HomePOLSKA

Warszawa: Nocny protest kobiet przeciwko zakazowi aborcji. Dom Jarosława Kaczyńskiego otoczony, policja użyła gazu łzawiącego

Warszawa: Nocny protest kobiet przeciwko zakazowi aborcji. Dom Jarosława Kaczyńskiego otoczony, policja użyła gazu łzawiącego

W nocy z czwartku na piątek w Warszawie odbył się spontaniczny protest zorganizowany w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł o niekonstytucyjności przepisów dotyczących aborcji w przypadku ciężkiego upośledzenia płodu. Kobiety wyszły na ulice, żeby walczyć o swoje prawa. Przed domem Jarosława Kaczyńskiego policja użyła przeciwko demonstrującym gazu łzawiącego.

 

Protest spod Trybunału Konstytucyjnego przeniósł się pod dom Jarosława Kaczyńskiego. Demonstranci blokowani byli przez kordon policji. Policja cały czas przypomina, że działania są niezgodne z prawem, ale mimo tego, protest przy ul. Mickiewicza na Żoliborzu nie ustawał. Wśród hasłem słyszymy przede wszystkim “Wypierd****”.

 

Sytuacja stawała się coraz bardziej napięta. Doszło do przepychanek, które skończyły się użyciem przez policję gazu łzawiącego. Policja twierdzi, że użycie gazu łzawiącego było uzasadnione przez agresywne zachowanie protestujących. “Policjanci zareagowali, gdy cześć osób zebranych na ul. Mickiewicza zaatakowała funkcjonariuszy, rzucając w nich kamieniami i usiłując przerwać policyjny kordon. Wcześniej wielokrotnie wzywano zgromadzonych do zachowania zgodnego z prawem i nie atakowania funkcjonariuszy. Wykorzystywano do tego celu urządzenia nagłaśniające, aby komunikaty były wyraźnie słyszane” – poinformowano na Twtterze.

 

– Hańba! Sędziowie, budują piekło kobiet – wykrzykiwały kobiety, które zebrały się na spontanicznym proteście pod Trybunałem Konstytucyjnym. Manifestacja odbyła się w związku z wyrokiem, jaki zapadł o godz. 15.30. Trybunał Konstytucyjny uznał, że aborcja w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu lub jego nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu jest niezgodna z konstytucją. Orzeczenie zapadło większością głosów.

 

“Art. 4a ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (…) jest niezgodny z art. 38 w związku z art. 30 w związku z art. 31 ust. 3 konstytucji” – głosi sentencja wyroku odczytana przez prezes TK Julię Przyłębską.

 

Organizatorzy spontanicznego protestu zgromadzili się pod hasłem: “Nie oddamy naszych praw”. – Dziś Trybunał Konstytucyjny pogrzebał prawa kobiet i zalegalizował tortury w Polsce. Od dziś nasze prawo do wolności od tortur nie istnieje. Ten los zgotowali nam fanatycy religijni i prawicowi politycy. Nie dajmy się oszukać – dobro polskich kobiet nie ma dla nich znaczenia. Ich interesuje tylko władza nad naszymi ciałami – napisali na stronie wydarzenia.

 

Kobiety na wydarzenie zebrały ze sobą znicze, wieszaki, plakaty, garnki i parasolki. Zależy im, żeby zróbmy hałas i pokazać rządzącym, że tak łatwo nie oddadzą swoich praw. Na miejscu pojawiła się także policja, która legitymowała uczestników.

 

aip

COMMENTS