HomeSport

Wielka gala KSW w Warszawie

Wielka gala KSW w Warszawie

Już w sobotę historyczna gala KSW: Colosseum na PGE Narodowym. Sprzedano ok. 55 tys. biletów. – Liczę na to, że przebijemy granicę 56 214 – mówi współwłaściciel KSW Martin Lewandowski

 

Takiej gali sportów walki w Polsce, a nawet Europie, jeszcze nie było. Tysiące kibiców zasiądą na trybunach PGE Narodowego, a w karcie walk zobaczymy największe gwiazdy rodzimego MMA. W rozpisce sobotniej gali KSW: Colosseum znalazło się aż pięć walk o mistrzowskie pasy. Do tego wystąpią m.in. medalista olimpijski w zapasach Damian Janikowski, powracająca po sześcioletniej przerwie legenda polskiego MMA Łukasz „Juras” Jurkowski czy kontrowersyjny artysta Popek, którego rywalem będzie „Hardkorowy Koksu”, czyli Litwin Robert Burneika. W walce wieczoru zmierzy się natomiast dwóch mistrzów KSW, Mamed Chalidow (waga średnia) i Borys Mańkowski (półśrednia). [zaj_kat] Taka karta walk zagwarantowała duże zainteresowanie kibiców i mediów. Do środy rano KSW sprzedało prawie 55 tys. biletów, co jest czwartym wynikiem w historii MMA. Więcej osiągnęły tylko dwie gale amerykańskiej federacji UFC (55 724 w 2011 r. w Toronto i 56 214 w 2015 r. w Melbourne) oraz jedna legendarnej japońskiej organizacji Pride (71 tys. w 2002 r). – Myślę, że jeszcze przez wiele lat nie uda się przebić tych 71 tys. Ale mocno liczę na to, że uda nam się przeskoczyć wynik UFC w Melbourne i zostać drugą największą galą w historii. Pod względem promocyjnym robimy wszystko, by pobić ten rekord. Ale nie będziemy rozdawać biletów i na siłę zapełniać stadionu. Gdybym miał wcielić się w rolę kibica, to myślę, że fajnie jest mieć w Polsce organizację, która robi drugą galę w historii MMA. Tu naprawdę nie chodzi o pieniądze. Liczba biletów, której nam brakuje, w żaden sposób nie zmieni budżetu imprezy. Chodzi raczej o fajną zabawę i napisanie historii – podkreśla współwłaściciel KSW Martin Lewandowski. Przy okazji uspokaja tych, którzy obawiają się słabej widoczności z trybun stadionu. – Proszę zobaczyć, jakie mamy telebimy dookoła klatki. Widzimy wszystko, a jesteśmy w połowie wysokości trybun. Są jeszcze cztery kolejne telebimy pod dachem. Jesteśmy przygotowani na wszystko. Nie będę ściemniał, im wyżej ktoś siedzi, tym bardziej walkę będzie musiał obserwować na telebimie. Ale wydaje mi się, że cena 25 czy 50 zł jest adekwatna do skali wydarzenia. Przecież chodzi też o to, by być jego częścią, poczuć tę atmosferę – przekonuje Lewandowski. – Ja porównuję to do koncertu. Kiedy jesienią byłem na The Cure, oglądałem koncert z jakiejś loży. Robert Smith był z jej perspektywy malutki, ale to się nie liczyło. Ważne było wspólne przeżycie, uczestniczenie w wydarzeniu. Tak będzie też na naszej gali. Dlatego gorąco zapraszam wszystkich kibiców na PGE Narodowy – dodaje. [podobne] Tym, którzy nie zobaczą gali na żywo, pozostaje transmisja w systemie pay-per-view (w cenie 40 zł). KSW podkreśla, że jest przygotowane na każdą ewentualność i nie powtórzy się sytuacja z gali w Krakowie, kiedy część kibiców nie mogła obejrzeć transmisji. – Ta awaria nie była naszą winą, tylko jednego z zewnętrznych dostawców. Globalnego lidera w tej branży. Okazało się, że rozsadziliśmy system i matrix nie wytrzymał. Bierzemy za to odpowiedzialność, biję się w piersi. Ale takiej sytuacji można uniknąć. Najlepiej wykupić dostęp w piątek lub sobotę rano. Wtedy ruch będzie gwarantowany. Kiedy wszyscy rzucają się do wykupienia dostępu 15 minut przed galą, serwery rzeczywiście mogą zwariować. Dlatego proszę, by osoby chcące obejrzeć galę wzięły sobie to do serca i zrobiły to trochę wcześniej – apeluje Lewandowski dodając, że technologicznie są przygotowani na każdą ewentualność, w tym ataki hakerów. Tymczasem na ostatniej prostej jest marketingowa maszyna promująca galę. W środę część zawodników pokazała próbkę swoich umiejętności na otwartym treningu na stadionie. Dzień później odbędzie się konferencja prasowa przed galą. W piątek o 18.00 w Amfietarze Bemowo dojdzie do oficjalnego ważenia, a zawodnicy staną ze sobą twarzą w twarz (wydarzenie jest otwarte dla kibiców). Gala rozpocznie się w sobotę o 19. Wcześniej w strefie fana pod PGE Narodowym na kibiców czeka wiele atrakcji, w tym spotkania z zawodnikami.

Karta walk KSW 39

Ariane Lipski (8-3) – Diana Belbita (8-2) (o pas wagi muszej); Damian Janikowski (0-0) – Gerardo Julio Gallegos (8-6) (waga średnia); Marcin Wrzosek (12-3) – Kleber Koike Erbst (21-4-1) (o pas wagi piórkowej); Michał Kita (17-8) – Michał Andryszak (18-6) (waga ciężka); Łukasz Jurkowski (15-10) – Rameau Thierry Sokoudjou (18-16) (waga półciężka); Mateusz Gamrot (12-0) – Norman Parke (23-5-1) (o pas wagi lekkiej); Tomasz Narkun (13-2) – Marcin Wójcik (10-4) (o pas wagi półciężkiej); Paweł „Popek” Mikołajuw (2-2) – Robert „Hardkorowy Koksu” Burneika (2-0) (waga ciężka); Fernando Rodrigues Jr (11-2) – Marcin Różalski (6-4) (o pas wagi ciężkiej); Mariusz Pudzianowski (10-5) – Tyberiuisz Kowalczyk (3-0) (waga ciężka); Mamed Chalidow (33-4-2) – Borys Mańkowski (19-5-1) (limit umowny 82 kg).

 

 

(AIP)

COMMENTS