HomeŚwiat

W dobie pandemii UE dobije polski transport? “Wspólnego rynku transportu w Unii Europejskiej odtąd już nie będzie”

W dobie pandemii UE dobije polski transport? “Wspólnego rynku transportu w Unii Europejskiej odtąd już nie będzie”

Dziś poznamy wyniki głosowania europosłów w sprawie pakietu drogowego, zaostrzającego zasady w transporcie międzynarodowym. Cały region Europy Środkowo-Wschodniej był przeciwny regulacjom dotyczącym płacy i pracy kierowców. Alarmował, że doprowadzi to do wzrostu kosztów i biurokratycznych wymogów i że część firm może zbankrutować. Polska najbardziej odczuje zmiany, bo ma największą flotę transportową w całej Unii. Wczoraj deputowani nie zgodzili się, by odrzucić pakiet, czego domagali się Polacy i uznali, że należy dokończyć prace oraz głosować poprawki. Dziś będzie wiadomo jaka jest ostateczna decyzja Parlamentu Europejskiego.

Nie udało się odrzucić pakietu drogowego, ale polscy europosłowie próbowali jeszcze swoimi poprawkami zmienić zapisy uderzające w przewoźników z naszego regionu. “Są skrajnie niekorzystne dla Europy Środkowo-Wschodniej. Uważamy, że w okresie pandemii takie rozstrzygnięcia absolutnie nie powinny być wprowadzane” – mówiła wczoraj na konferencji prasowej europosłanka Beata Mazurek. “To pakiet, który dzieli wspólny rynek. Wspólnego rynku transportu w Unii Europejskiej odtąd już nie będzie” – wtórował europoseł Kosma Złotowski. Europosłanka Elżbieta Łukacijewska odpowiadała o oczekiwania w związku z ostatecznym głosowaniem – “żeby zwyciężył zdrowy rozsądek i podejście do Wspólnoty jako całości, żeby zwyciężyło oczekiwanie firm i konsumentów”. Polacy chcą między innymi wykreślić zapisy, które nazywają absurdalnymi – obowiązkowy, raz na 8 tygodni powrót ciężarówek do krajów, w których zarejestrowane są firmy, a także przymusowe przestoje kierowców po wykonaniu określonej liczby operacji. Chcieliby też większej elastyczności w odbiorze odpoczynku. Jeśli poprawki zostaną odrzucone i żadne zmiany nie zostaną wprowadzone, nowe zasady będą obowiązywały po 18 miesiącach od wejścia w życie przepisów. Przedstawiciele polskiego rządu oraz krajów, które są przeciwnikami pakietu nie wykluczają skargi do unijnego Trybunału Sprawiedliwości.

COMMENTS