HomePOLSKAMazowieckie

Wojsko Polskie pobierze od Warszawy zwrot kosztów budowy mostu pontonowego

Wojsko Polskie pobierze od Warszawy zwrot kosztów budowy mostu pontonowego

Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak powiedział, że Wojsko Polskie 10 września ukończy budowę mostu pontonowego na Wiśle. Na moście zostanie ułożony rurociąg, którym ścieki z lewobrzeżnej Warszawy popłyną do oczyszczalni “Czajka”. Budowa mostu zaczęła się dziś rano.

Szef MON podkreślił, że “Wojsko Polskie jest zawsze gotowe, by nieść pomoc, kiedy jest taka potrzeba”. Mariusz Błaszczak dodał, że zrzut ścieków do Wisły to katastrofa ekologiczna, która została spowodowana zaniechaniami ze strony władz Warszawy. Jak powiedział, Wody Polskie wiosną i latem przestrzegały stołeczny samorząd przed możliwą awarią i pytały o podjęte działania zapobiegawcze.

Przy wznoszeniu mostu pontonowego pracuje około 200 żołnierzy z drugiego pułku inżynieryjnego w Inowrocławiu oraz drugiego pułku saperów z Kazunia. Konstrukcja będzie miała 245 metrów długości i złoży się na nią sześć części. Każdy z pontonów mostu będzie zakotwiczony. Konstrukcja pozostanie na miejscu do listopada.

Odpowiedzialne za most Wojsko Polskie pobierze zwrot kosztów jego budowy. Jak wskazał Mariusz Błaszczak, koszty bezpośrednie inwestycji obejmą między innymi koszt paliwa zużytego w trakcie budowy, a także utrzymanie mostu. “Co do zasady Wojsko Polskie w sytuacjach niespodziewanych, nie oczekuje zwrotu kosztów” – powiedział minister. “W przypadku Warszawy mamy sytuację, która była spodziewana. ona wynika ze zlekceważenia obowiązków przez prezydenta Trzaskowskiego, a więc nie jest to katastrofa, czy zdarzenie, którego można było się nie spodziewać” – dodał minister obrony narodowej.

Mariusz Błaszczak powiedział, że koszty bezpośrednie mostu będą relatywnie niskie – niższe od kosztów budowy strefy relaksu na warszawskim Placu Bankowym, wsparcia Warszawy dla organizacji pozarządowych, zajmujących się ideologią równościową, czy planowanego festiwal klaunów. “To też są takie koszty, które można określić jako rozrzutność miasta stołecznego Warszawy” – powiedział minister Mariusz Błaszczak.

Do awarii systemu przesyłającego ścieki do warszawskiej oczyszczalni “Czajka” doszło w sobotę 29 sierpnia. Od tego czasu do Wisły zrzucono ponad 2 miliardy 640 milionów litrów nieczystości. Prokuratura Regionalna w Warszawie wszczęła w tej sprawie śledztwo. Dotyczy ono niedopełnienia obowiązków służbowych przez funkcjonariuszy publicznych, zobowiązanych do prawidłowego nadzoru nad odbiorem ścieków, oraz sprowadzenia, w związku z eksploatacją instalacji działającej w ramach oczyszczalni “Czajka”, niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób i mienia w wielkich rozmiarach. Chodzi o niebezpieczeństwo w postaci zagrożenia epidemiologicznego i spowodowania zniszczenia w świecie roślinnym lub zwierzęcym. Śledztwo wszczęto na podstawie doniesień medialnych.

Zawiadomienie do prokuratury w sprawie awarii skierował również minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, Marek Gróbarczyk. Prokuratura ma ustalić powody uszkodzenia rurociągu, a także kto i z jakiego powodu ewentualnie zawinił. Minister Gróbarczyk dodał, że wniosek jest związany z niedopełnieniem obowiązków przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Powiedział też, że w maju warszawski ratusz zapewniał jego resort, iż instalacja doprowadzająca ścieki do oczyszczalni “Czajka” jest bezpieczna i może być wykorzystywana. Minister dodał, że władze stolicy utrudniały jego resortowi kontrolę instalacji.

To kolejna awaria kolektora. Do poprzedniej doszło pod koniec sierpnia ubiegłego roku. Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji również zdecydowało wówczas, by zrzucać nieczystości do Wisły. Do rzeki trafiało 3 tysiące litrów ścieków na sekundę.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/wcześn./d mk/d Pilecki/w Siekaj

COMMENTS