3.8 C
Chicago
piątek, 26 lutego, 2021

Zabójstwo 10-letniej Kristiny z Mrowin. Śledczy nadal czekają na dane z Facebooka

Popularne

Mija 15 miesięcy od zabójstwa 10-latki z Mrowin – jednej z najokrutniejszych zbrodni ostatnich lat w naszym regionie. Mimo, że sprawcę zatrzymano już po kilku dniach i przyznał się do winy, wciąż nie ma aktu oskarżenia w tej sprawie. Prokuratorzy prowadzący śledztwo nadal bowiem czekają na dane z Facebooka oskarżonego. Chcą zapoznać się z korespondencją Jakuba A. wysyłaną przez konto społecznościowe. Chodzi m.in. o rozmowy z jednym z kolegów, którego miał podżegać do popełnienia morderstwa.

Amerykański gigant o korespondencję został poproszony już pół roku temu. Jak poinformował nas Tomasz Orepuk z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy śledczy otrzymali informację, że osoba zajmująca się pomocą międzynarodową w USA czeka na zgodę amerykańskiego sądu w tej sprawie. Już wcześnie śledczy poznali kluczową dla śledztwa opinię, z której wynika, że Jakub A. był i jest poczytalny. Przypomnijmy. Dziewczyna zaginęła w czwartek 13 czerwca koło 12.30. Wyszła ze szkoły i wracała jak co dzień do domu, który od szkoły dzieli trochę ponad kilometr. Ostatni raz była widziała niespełna 200 metrów od domu, szła poboczem głównej ulicy w Mrowinach. Tyle, że do domu nie dotarła.

 

Jej zakrwawione i roznegliżowane zwłoki zleziono kilka godzin później w lesie pomiędzy Imbramowicami, a Pożarzyskiem. Trzy dni później zatrzymano podejrzanego o ten czyn 22-letniego Jakuba A. To student z Wrocławia, rodzina zamordowanej dziewczynki. Mężczyzna zakochał się w mamie 10-latki – swojej ciotce. Uznał, że Kristina stoi na drodze jego szczęścia i postanowił się jej pozbyć. Jakub A. nie tylko przyznał się do zabójstwa Kristiny, ale i opowiedział ze szczegółami jak je zaplanował, a potem krok po kroku podczas wizji lokalnej opisał zbrodnię. Liczył, że nigdy nie odpowie za to morderstwo, że będzie to zbrodnia doskonała. 22-latek z Wrocławia zapewnił sobie alibi. Nie tylko przed policją, ale i rodziną zamordowanego dziecka.

 

– Już kilka dni wcześniej powiedział, że tego dnia jedzie do Poznania oglądać jakiś samochód. Mówił, że chce go kupić. Dlatego kiedy dziewczynka zaginęła nikomu z rodziny nie przyszło nawet do głowy, że on za tym stoi. Miał być kilkaset kilometrów stąd – mówi nam znajomy rodziny z Mrowin.

 

Tymczasem przyjechał do Mrowin pożyczonym z wypożyczalni samochodem. Czekał na Kristinę na bocznej drodze prowadzącej do jej domu (około 150 metrów od niego). Okłamał dziecko i podstępem namówił by 10-latka wsiadła do jego auta. Kupił nawet nowe ubrania i za duże buty – wszystko by odwrócić od siebie podejrzenia, a w internecie szukał informacji o tym jak upozorować zbrodnię na tle pedofilskim i to mu się udało. Został mu postawiony zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, pożegnania do zabójstwa oraz zbezczeszczania zwłok. Grozi mu dożywocie.

 

MM aip

- Advertisement -

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

- Advertisement -

Ostatnio dodane