Wilki w Warszawie? Czy czeka nas inwazja dzikich drapieżników w stolicy?

Wilki w Warszawie? Czy czeka nas inwazja dzikich drapieżników w stolicy?

Niedawno po warszawskich ulicach błąkał się ranny wilk. Skąd przywędrował i czy mógł zaatakować człowieka?

 

Czy to oznacza, że dzikie drapieżniki zaczną częściej odwiedzać stolicę i tym samym staną się dla nas zagrożeniem?

 

Wilk błąkał się po ulicach Warszawy

 

Pod koniec stycznia warszawski Eko Patrol otrzymał zgłoszenie o dużym psie, który błąka się po ul. Rebusowej w warszawskich Włochach. Gdy funkcjonariusze przyjechali na miejsce, okazało się, że to dorosły samiec wilka. Zwierzę było poważnie ranne, prawdopodobnie na skutek potrącenia przez samochód.

 

– Wezwano na pomoc łowczego z Lasów Miejskich. Po dłuższej chwili udało się bezpiecznie odłowić dorosłego wilka. Został przetransportowany do schroniska Lasów Miejskich, gdzie została mu udzielona pomoc weterynaryjna – opowiadają warszawscy strażnicy z Eko Patrolu. Prawdopodobnie wilk wędrował od kilku tygodni, bo był bardzo wychłodzony, odwodniony i od dłuższego czasu nic nie jadł. Ostatecznie nie udało się go uratować i został uśpiony.

 

Skąd wziął się wilk w Warszawie?

 

Po wizycie wilka, mieszkańcy zaczęli zastanawiać się, skąd przywędrowało zwierzę i czy obecność dzikiego drapieżnika w mieście niesie jakieś zagrożenie dla ludzi. Prawdopodobnie wilk przywędrował do stolicy z Puszczy Kampinoskiej. – Wciąż jednak nie mamy wyników badań genetycznych tego wilka, więc nadal nie wiadomo czy to był osobnik z Kampinosu czy przechodzący z innego regionu – mówi nam dr inż. Adam Olszewski.

 

Pod Warszawą żyje rodzina wilków

 

W Kampinowskim Parku narodowym żyje jedna rodzina wilków, w skład której wchodzi 10 osobników. – Wiemy to, ponieważ na bieżąco prowadzone są badania genetyczne z odchodów wilków w KPN. Należy jednak wiedzieć, że w okresie późnego lata i jesieni, młode wilki, które przyszły na świat w latach wcześniejszych, opuszczają watahę i szukają nowego miejsca, gdzie mogą założyć własną rodzinę. Mogą wychodzić z Parku Kampinoskiego w każdym kierunku, także w stronę stolicy. Bez żadnych problemów są w stanie przejść 20 km dziennie – tłumaczy dr inż. Adam Olszewski, główny specjalista ds. ochrony przyrody.

 

Wilki nie lubią warszawskich lasów

 

Czy to oznacza, że wilki mogą dotrzeć do warszawskich lasów i w nich zamieszkać? – Według bieżącej wiedzy, lasy w aglomeracji miejskiej nie są atrakcyjnym miejscem bytowania wilków. Zwierzęta te wybierają obszary rzadko uczęszczane przez ludzi, zalesione lub zabagnione, a jednocześnie takie, które obfitują w dziką zwierzynę. Nie wyklucza to jednak sporadycznego pojawiania się tych zwierząt w Warszawie podczas migracji. – wyjaśniają Lasy Miejskie Warszawa.

 

– Wilk w przeciwieństwie do wałęsającego się psa jest bezpieczny dla ludzi. Nawet jeśli ktoś będzie uciekał to wilk na pewno za nim nie pobiegnie, ponieważ się go boi. Bardzo dobrze kojarzy człowieka i jego zapach, których wolałby nie doświadczać – mówi dr inż. Adam Olszewski, główny specjalista ds. ochrony przyrody.

 

Spotkanie z wilkiem – jak się zachować?

 

– Wraz ze wzrostem zasięgu występowania populacji wilka w Polsce, wzrasta także prawdopodobieństwo napotkania tych drapieżników w lesie – mówi dr hab. Sabina Nowak, badaczka wilków ze Stowarzyszenia dla Natury „Wilk”. Co należy zrobić podczas spotkania w cztery oczy? Trzeba zachować się całkiem naturalnie. Pokazać mu swoją obecność. Poczekać, aż sam odejdzie. – Wilki są zazwyczaj bardzo ostrożne i płochliwe, ale także bardzo ciekawskie. Nic więc niezwykłego w tym, że wilk zatrzymuje się i przygląda z większej odległości oraz nie ucieka natychmiast po zobaczeniu człowieka. Nie jest to objaw agresji, lecz raczej zaciekawienia. Ataki wilków na ludzi są niezmiernie rzadkie. Znacznie częstsze są ataki psów, dzików czy też wypadki postrzelenia ludzi przez myśliwych – tłumaczy dr hab. Sabina Nowak.

 

Wilki mogą zaatakować psa

 

Okazuje się, że na niebezpieczeństwo ataku wilka narażone są psy, szczególnie jeśli właściciel spuszcza je bez smyczy i pozwala na spacerowanie po lesie. – Nie należy tego robić, szczególnie na terenach leśnych, jak również na nieużytkach, czyli wszędzie tam, gdzie nie jesteśmy w stanie ocenić czy w zaroślach nie przebywają wilki – informują Lasy Miejskie Warszawa.

 

– Jeśli pies jest z człowiekiem na smyczy lub w ogrodzeniu to nie należy się obawiać ataku wilka. Natomiast jeśli na drodze wilka w jego terytorium pojawi się potencjalny rywal w postaci bezpańskiego psa to może dojść do sytuacji krytycznej dla tego drugiego – mówi dr inż. Adam Olszewski, główny specjalista ds. ochrony przyrody.

 

aip



COMMENTS

WORDPRESS: 0