HomeLubuskie

W szpitalu w Gorzowie lekarzom będzie pomagał robot chirurgiczny da Vinci

W szpitalu w Gorzowie lekarzom będzie pomagał robot chirurgiczny da Vinci

W szpitalu wojewódzkim w Gorzowie szykuje się spora rewolucja. Od przyszłego roku operacje urologiczne czy ginekologiczne będzie przeprowadzał… robot.

– To technologia wprost kosmiczna. Powstała w NASA z myślą o tym, żeby z bazy w Houston można było robić operację chirurgiczne astronaucie, który znajduje się w kosmosie – mówi „Gazecie Lubuskiej” doktor Piotr Petrasz. To kierownik oddziału urologii i onkologii urologicznej w szpitalu wojewódzkim.

 

W środę 16 września w południe wraz z władzami szpitala opowiadał o nowym urządzeniu, jakie za kilka miesięcy pojawi się w lecznicy. Będzie nim robot chirurgiczny da Vinci.

 

Nie trzeba „otwierać” pacjenta

 

– To urządzenie najnowszej generacji, które pozwala oddzielić chirurga od pacjenta. Chirurg nawet nie stoi przy stole operacyjnym, nie dotyka pacjenta, tylko operuje przy pomocy konsoli. W rękach ma specjalne manipulatory, coś w rodzaju wirtualnych rękawic, które naśladują ruchy dłoni – opowiada obrazowo doktor Petrasz. – Ta konsola daje nieprawdopodobną endowizję. Wrażenie jest takie, jakby się głowę włożyło do brzucha pacjenta – dodaje lekarz.

 

Szpital w Gorzowie będzie dziesiątą certyfikowaną lecznicą w Polsce, które będzie miało takie urządzenie. Dla szpitala to swoisty powód do dumy, bo – jak mówią lekarze – to producent decyduje, komu chce je sprzedać. Ciężko kupić tego robota tylko dlatego, że ma się na niego pieniądze. A da Vinci tani nie jest… – Sam zakup urządzenia to 8 mln zł, ale łącznie z certyfikacją, przystosowaniem bloku operacyjnego, łączny koszt wyniesie około 11 mln zł – mówi Jerzy Ostrouch, prezes szpitala. Lecznica chce, aby urządzenie znalazło się w szpitalu do końca tego roku, by przez pierwsze miesiące 2021 personel mógł się „zgrać” z robotem. – Mamy zespół, który jest w stanie tego robota obsłużyć. Ten zespół to nie tylko chirurg, ale operator, asysta, dwie instrumentariuszki, pion techniczny.

 

Przy operacjach, które teraz robimy, jesteśmy tak zgrani, że potrafimy zrobić operację raka prostaty, nie wydając sobie żadnego polecenia. Przy robocie trzeba będzie wypracować nowe procedury – mówi P. Petrasz. Jakie operacje będą wykonywane robotem? – W pierwszej kolejności do leczenie raka prostaty, w drugiej do wycięcia pęcherza moczowego, a w dalszej do wycięcia guzów nerek. Tych operacji dziś wykonujemy bardzo dużo. W skali roku przeprowadzamy ponad sto zabiegów laparoskopowych raka prostoty. To czołówka w kraju! – mówi doktor Petrasz. Z robota będzie korzystać też ginekologia. – Da Vinci będzie wykorzystywany w chorobach nowotworowych: w raku trzonu macicy i raku szyjki macicy – mówi z kolei doktor Krzysztof Kaczmarek, ordynator ginekologii oraz lekarz naczelny szpitala.

 

Co miało upaść, się rozwija

 

Zmiany czekają także oddział chirurgii ogólnej i onkologicznej. To ten oddział szpitala, o którym głośno było półtora roku – dwa lata temu, gdy masowo odchodzili z niego lekarze. Na przełomie 2018/2019 oddziałowi groziło nawet zamknięcie, tymczasem teraz oddział się rozwija.

 

– Będziemy chcieli stworzyć drugi oddział chirurgii z zakresem chirurgii onkologicznej i naczyniowej – mówi prezes Ostrouch. – Chcemy poszerzyć zakres chirurgii onkologicznej, robić operacje tarczycy w pełnym zakresie, operacje wątroby, trzustki… Docelowo chcemy zacząć tworzyć chirurgię transplantacyjną, bo transplantacja nerek leży jak najbardziej w zakresie szpitala. Mamy specjalistów transplantologów – mówi doktor Olga Szyroki, chirurg naczyniowiec z gorzowskiego szpitala. Szpital jest już w trakcie tworzenia tego oddziału.

 

aip

COMMENTS