. Spożywał w tym czasie alkohol ze znajomymi. Matka dziecka, Daria B., usłyszała zarzut z artykułu 160 paragraf 2 Kodeksu Karnego, który mówi o tym, że jeżeli ktoś naraża osobę na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, może odpowiadać karnie. Z kolei ojciec dziecka usłyszał zarzut spowodowania ciężkich obrażeń ciała u dziecka, które realnie zagrażały jego życiu. – Zmiana zarzutu może dotyczyć Adama K., bo mamy do czynienia ze skutkiem w postaci zgonu. Czy biegły oceni, że mężczyzna zgon wywołał umyślnie, czy nieumyślnie, od tego będzie zależało dalsze postępowanie prokuratury. Dotychczas Adam K. miał zarzut o spowodowanie konkretnych obrażeń ciała typu ciężkiego, które mogły zagrażać życiu dziewczynki. Teraz dziecko zmarło i trzeba będzie rozważyć, czy jest osobą która odpowie za skutek w postaci śmierci – wyjaśnia rzecznik prokuratury. Na te ustalenia trzeba będzie jednak poczekać. Biegły opracowuje opinię.

 

 

Wojciech Kulig (aip)



COMMENTS

WORDPRESS: 0