HomeŚwiat

W Brukseli unijny szczyt nt budżetu i funduszu odbudowy. Merkel: Trudne negocjacje

W Brukseli unijny szczyt nt budżetu i funduszu odbudowy. Merkel: Trudne negocjacje

Unijni przywódcy za zamkniętymi drzwiami w Brukseli próbują porozumieć się co do wydatków Wspólnoty w latach 2021-2027 i funduszy odbudowy po pandemii. Szczyt rozpoczął się po 10.00. Zaplanowany jest na dwa dni, ale nie wiadomo dokładnie kiedy się skończy. Jeśli będzie szansa na porozumienie europejscy przywódcy mogą zostać w belgijskiej stolicy nawet do niedzieli.

Proponowana wielkość funduszu to 750 miliardów euro a unijnego budżetu nieco ponad bilion euro. Dla Polski z funduszu przewidziano prawie 64 miliardy euro grantów i pożyczek, natomiast z budżetu Unii 94 miliardy euro. Ale to na razie propozycja, która zapewne zostanie zmieniona podczas negocjacji.

“Zgoda Polski będzie uzależniona od dostępnej puli pieniędzy” – mówił premier Mateusz Morawiecki przed rozpoczęciem unijnego szczytu. Podkreślił, że chodzi o modernizację naszej infrastruktury, rolnictwo, transformację energetyczną.

Kompromis, porozumienie, nadzieja – takie słowa w różnych językach padały dziś przed szczytem najczęściej. „Nawet jeśli to jest trudne, to jestem przekonamy, że z polityczną odwagą możliwe jest osiągnięcie porozumienia” – mówił szef Rady Europejskiej Charles Michel.

Rozbieżne stanowiska wśród państw członkowskich zapowiadają ciężkie rozmowy na szczycie. „To niezwykle ważny dzień. Jeśli zrobimy krok we właściwym kierunku, możemy przezwyciężyć ten kryzys i wyjść z niego silniejsi” – komentowała z kolei przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. A prezydent Francji Emmanuel Macron mówił, że to chwila prawdy dla Europy.

„Jesteśmy w trakcie bezprecedensowego kryzysu zdrowotnego, ale także gospodarczego i społecznego. Wymaga on znacznie większej solidarności i ambicji” – podkreślał francuski prezydent.

Jedną z najbardziej spornych kwestii jest wysokość funduszy odbudowy po pandemii koronawirusa. Kraje, które domagają się oszczędności, chcą zmniejszyć fundusz o 100 miliardów euro co wywołuje irytacje pozostałych krajów. Spory w Unii wywołuje też kwestia podziału na granty i pożyczki. Obecna propozycja przewiduje, że pół biliona byłoby bezzwrotnych dotacji a 250 miliardów euro. Kraje, które domagają się ograniczenia wydatków uważają, że więcej powinno być pożyczek.

Kraje z południa Europy, które najbardziej ucierpiały w wyniku pandemii, chcą przede wszystkim grantów. Poza tym, jak mówią unijni dyplomaci, Holandia naciska, by plany reform, finansowane z funduszu odbudowy w poszczególnych krajach, były jednomyślnie akceptowane przez 27-mkę. Dla południa Europy to nie do zaakceptowania. Przypomina bowiem sytuację z czasów kryzysu finansowego sprzed niecałej dekady, kiedy tak zwana trojka dyktowała krajom pogrążonym w kryzysie drastyczne oszczędności.

„Nie jestem optymistą, ale nigdy nie wiadomo” – powiedział premier Holandii Mark Rutte, pytany o szanse na porozumienie. Holandia jest też jednym z krajów, które domagają się powiązania wypłat pieniędzy z unijnego budżetu z praworządnością. W tej grupie są także Szwecja, Finlandia, Dania, czy Austria.

Premier Mateusz Morawiecki mówił przed wejściem na szczyt, że Polska nie zgadza się z proponowanym mechanizmem. „Nie zgadzamy się na arbitralne ujęcie kwestii praworządności. Jest artykuł 7, on się toczy, od dłuższego czasu niestety, optujemy za zamknięciem tego artykułu. Ale łączenie dwóch dziedzin i obszarów prawnych rodzi ogromne zagrożenie dla pewności prawa i na to nie ma naszej zgody” – podkreślił szef rządu. Premier mówił też, że Polska nie widzi podstaw do warunkowania wypłat z funduszu na transformację energetyczną. Jest propozycja, by pieniądze wypłacane były z niego pod warunkiem zobowiązania do neutralności klimatycznej w 2050 roku. Polska jest jedynym krajem, które publicznie nie zadeklarował realizacji tego celu. „Wskazujemy na to, że Polska dokonała ogromnego wysiłku w zakresie przejścia w kierunku energetyki opartej o źródła odnawialne, ale jednocześnie podkreślamy, że musi się to odbywać w chociaż przyspieszonym, ale jednak rozsądnym tempie” – powiedział premier.

Fundusz na transformację energetyczną zaproponowany został na poziomie 40 miliardów euro. Dla Polski przewidziano z niego 8 miliardów euro, co oznacza, że nasz kraj byłby największym jego beneficjentem.

*

Niemiecka kanclerz tuż przed rozpoczęciem szczytu Unii Europejskiej w Brukseli powiedziała, że różnice pomiędzy poszczególnymi krajami w kwestii funduszu odbudowy europejskiej gospodarki po kryzysie wywołanym pandemią koronawirusa nadal są bardzo duże.

Angela Merkel zapewniła, że w kwestii negocjacji dotyczących ram finansowych wszyscy wykonali dużo pracy i pragną kompromisu ale będzie to bardzo trudne. “Rzeczywistość pokazuje, że konieczna jest gotowość wszystkich do kompromisu aby osiągnąć coś, co jest dobre dla Europy i jej obywateli w obliczu pandemii, i aby móc odpowiedzieć na gospodarcze trudności, które przeżywamy” – powiedziała kanclerz. Angela Merkel zapewniła, że Niemcy zrobią wszystko, aby umożliwić porozumienie.

Niemcy objęły 1 lipca prezydencję w Radzie Unii Europejskiej. Tamtejsze media przypominają, że ewentualne porozumienie w kwestii ram finansowych na obecnym szczycie byłoby prezentem dla Angeli Merkel, która dzisiaj kończy 66 lat.


IAR/Informacyjna Agencja Radiowa/Waldemar Maszewski/Berlin/i mg/w dwi/
IAR/ #Płomecka/ #Darmoros/Bruksela/i mg/w dwi/

COMMENTS