Wpadki Donalda Trumpa. Miliarder, który przyzwyczajony jest do tego, że dostaje to, co chce

Wpadki Donalda Trumpa. Miliarder, który przyzwyczajony jest do tego, że dostaje to, co chce

Amerykański prezydent znany jest ze swobodnego stylu bycia, potocznego języka i niekonwencjonalnych zachowań. Nie stroni od kobiet. Bywa, że oratorskie zapędy i emocje miliardera przyzwyczajonego do dyktowania innym, co mają robić, górują nad protokołem dyplomatycznym, do którego europejscy politycy mają bardziej pryncypialny stosunek. Prezydent Trump nie ma zwyczaju słuchać swoich doradców. Robi i mówi to, co uważa za słuszne w danym momencie. Jak sam przyznał, nie wahałby się używać haków na swoich przeciwników politycznych.

W niedawnym wywiadzie dla amerykańskiej telewizji ABC Donald Trump powiedział, że gdyby inne państwo zaoferowało mu materiały, które skompromitowałyby jego rywali w przyszłorocznych wyborach, to byłby otwarty na przyjęcie takiej propozycji. – Myślę, że chciałbym to usłyszeć – powiedział Donald Trump w rozmowie z kanałem ABC News – Nie ma nic złego w słuchaniu – dodał amerykański prezydent. Wypowiedź spotkała się z szeroką krytyką jego potencjalnych rywali w przyszłorocznych wyborach prezydenckich, ale także w innych środowiskach.

Każde spotkanie z amerykańskim prezydentem jest wyzwaniem dla specjalistów od protokołu dyplomatycznego i powodem ogromnego stresu dla organizatorów.

Po poprzednim spotkaniu prezydentów Polski i USA w zeszłym roku, to prezydent Trump, a nie prezydent Andrzej Duda, ogłosił, ile ma kosztować tzw. Fort Trump, czyli miks rotacyjnych i stacjonarnych baz amerykańskich wojsk w Polsce. Donald Trump wspomniał, że koszt, który chcą ponieść Polacy, to 2 mld dolarów.

Dyplomacja twitterowa – bez konsultacji z sojusznikami z NATO

Szum w świecie dyplomacji i protesty wśród sojuszników Stanów Zjednoczonych w NATO wywołało ogłoszenie w grudniu 2018 r wyjścia wojsk amerykańskich z Syrii i Afganistanu bez wcześniejszego poinformowania o tej decyzji sojuszników z NATO. – Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump podjął decyzję o wycofaniu sił USA z Syrii wbrew opinii ówczesnego szefa Pentagonu Jima Mattisa i doradców wojskowych oraz ds. bezpieczeństwa – alarmował dziennik “Washington Post”. Swoją decyzję Trump uzasadniał interesami Stanów Zjednoczonych, poinformował o niej na Twitterze. Po decyzji prezydenta Trumpa do dymisji podał się Jim Mattis. Decyzja wywołała krytyczne reakcje w Kongresie, w tym wśród kongresmenów z Partii Republikańskiej. „Amerykańskie wyjście z Syrii przyczyni się do wygranej państwa Islamskiego, Iranu i prezydenta Syrii Baszara el-Asada oraz Rosji” – ocenił jeden z wpływowych senatorów Lindsey Graham.

Niejednoznaczne traktowanie Rosji

Przed spotkaniem z przywódcami G7 w ostatni weekend Donald Trump powiedział, że jest możliwe, iż zaprosi Rosję na przyszłoroczne spotkanie tej grupy w 2020 r, kiedy gospodarzem szczytu będą Stany Zjednoczone. Rosja został wykluczona z tego prestiżowego forum najbogatszych państw świata w konsekwencji sankcji, które na naszego wschodniego sąsiada nałożone za aneksję Krymu w 2014 r i wrogie działania w Donbasie. Przywódcy G7 są przeciwni powrotowi do formatu G8 i zaproszeniu Władimira Putina na kolejny szczyt. Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk powiedział, że będzie starał się przekonać liderów, iż na następny szczyt warto zaprosić Ukrainę, jako gościa, a nie Rosję. Tusk podkreślił, że powody, dla których Rosję usunięto z grupy najbardziej rozwiniętych gospodarczo państw świata w 2014 roku “wciąż są aktualne”.

Inną poważną kwestią, która, według komentatorów, mogła nawet prowadzić do impeachmentu Trumpa, był raport CIA dotyczący wpływania Rosji na kampanię wyborczą w USA. Reakcja Trumpa na raport CIA była zaskakująca. Amerykański prezydent stojąc u boku prezydenta Rosji Władimira Putina na szczycie w Helsinkach w 2018 r., przedłożył jego zapewnienia, że Kreml nie ingerował w amerykańskie wybory, ponad raport własnych służb wywiadowczych. Były szef CIA John Brennan wprost nazwał to zdradą. Prezydent Trump nie miał dobrych relacji z szefami służb wywiadowczych USA, ale nie można wszystkiego tłumaczyć osobistymi relacjami. Zwolnił m.in. szefa FBI Jamesa Comeya, który prowadził śledztwo w sprawie rosyjskiej ingerencji. A szef wywiadu Dan Coats, nominowany już przez obecnego prezydenta, wydał oświadczenie, w którym zapewnił o „nieustających i powszechnych” wysiłkach Rosji, by podkopywać amerykańską demokrację.

