HomeSport

Wimbledon – niesamowity finał Djokovic wygrał z Federerem!

Novak Djokovic wygrał wielkoszlemowy, tenisowy turniej na Wimbledonie. W niedzielnym finale rozstawiony z numerem pierwszym Serb pokonał grającego z “dwójką” Szwajcara Rogera Federera 7:6 (7-1), 6:7 (10-12), 6:4, 6:3. Mecz trwał 2 godziny i 55 minut.
To trzeci triumf Djokovica na Wimbledonie i dziewiąty w Wielkim Szlemie. Poprzednio Serb wygrywał w Londynie w 2011 i 2014 roku. Djokovic ma na koncie także pięć zwycięstw w Australian Open (2008, 2011-13, 2015) i jedno w US Open (2011).

W pierwszym secie wydawało się, że po fantastycznym meczu półfinałowym Roger rozstrzygnie go na swoją korzyść. Serwował znakomicie i bardzo często skutecznie podchodził od siatki. W efekcie prowadzil 4:2. Novak jednak nie poddawał się, udało mu się przełamać rywala i doprowadził do  tie-breaka, w którym nie dał najmniejszych szans Federerowi oddając mu tylko jedną piłkę. W drugim secie obaj tenisiści stworzyli niesamowite widowisko, racząc kibiców przepięknymi akcjami. Widać było ogromną determinację Rogera, który po raz 8 chciał zdobyć mistrzowski tytuł. Po reakcjach kibiców, każdy mógł dostrzec, że w większości byli oni włąsnie po stronie Szwajcara gorąco go dopingując. Kiedy ponownie doszło do  tie-breaka emocje na trybunach sięgnęły zenitu. Nowak ponownie obią wyraźne prowadznie 6:3 i miał trzy kolejne piłki meczowe. Przy ogromnym dopingu kibiców Federer zdołał jednak doprowadzić do remisu 6:6 i obronił jeszcze kolejne 4 pilki meczowe aby w końcu zakończyć tego seta zwycięstwem 12:10. Serb nie krył swojej złości z zaprzepaszczonej szansy objęcia prowadzenia 2:0. Głośne okrzyki, uderzenia rakietą i rozdarta koszulka miały zmotywować go do dalszej walki. W 3 secie obaj zawodnicy musieli przerwać pojedynek przy stanie 3:2 dla Djokovica z powodu drobnych opadów deszczu. Przerwa ta chyba lepiej podziałała na Novka ponieważ chwile po wznowieniu przełamał on przeciwnika i po chwili wygrywając swój serwis zakończył seta wynikiem 6:4. Podobna sytuacja miała miejsce w jak się okazało ostatnim w tym meczu secie, kiedy Djokovic ponownie potrzebował tylko jednego przełamania aby wygrać set 6:3 i cały mecz 3:1.

W pojedynku tak wspaniłych i utytułowanych tenisistów najważniejszą rolę odgrywają detali. Statystyki były praktycznie identyczne w przypadku obu tenisistów. Obaj niesamowicie serwowali: 14 asów Federer i 13 Djokovic. Przy pierwszym serewisie obaj mieli praktycznie identyczną skuteczność 67 i 66%. Federe był bardziej agresywny i częściej podchodził do siatki ale niestety popełnił zbyt dużą ilość błędów bo aż 35 przy jednynie 16 Serba. To właśnie ta niedkłądność wydawałoby się perfekcyjnie pracującej szajcarskiej maszynie zadecydowała o jego porażce.

Djokovic w tym roku ma niesamowitą serię w turniejach wielkiego szlema. W trzech turniejach przegrał tylko niespodziewanie jednem mecz w Paryżu ze Szwajcarem Wawrinką. Z ostatnich 36 rozegranych przez niego meczy wygrał 35. Czy swoją wielką formę utrzyma aż do US Open przekonamy się już nie długo. Nowojorski turniej to jeden z jego ulubionych (zaraz po Austalian Open) ponieważ to własnie tam po raz pierwszy zagrał w finale w 2007. Od tego czasu zawsze występował przynajmniej w półfinale a w 2011 wygrał cały turniej.



COMMENTS