HomePILNE

Za chwilę 10 maja. Co z wyborami prezydenckimi?

Za chwilę 10 maja. Co z wyborami prezydenckimi?

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek zapytała Państwową Komisję Wyborczą, czy ta jest w stanie przeprowadzić wybory 10 maja. Elżbieta Witek powiedziała o tym w programie Gość Wiadomości w TVP Info. Zapowiedziała również, że rano skieruje pytanie do Trybunału Konstytucyjnego. “Do przewodniczącego PKW skierowałam pytanie, czy Państwowa Komisja Wyborcza jest w stanie zorganizować wybory prezydenckie 10 maja. Czekam na tę odpowiedź. Skieruję też wniosek do Trybunału Konstytucyjnego, w którym chcę zapytać, czy przesunięcie przez mnie terminu wyborów będzie sprzeczne, bądź zgodne z konstytucją” – powiedziała Elżbieta Witek.

Państwowa Komisja Wyborcza nie widzi możliwości, by 10 maja przeprowadzić wybory prezydenckie. Jak napisał szef PKW sędzia Sylwester Marciniak w odpowiedzi na pismo marszałek Sejmu Elżbiety Witek, jest to niemożliwe z przyczyn prawnych i organizacyjnych.

Szef PKW zwrócił uwagę, że do tego terminu pozostało 5 dni, a stan prawny, na podstawie którego wybory miałyby zostać przeprowadzone, nie jest ustalony. Jak przypomniał, kompetencje Państwowej Komisji Wyborczej w zakresie ustalenia wzoru karty do głosowania i zarządzenia druku kart zostały zawieszone na mocy jednego z przepisów ustawy antykryzysowej z 16 kwietnia.
Marszałek Sejmu mówiła, że 10 maja nie jest ostatecznym terminem dla tegorocznych wyborów prezydenckich i że zgodnie z konstytucją mogą się one odbyć do 23 maja. Jak podkreśliła, wynika to z konkretnych artykułów ustawy zasadniczej. “Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej mówi o tym, że są jeszcze inne terminy. Termin 10 maja nie jest terminem obligatoryjnym i nie jest terminem jedynym. Konstytucja mówi o tym w artykule 128 ustęp 2, że marszałek ogłasza termin wyborów na czas nie dłuższy niż sto dni i nie krótszy niż 75 dni przed zakończeniem kadencji urzędującego prezydenta. Ten 75. dzień wypada na dzień 23 maja” – podkreśliła Elżbieta Witek.

Marszałek Witek odpowiadała też na wątpliwości dotyczące tego, że 23 maja wypada w sobotę, a wybory zawsze odbywały się w dzień wolny od pracy. Jak mówiła, ustawa o PKW nie zakazuje jednak marszałkowi zmiany tego terminu. “Oczywiście ustawa o Państwowej Komisji Wyborczej precyzuje, że jest to dzień wolny od pracy, ale nie mówi nic absolutnie o tym, żeby marszałek nie mógł zmienić tego terminu w sytuacji, kiedy wybory nie mogłyby sie z różnych powodów, niezależnych od marszałka Sejmu, czy od kogokolwiek, nie mogłyby sie odbyć” – mówiła Elżbieta Witek.
Według marszałek Sejmu w konstytucji nie ma wprost zapisu, ze wybory muszę się odbyć w dzień wolny od pracy. Jedynie w sytuacji, gdy dochodzi do “opróżnienia” urzędu prezydenta, wybory muszą się odbyć w dniu wolnym od pracy. Elżbieta Witek przypomniała też ustawę przyjętą 16 kwietnia, zgodnie z którą premier może sobotę ogłosić dniem wolnym od pracy.

Marszałek Sejmu powiedziała też, że widziała “celową obstrukcję” w sprawie procedowania w Senacie ustawy wprowadzającej powszechne głosowanie korespondencyjne w tegorocznych wyborach prezydenckich. Elżbieta Witek podkreśliła, że Senat nie potrzebował aż 30 dni na prace nad tą ustawą. “Ta ustawa o wyborach korespondencyjnych mogła być głosowana wcześniej i termin 10 maja przy wyborach korespondencyjnych był jak najbardziej realny. W związku z tym nie pozostaje mi nic innego, jak powiedzieć, ze widzę tutaj naprawdę celową obstrukcję. Nagle okazuje się, że potrzebne są ekspertyzy. Przy podnoszeniu wieku emerytalnego, sprawy niezmiernie ważnej dla milionów Polaków, takie ekspertyzy nie były potrzebne. Ja bym jednak uznała, że Senat kieruje się jednak zupełnie innymi powodami niż te, o których mówi oficjalnie pan marszałek Grodzki” – mówiła Elżbieta Witek.

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek dodała, że tę ustawę należało szybko procedować. “Jeżeli Senat uważał, a miał takie prawo, że ustawę należy odrzucić, to ta ustawa powinna być odrzucona jak najszybciej. Na przykład po tygodniu, po dziesięciu dniach, ale nie po miesiącu. Senat dokładnie wiedział, kiedy jest termin wyborów i na samym początku pan marszałek zapowiedział, że będzie ją trzymał 30 dni, chociaż ja miałam nadzieję, że uda się jednak w Senacie, zwłaszcza jeżeli będzie taka decyzja, że ustawę należy odrzucić, że takie będą wnioski senatorów, to ona jednak do Sejmu trafi wcześniej. tak się nie stało” – mówiła marszałek Sejmu.

Sejmu Elżbieta Witek uważa, że wprowadzanie któregoś ze stanów nadzwyczajnych w obecnej sytuacji byłoby niezgodne z konstytucją. Jak mówiła w programie Gość Wiadomości w TVP Info, rząd radzi sobie z pandemią dzięki obowiązującym przepisom. “Stany nadzwyczajne wprowadza się wyłącznie wtedy, gdy organy państwa i samo państwo ma niewystarczające środki i metody do tego, żeby działać w stanie epidemii. Tymczasem nasz rząd radzi sobie naprawdę bardzo dobrze. Pomogła tutaj ustawa z 2008 roku która daje rządowi narzędzia do tego, żeby w tej trudnej sytuacji epidemii sobie radzić. Te narzędzia, które daje ustawa z 2008 roku są stosowane przez rząd i one są wystarczające” – podkreśliła Elżbieta Witek.

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek powiedziała też, że przedstawiciele ugrupowań wchodzących w skład obozu rządzącego mają czasami odmienne poglądy i zapatrywania na niektóre sprawy, lecz zawsze kierują się dobrem państwa i obywateli. Marszałek Sejmu podkreśliła, że ścierające się odmienne poglądy mogą zapoczątkować bardzo dobre pomysły. “To, że są różnice zdań, jest zupełnie naturalne, bo nie jesteśmy monolitem. Składamy się z ugrupowań, które przecież mają także swoje indywidualne programy, a jednak potrafiliśmy się zjednoczyć. Jestem przekonana, że w sprawach najważniejszych dla naszego państwa i dla naszych obywateli, będziemy potrafili znaleźć to jedno wspólne rozwiązanie, które będzie dobre dla nich i zgodne z konstytucją” – podkreśliła Elżbieta Witek.

Rządzącą koalicję tworzą Prawo i Sprawiedliwość oraz Zjednoczona Prawica, w której skład wchodzą partie Solidarna Polska oraz Polska Razem.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/wczesn./d mile/w kry

COMMENTS