Protokół dyplomatyczny jest dla mięczaków

Jeszcze przed przylotem w czerwcu do Wielkiej Brytanii w wywiadzie dla bulwarówki „The Sun” Trump mówił o brytyjskiej księżnej Meghan Markle, że jest „nasty”, czyli okropna. Później wypierał się swoich słów, ale dziennikarze zamieścili w internecie nagranie z wypowiedzią prezydenta. Natomiast pisząc na Twitterze o burmistrzu Londynu, Sadiqu Khanie Trump również użył słowa „nasty” oraz nazwał Khana nieudacznikiem.

Przy pierwszym kontakcie z królową Donald Trump złamał protokół dyplomatyczny, poklepując ją po plecach. Następnie miał zasnąć podczas przemówienia Elżbiety II. Po lunchu z członkami królewskiej rodziny królewskiej, po którym Elżbieta II zaproponowała prezydentowi i jego żonie Melanii obejrzenie wystawy dzieł sztuki zorganizowanej w Pałacu Buckingham, Trump nie rozpoznał eksponatu, rzeźby konia, którą sam podarował Elżbiecie II podczas poprzedniej wizycie w Wielkiej Brytanii. Donald Trump został zapytany o to, czy rozpoznaje rzeźbę, odpowiedział, że nie. Sytuację uratowała żona prezydenta. Melania Trump, która pamiętała historię cynowego konia i przypomniała o tym swojemu mężowi. – Myślę, że to my podarowaliśmy to królowej – powiedziała.

Protokolarnych wpadek nie zabrakło również podczas innych spotkań amerykańskiego prezydenta z głowami państw. Podczas spotkania z Angelą Merkel Donald Trump nie podał ręki niemieckiej kanclerz, mimo że ta sugerowała Trumpowi, że powinien to zrobić w obecności fotoreporterów relacjonujących wizytę niemieckiej polityk w Waszyngtonie.

“Nasza armia w 1775 roku zajęła lotniska”

Donald Trump zaliczył wpadkę w swoim przemówieniu wygłoszonym 4 lipca w czasie uroczystości z okazji Dnia Niepodległości. Amerykański prezydent stwierdził, że w XVIII w. istniały już lotniska i samoloty oraz pomylił datę bitwy o Fort McHenry. Miała ona miejsce w 1812 roku, a nie w czasie wojny o niepodległość 1775-1776, o której mówił Trump. – Nasza armia (…) rozniosła szańce, przejęła lotniska, zrobiła wszystko co miała zrobić i w Forcie McHenry (…) odniosła zwycięstwo – mówił Trump. W XVIII wieku w Ameryce, ani nigdzie indziej na świecie nie było lotnisk, a pierwszy lot samolotu odbył się w 1903 roku.

Seksizm

W lipcu 2017 r. podczas wizyty amerykańskiej pary w Paryżu podczas powitania z prezydentem Emmanuelem Macronem i jego starszą o 25 lat żoną Brigitte, Donald Trump zmierzył francuską damę od stóp do głów i stwierdził: “Jest Pani w takiej dobrej formie, naprawdę”. Po czym odwrócił się do prezydenta Macrona, dodając: “Ona naprawdę jest w bardzo dobrej formie. Bardzo dobrej formie fizycznej, pięknie!”. Komplement pod adresem Brigitte wywołał oburzenie w mediach, wywołując falę oskarżeń o seksizm i przedmiotowe traktowanie kobiet. Szczególnie tych starszych.

Sprawa komplementu dla Brigitte to jednak drobiazg w porównaniu z traktowaniem kobiet przez Trumpa jeszcze przed prezydenturą. Podczas kampanii wyborczej, kiedy Donald Trump został kandydatem Republikanów w wyścigu prezydenckim dziennik “Washington Post” ujawnił nagranie, na którym miliarder opowiadał o próbie nakłonienia do seksu nowo poznanej kobiety. Po ujawnieniu tego nagrania trzy inne kobiety oskarżyły amerykańskiego polityka o molestowanie seksualne.Była to rozmowa Donalda Trumpa z Billym Bushem, gospodarzem programu „Access Hollywood”. Wcześniej miliarder był gościem tego programu. Na nagraniu z 2005 r. Trump opowiada o tym, jak podrywał zamężną kobietę i chwali się, że „mocno się do niej dobierał”, próbował całować i nakłonić do seksu. Później miliarder mówi o tym, że bardzo się rozczarował, kiedy zrozumiał, że kobieta ma „wielkie, sztuczne cycki”. „Jeśli jesteś gwiazdą, one pozwalają ci na wszystko. Mogę położyć rękę na jej łonie i ona się na to zgodzi” – dodał na koniec. Warto zwrócić uwagę, że rozmowę nagrano, kiedy Trump był żonaty z Melanią Trump.

Kampania prezydencka 2016

Wyścig o fotel prezydencki w 2016 r. był brutalny i obfitował w skandale.

Dziennik “New York Times” opublikował fragment zeznania podatkowego Trumpa, z której wynikało, że przez lata nie płacił podatków federalnych. On sam mówił to, co chciał. Z uwagi na szokujące wypowiedzi miliardera żaden znany politolog nie traktował go poważnie. Meksykanów nazywał handlarzami narkotyków i gwałcicielami, czym zraził on do siebie mniejszość latynoską.

Już wtedy Trump obiecał budowę muru na południowej granicy USA i deportację nielegalnych imigrantów, groził zakazaniem muzułmanom wjazdu do USA i przedrzeźniał niepełnosprawnego dziennikarza. W jednej z debat telewizyjnych przyszły prezydent Stanów Zjednoczonych sugerował również, że ma dużego penisa.

Red. Katarzyna Stańko/AIP Polska Press



COMMENTS

WORDPRESS: 0