HomeMazowieckie

Warszawa: Słynna plaża na Białołęce wyparowała. 100 tys. wyrzucone w błoto

Warszawa: Słynna plaża na Białołęce wyparowała. 100 tys. wyrzucone w błoto

Pamiętacie jeszcze słynną plażę na Białołęce, która powstała w środku zimy w zeszłym roku? Na jej terenie stanęły kiepskiej jakości drewniane urządzenia za zawrotną kwotę 100 tys. zł. Przez błąd urzędników inwestycję zrównano z ziemią po niecałych dwóch miesiącach i mimo obietnic, że plaża wróci, po atrakcjach wciąż nie ma nawet śladu. 

 

Przypomnijmy: miejsce do letniego relaksu na Białołęce zostało otwarte w środku zimy zeszłego roku na nadwiślańskim terenie na wysokości ulicy Aluzyjnej. Plaża kosztowała ponad 100 tys. zł i była pomysłem z budżetu obywatelskiego. Odpowiedzialny za realizację inwestycji Zarząd Zieleni zapewniał, że na tym terenie powstanie mnóstwo atrakcji m.in. grille, ławki, leżaki, altana czy place zabaw dla dzieci. Jak się jednak okazało rzeczywistość niewiele miała wspólnego ze słowami przedstawicieli ZZ, bo końcowy efekt sprawił, że wielu przecierało oczy ze zdumienia. Dokładnie 102 tys. zł pochłonął budzący politowanie drewniany statek do wspinania się dla najmłodszych, szałas, mała zjeżdżalnia oraz stoliki z ławkami. Na dodatek na plaży nie rozsypano piasku, teren pokryty był wyłącznie trawą.

 

Już więc same ”atrakcje” wzbudziły kontrowersje i rozczarowanie warszawiaków, ale na tym nie koniec. 19 lutego br., czyli po niecałych dwóch miesiącach od zakończenia prac, urządzenia ustawione na białołęckiej plaży zostały zdemontowane. Stołeczni urzędnicy tłumaczyli, że wymagały one konserwacji. Okazało się jednak, że Zarząd Zieleni zbudował skwer bez zgody Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Tego rodzaju zezwolenie było wymagane dla inwestycji, ponieważ miała powstać na terenie rezerwatu przyrody Ławice Kiełpińskie. Urzędnicy postanowili jednak najpierw zbudować plażę, a dopiero następnie wystąpić o stosowne zarządzenie w sprawie udostępnienia rezerwatu i zgodę na przeprowadzenie prac na jego terenie.

 

Anna Stopińska, rzecznik prasowy Zarządu Zieleni, zapewniała w lutym, że wszystkie urządzenia, po przeprowadzeniu prac konserwacyjnych i dopełnieniu formalności wrócą wiosną nad Wisłę. Mamy sierpień, a atrakcje na plaży na Białołęce nadal nie zostały z powrotem zamontowane.

 

Okazało się, że Zarząd Zieleni posiadał już wszystkie konieczne zezwolenia na ponownie ustawienie zdemontowanych w lutym urządzeń, a sam montaż został zaplanowany na 29-30 czerwca. Jak tłumaczy jednak w rozmowie z nami Anna Stopińska, rzecznik prasowa Zarządu Zieleni, data ta nałożyła się z dużym przyborem wody w Wiśle w związku z nawałnicami i nawracającymi obfitymi opadami, na skutek czego teren plaży był podmokły i pomimo wcześniej umówionego terminu zrezygnowano z montażu w czerwcu.

 

W tym czasie wygasła decyzja o odstępstwie od zakazów obowiązujących w rezerwatach wydawana przez RDOŚ na określony czas. – Obecnie oczekujemy na wydanie nowej decyzji, gdy tylko ją otrzymamy – zamontujemy obiekty ponownie – zapewniła Stopińska.

 

Martyna Konieczek aip

COMMENTS