W Rosji chcą zlikwidować szanowaną organizację obrony praw człowieka

W Rosji chcą zlikwidować szanowaną organizację obrony praw człowieka

Rosyjskie władze chcą zlikwidować Ruch „O prawa człowieka”, którym kieruje Lew Ponomariow. Jak podają rosyjskie media niezależne, ministerstwo sprawiedliwości skierowało w tej sprawie wniosek do Sądu Najwyższego. „Będziemy walczyć i jeśli trzeba pójdziemy aż do Trybunału w Strasburgu” – można przeczytać w oświadczeniu wydanym przez Ruch „O prawa człowieka”.
Organizacja, którą kieruje Lew Ponomariow została założona w 1997 roku i zdobyła szacunek zarówno w Rosji, jak i na arenie międzynarodowej. Kłopoty szefa Ruchu „O prawa człowieka” i samej organizacji zaczęły się po tym, gdy Ponomariow włączył się w obronę młodych osób oskarżonych przez FSB o próbę dokonania zbrojnego przewrotu.
Najpierw organizacja straciła kremlowskie granty, a później Ponomariow trafił do aresztu. Wreszcie ministerstwo sprawiedliwości uznało Ruch za tak zwanego „zagranicznego agenta”. W ubiegłym tygodniu resort zwrócił się do sądu z wnioskiem o zlikwidowanie organizacji, ponieważ ta nie zapłaciła grzywien nałożonych za złamanie ustawy o korzystaniu z zagranicznych źródeł finansowania.
Rosyjskie władze wpisały na listę „zagranicznych agentów” co najmniej 150 organizacji pozarządowych, w tym Memoriał, Centrum Lewady oraz media – Radio Svoboda i Głos Ameryki.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Maciej Jastrzębski/Moskwa/mcm/wk



COMMENTS

WORDPRESS: 0