W styczniu 2019 roku końcowy raport ws. odszkodowań za straty w czasie II wojny światowej

W styczniu 2019 roku końcowy raport ws. odszkodowań za straty w czasie II wojny światowej

W Sejmie odbyło się posiedzenie Zespołu ds. Oszacowania Wysokości Odszkodowań Należnych Polsce od Niemiec za Szkody Wyrządzone w trakcie II Wojny Światowej. Jego przewodniczący, poseł Prawa i Sprawiedliwości Arkadiusz Mularczyk zapowiedział, że końcowy raport z prac zespołu ma być gotowy w styczniu 2019 roku.
Jak mówił, Niemcy nigdy nie rozliczyły się z zadanych Polsce w czasie II wojny światowej zniszczeń. “W interesie nas wszystkich jest przypominanie o tej sprawie, przygotowanie rzetelnych wyliczeń i w przyszłości położenie raportu na stole rozmów polsko-niemieckich” – powiedział. Dodał, że przez lata ta kwestia była zaniedbana. Mówił też, że końcowy raport zespołu trafi do kancelarii premiera i prezydenta. “Ale to już oczywiście od decyzji o charakterze politycznym będzie zależało, jak ten raport będzie realizowany i jaką ścieżkę prawną, polityczną organy państwa, ale też władze polityczne PiS w tej sprawie podejmą” – zaznaczył.
Podczas posiedzenia zespołu jego eksperci przedstawili wstępne szacunki dotyczące strat demograficznych poniesionych przez Polskę, strat w nieruchomościach oraz strat w zakładach ubezpieczeń.
Historyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego, profesor Konrad Wnęk powiedział, że liczenie strat wśród ludności cywilnej zaczęto już po zakończeniu wojny. Powiedział, że według wyliczeń ministerstwa prac kongresowych z 1944 roku straty te wyniosły ponad 4 miliony. Dodał, że inne ośrodki – m.in. Biuro Odszkodowań Wojennych – podawały liczbę ponad 6 milionów, co badacze podtrzymywali do 2005 roku. Mówił, że z badań jego zespołu wynika, że życie straciło ponad 5 milionów osób. Zaznaczył, że dane te mogą się zmienić po ich uzupełnieniu. “Oszacowane straty są stratami podstawowymi, nie ujmują strat potencjalnych, wywołanych chociażby niższym przyrostem naturalnym w czasie II wojny światowej” – powiedział profesor Wnęk. Wyjaśnił, że liczby nie ujmą też strat, za które odpowiada Związek Radziecki, czy OUN/UPA oraz nie dodano liczby 200 tysięcy dzieci, które wywieziono z Polski do Niemiec. Profesor dodał, że nie uwzględniono też emigracji, która pozostała na Zachodzie ze względu na zmiany ustrojowe w Polsce. Konrad Wnęk mówił też, że z jego ustaleń wynika, iż 70% ofiar eksterminacji to mieszkańcy miast – głównie Warszawy, Łodzi, Białegostoku, Krakowa, Poznania, Bydgoszczy, Gdyni.
O stratach materialnych mówił profesor Mieczysław Prystupa. Wyjaśnił, że straty w nieruchomościach oszacowano na podstawie ich wartości odtworzeniowej. Powiedział, że na straty w zabudowie miejskiej wyniosły ponad 52 miliardy złotych. Mówił, że najwięcej strat poniosła Warszawa – blisko 36 miliardów złotych. “Straty w rolnictwie oszacowano na blisko 53 i pół miliarda obecnych złotych” – powiedział. Mienie ruchome w uszkodzonych budynkach w miastach oszacowano na ponad 3 miliardy złotych. Jeśli chodzi o kwestie związane ze stratami w zakładach ubezpieczeń, wyliczono je na 631 milionów przedwojennych złotych.
Kolejne posiedzenie zespołu odbędzie się we wrześniu.

IAR/Naukowicz/gaj



COMMENTS

WORDPRESS: 0