Ustawa o ograniczeniach w sprzedaży ziemi trafi do komisji

Ustawa o ograniczeniach w sprzedaży ziemi trafi do komisji

W Sejmie przepadł dziś wniosek opozycji o odrzucenie w I czytaniu projektu ustawy poddającego pod pełną kontrolę rządu obrót gruntami rolnymi.

 

Sejm nie przyjął dziś w głosowaniu wniosku o odrzucenie w pierwszym czytaniu projektu ustawy o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw. Przeciwko wnioskowi zagłosowało 245 posłów, za było 186, a wstrzymało się od głosu 9 posłów. Oznacza to, że nad projektem posłowie będą teraz pracować w komisjach.

 

Zgodnie z propozycjami rządu, od 1 maja br.  ziemię rolną w Polsce będzie mógł kupić tylko rolnik. I to pod warunkiem, że będzie ją wykorzystywał osobiście co najmniej 10 lat i przynajmniej 5 lat mieszkał na terenie gminy, w której znajduje się grunt. Sejm ma w planach na dziś czwartek 10 marca pierwsze czytanie ustawy, która wprowadzi ścisły nadzór państwa nad wszelkim obrotem gruntów rolnych o powierzchni przekraczającej 1 hektar.

 

Projekt budzi wielkie kontrowersje. Opozycja sejmowa (PO, Nowoczesna, PSL) zarzucają rządowi naruszanie konstytucyjnego prawa własności oraz zbyt daleko posuniętą ingerencję państwa w obrót ziemią.

 

Przypomnijmy, że projekt ustawy o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw przewiduje, że kontrola obrotu nieruchomościami rolnymi przez Agencję Nieruchomości Rolnych w ramach prawa pierwokupu oraz prawa nabycia będzie dotyczyć każdej nieruchomości rolnej, a nie jak dotychczas nieruchomości rolnych o powierzchni nie mniejszej niż 5 ha. Prawo pierwokupu nie będzie dotyczyło tylko przeniesienia własności na rzecz osób bliskich zbywcy.

 

W zamyśle rządu projektowana ustawa ma wzmocnić ochronę ziemi rolniczej w Polsce „przed jej spekulacyjnym wykupywaniem przez osoby krajowe i zagraniczne, które nie gwarantują zgodnego z interesem społecznym wykorzystania nabytej ziemi na cele rolnicze. Obowiązujące w tej materii przepisy prawne w żaden sposób nie przeciwdziałają spekulacyjnemu wykupywaniu nieruchomości rolnych i nie gwarantują wykorzystania nabytych nieruchomości na cele rolnicze”.

 

Dodatkowo „ustanowienie ładu prawnego, stanowiącego rzeczywiste odzwierciedlenie zasady wyrażonej w art. 23 Konstytucji RP, zgodnie z którym podstawą ustroju rolnego państwa jest gospodarstwo rodzinne. W praktyce oznacza to dążenie do tego, by gospodarstwa rolne nie były większe niż 300 ha.

 

By zrealizować te cele, rząd chce przede wszystkim wstrzymania sprzedaży nieruchomości albo ich części wchodzących w skład Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa na okres 5 lat od dnia wejścia w życie ustawy, a więc do końca kwietnia 2021 r. W uzasadnieniu projektu ustawy o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw (tak brzmi oficjalna nazwa dokumentu) napisano, że takie „rozwiązanie jest konieczne ze względu na interesy ekonomiczne państwa, ale też troskę o polskich rolników, którzy powinni mieć równe szanse w dostępie do państwowej ziemi rolnej w Polsce. Państwowa ziemia rolna powinna pozostawać nadal w dyspozycji Agencji Nieruchomości Rolnych, a podstawowym sposobem zagospodarowania tej ziemi powinny być korzystne dla rolników trwałe dzierżawy, które zapewniają jednak właścicielską kontrolę nad sposobem ich zagospodarowania”.

 

Wstrzymanie sprzedaży nieruchomości Zasobu nie będzie dotyczyć nieruchomości rolnych o powierzchni do 1 hektara. Ponadto nieruchomości przeznaczonych na cele inne niż rolne, w szczególności na parki technologiczne, parki przemysłowe, centra biznesowo-logistyczne, składy magazynowe, inwestycje transportowe, budownictwo mieszkaniowe, obiekty sportowo- rekreacyjne. Musi to jednak wynikać z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego lub studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy lub ostatecznej decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu. Wstrzymanie sprzedaży nie będzie ponadto dotyczyć nieruchomości położonych w granicach specjalnych stref ekonomicznych oraz domów, lokali mieszkalnych, budynków gospodarczych i garaży wraz z niezbędnymi gruntami oraz ogródków przydomowych.

