Władze 10 największych polskich miast złożyły w Ministerstwie Finansów przedsądowe wezwania do zapłat

Władze 10 największych polskich miast złożyły w Ministerstwie Finansów przedsądowe wezwania do zapłat

Władze 10 największych polskich miast, w tym Gdańska, złożyły w Ministerstwie Finansów przedsądowe wezwania do zapłaty. Domagają się zwrotu kosztów poniesionych w związku z reformą edukacji – w sumie ponad 100 mln zł!

W sumie 10 największych polskich miast zrzeszonych w Unii Metropolii Polskich domaga się ponad 100 mln zł. Oprócz Gdańska są to: Łódź, Rzeszów, Wrocław, Białystok, Poznań, Lublin, Bydgoszcz, Kraków, Warszawa. We wtorek 21 maja prezydenci tych miast złożyli w Ministerstwie Finansów przedsądowe wezwania do zapłaty. Celem jest odzyskanie pieniędzy wydanych na reorganizację szkolnictwa w związku z reformą edukacji z 2017 roku, zwaną przez wielu samorządowców „deformą”. Chodzi o środki przeznaczone m.in. na przystosowanie szkół. Gdańsk domaga się 3 mln zł. – Wezwanie do zapłaty, które składamy, dotyczy 2017 roku, ale większość gmin poniosła jeszcze większe wydatki w 2018 roku – mówi Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska. – Kiedy te środki zostaną zaksięgowane, będziemy o nie walczyć. Koszty przystosowania szkół podstawowych, stworzenie sieci świetlic, placów zabaw to w Gdańsku ponad 30 milionów złotych – dodaje prezydent.

Przedstawiciele 10 miast tłumaczą, że w związku z reformą edukacji z 2017 r. na dostosowanie szkół do jej założeń przeznaczyli miliony złotych. Chodzi o przygotowanie się do likwidacji gimnazjów i utworzenie 8-klasowych szkół podstawowych. To nie koniec inwestycji. W 2019 r. samorządy ponoszą kolejne wydatki związane z koniecznością przygotowania miejsc w szkołach ponadpodstawowych dla podwójnego rocznika uczniów. – Dziś jako dziesięć największych polskich miast upominamy się o pieniądze, które należą się każdej gminie – przekonuje Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska. – Słyszeliśmy wielokrotnie, jak uśmiechnięta minister edukacji mówiła, że tych kosztów dodatkowych nie będzie, a jeśli będą, to w całości pokryje je rząd. Okazało się oczywiście, że rząd Prawa i Sprawiedliwości nie spełnił swoich obietnic – komentuje Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy.

– Jeśli nie uzyskamy odpowiedzi ze strony rządzących, następnym krokiem będzie pozew zbiorowy – przyznaje Rafał Trzaskowski. O planach złożenia pozwu pisaliśmy na łamach „Dziennika Bałtyckiego” już w marcu br. – Od początku gminy mówiły jednym głosem, że tzw. reforma edukacji nie prowadzi do niczego dobrego. Na dostosowanie szkół poszły grube miliony, odbierając szansę na inne kluczowe i niezbędne inwestycje – mówił nam wtedy Piotr Kowalczuk, wiceprezydent Gdańska. Tymczasem Aleksandra Dulkiewicz zapowiada: – Dzisiaj jako prezydenci idziemy na bój, ale idziemy na bój dla wszystkich, bo sprawa dotyczy każdego samorządu w Polsce. Dodajmy, że Sopot na razie nie dołączył do miast, które złożyły w Ministerstwie Finansów wezwanie do zapłaty. W kurorcie w związku z reformą oświaty w 2 szkołach przeprowadzono prace remontowe zwiększające liczebność klas. Ich koszt to 100 tys. zł. Również władze Gdyni nie przyłączyły się do tej inicjatywy.

Przypomnijmy, że we wrześniu 2017 r. uczniowie rozpoczęli naukę w przekształconych szkołach. Najważniejsza zmiana dotyczyła wydłużenia nauki w podstawówkach i „wygaszania” gimnazjów. Zmieniło się też szkolnictwo zawodowe – szkołę zawodową zastąpiła szkoła branżowa I stopnia. Drastycznie wzrosły koszty m.in. dostosowania budynków do wymaganych zmian.

We wtorek, 21 maja 2019 r., wezwania do zapłaty w Ministerstwie Finansów złożyli prezydenci 10 miast na kwoty:

    • Białystok – 2.142.515,48 zł,
    • Bydgoszcz – 3.479.840,80 zł,
    • Gdańsk – 3.028.173,91 zł,
    • Kraków – 4.318.910,51 zł,
    • Lublin – 2.752.079,58 zł,
    • Łódź – 2.341,972,01 zł,
    • Poznań – 9.501.042,23 zł,
    • Rzeszów – 8.438.073,86 zł,
    • Warszawa -56.589.812,00 zł,
    • Wrocław – 10.773.885,47 zł

W sumie: 103 366 305,85 zł.

 

Katarzyna Gruszczyńska (aip)



COMMENTS

WORDPRESS: 0