14.9 C
Chicago
niedziela, 25 lutego, 2024

Wydarzenia w Kolonii to punkt zwrotny w historii Niemiec?

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Debata wokół imigrantów rozkręciła się na dobre. Po sylwestrowych brutalnych atakach seksualnych i rabunkowych na kobiety w Kolonii i innych niemieckich miastach do policji napłynęło już ponad 600 zgłoszeń o napaści. Dochodzenie koncentruje się w dużej mierze na azylantach, co wywiera dodatkową presję na kanclerz Angelę Merkel i jej politykę otwartych drzwi – informuje agencja Reutersa.

 

Według komentatora dziennika „ Die Welt” Jacquesa Schustera wydarzenia w Kolonii stanowią punkt zwrotny w historii Niemiec, a już na pewno punkt zwrotny w polityce wobec uchodźców i imigrantów. Od dnia, w którym doszło do napaści, coraz więcej obywateli Niemiec zwraca uwagę na zagrożenia wynikające z napływu cudzoziemców. Do tej pory – wzorem Merkel – woleli raczej skupiać się na pozytywnych stronach imigracji. Komentator przekonuje, że dyskusja, która rozgorzała po tragicznych wydarzeniach okazała się oczyszczająca.

 

Jak pisze Schuster, sami politycy wreszcie zabrali się do pracy, jaką powinni byli wykonać miesiące temu. Największa partia koalicji rządowej CDU podczas sobotniego spotkania w Moguncji zdecydowała się na zaostrzenie niemieckiego prawa. Władze zapowiedziały szybsze deportacje uchodźców, którzy dopuścili się przestępstwa, a także zwiększenie liczby funkcjonariuszy przeprowadzających kontrole w miejscach publicznych.

 

Wydarzenia z Kolonii wywołały komentarze w całej Europie. Jak pisze BBC, to co się stało w ciągu pierwszych godzin 2016 roku w Niemczech może mieć ogromny wpływ na resztę kontynentu. Powszechnie uważa się bowiem, że elita polityczna Niemiec nie jest szczera z opinią publiczną. Przemilczeć pewne niewygodne kwestie próbują także niemieckie media. Dla przykładu telewizja publiczna ZDF nie wspominała o incydentach w Kolonii całe cztery dni. Europa przygląda się tym wydarzeniom i coraz dobitniej zdaje sobie sprawę, że polityka imigracyjna Merkel zwyczajnie nie zdaje egzaminu.

 

W samej Kolonii złożono 516 skarg na ataki w sylwestra. Policja w Hamburgu poinformowała o zgłoszeniu 33 spraw, odnotowano je również we Frankfurcie. W sobotni wieczór w tym ostatnim mieście aresztowano 19-latka marokańskiego pochodzenia.

 

Nagły charakter brutalnych ataków oraz fakt, że rozlały się one na tak rozległe tereny – od Hamburga do Frankfurtu – wywołał spekulacje ministra sprawiedliwości Niemiec Heiko Maasa, że były one planowane i koordynowane. Debatę na temat migracji dodatkowo podsyca zeszłotygodniowy incydent, do którego doszło w Nadrenii Północnej-Westfalii. Władze potwierdziły bowiem, że mężczyzna, który wtargnął na posterunek policji w Paryżu był jednym z azylantów.

 

Ataki, które wywołały gwałtowne protesty partii prawicowych grożą dalszym osłabieniem zaufania obywateli do niemieckiej kanclerz. Mogą też przysporzyć wielu zwolenników antyimigracyjnej partii Alternatywa dla Niemiec (AFD). Popularność Merkel topnieje z każdym dniem.

 

Badanie sponsorowane przez państwowego nadawcę ARD pokazało, że podczas gdy jeszcze w kwietniu ubiegłego roku 75% ankietowanych było zadowolonych z pracy Merkel, teraz kanclerz może liczyć na poparcie zaledwie połowy obywateli. Prawie trzy czwarte badanych stwierdziło też, że migracja była najważniejszą kwestią z jaką rząd miał do czynienia w 2016 roku.

 

Równie ostre dyskusje toczą się w sąsiedniej Austrii. – To, co się stało w Kolonii jest niewiarygodne i nie do przyjęcia – powiedziała austriacka minister spraw wewnętrznych Johanna Mikl-Leitner w rozmowie z gazetą OESTERREICH. W okolicach Salzbura doszło do kilku podobnych incydentów. – Tacy przestępcy powinni być natychmiast deportowani – poparła podobną sugestię Merkel.

- Advertisement -

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520