 

Przez zmianę odpowiedniego zapisu w ustawie o kształtowaniu ustroju rolnego nabywcami nieruchomości rolnych będą mogli być co do zasady rolnicy indywidualni. W rozumieniu ustawy jest to osoba posiadająca kwalifikacje rolnicze, która od 5 lat mieszka na terenie gminy, gdzie posiada działkę rolną i ma nie więcej niż 300 ha ziemi. Jeśli do tego rolnik posiada przynajmniej 20 hektarów, to dochód z działalności rolniczej musi stanowić przynajmniej co czwartą zarobioną przez niego złotówkę.

 

Poza rolnikami indywidualnymi nabywcami ziemi rolnej będą mogły zostać też gminy, skarb państwa, osoby bliskie sprzedającemu oraz spadkobiercy. W innych przypadkach na transakcję będzie musiał zgodzić się prezes ANR. Ten wyda decyzję pozytywną, jeśli zbywca udowodni, że nikomu innemu niż nierolnikowi ziemi nie może sprzedać. O zgodę będzie mógł też wystąpić nierolnik, który udowodni, że będzie dobrze gospodarował i przez 5 lat będzie mieszkał na terenie gminy, gdzie planuje rozpocząć działalność rolniczą.

 

Gdyby tego wszystkiego było mało, nawet jeśli nabywcą ziemi będzie rolnik, musi on przez 10 lat uprawiać ziemię i do tego nie będzie mógł on jej w tym czasie wydzierżawić czy sprzedać. W wyjątkowych sytuacjach na sprzedaż zgodę wydawać będzie sąd.

 

Projektowana ustawa została poddana konsultacjom organizacji społecznych. Zarzuciły one projektowi brak przepisów przejściowych dotyczących przypadków w toku procedowania w dniu wejścia w życie ustawy. Dzięki temu w projekcie znalazły się przepisy szanujące prawa nabyte, a więc uprawniające do stosowania w takich przypadkach „starych” przepisów.

 

Generalne zastrzeżenia dotyczyły jednak, zdaniem opiniujących, zbyt daleko idącej ingerencji  w stosunki własnościowe pomiędzy podmiotami prywatnymi w zakresie obrotu nieruchomościami rolnymi. W praktyce może to prowadzić do nieuprawnionego „ograniczenia praw właściciela nieruchomości rolnej, chociażby z uwagi na konieczność każdorazowego uzyskiwania zgody na szereg czynności dotyczących nieruchomości rolnych i związane z tym obciążenie aparatu administracyjnego, skutkujące znacznym opóźnieniem rozpatrywania wniosków”. To z kolei może wskazywać na niezgodność z Konstytucją w zakresie ochrony prawa własności) a także prawem unijnym (w zakresie swobody obrotu ziemią). Tych opinii jednak w projekcie, który ma być procedowany przez Radę Ministrów nie uwzględniono.

 

W Zasobie Własności Rolnej Skarbu Państwa pozostaje aktualnie ok. 1 ,5 mln hektarów nieruchomości rolnych i istnieje duże zainteresowanie ich nabyciem. – Należy się więc spodziewać wzmożonego ruchu na rynku tuż przed wejściem w życie nowego prawa, a od maja br. spadku liczby zawieranych transakcji. Wraz ze spadkiem popytu naturalną konsekwencją powinny być natomiast niższe wyceny działek. Jest to o tyle uzasadnione, że przez ostatnią dekadę ceny ziemi rolnej rosły trzy razy szybciej niż zyskowność produkcji rolnej – uważa Bartosz Turek z Lion’s Bank. Zwraca on też uwagę, że po wejściu w życie nowego prawa bardzo utrudniony zostanie zakup ziemi rolnej przez nierolników – np. osoby z miast, które kupują ziemię w celach inwestycyjnych lub po to, aby w przyszłości zamieszkać bliżej natury. – Z drugiej strony osoby posiadające dziś ziemię rolną, które nie wiążą swojej przyszłości z rolnictwem w przyszłości będą musiały szukać potencjalnych nabywców w gronie lokalnych rolników, co ograniczy grono potencjalnych kupujących.

 

Osłabienie popytu spowoduje spadek cen nieruchomości rolnych. W konsekwencji zbywcy stracą też na „cenach rynkowych” płaconych przez Agencję korzystającą z prawa pierwokupu.



COMMENTS

WORDPRESS: 0