HomePOLSKA

Upamiętniono ofiary rzezi wołyńskiej

Upamiętniono ofiary rzezi wołyńskiej

W Warszawie upamiętniono ofiary rzezi wołyńskiej. Uroczystości w stolicy rozpoczęły się złożeniem kwiatów przed znajdującą się w Katedrze Polowej Wojska Polskiego tablicą upamiętniającą ofiary rzezi wołyńskiej i mszą świętą. Dziś, w rocznicę krwawej niedzieli, obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej.

Podczas homilii biskup Michał Janocha przypomniał, że w czasach PRL-u, przez prawie 45 lat nie wolno było mówić o tym, co wydarzyło się na Wołyniu. Duchowny mówił, że zarówno władze komunistycznej Polski, jak i Związku Radzieckiego próbowały pogrzebać pamięć, by móc budować nowe społeczeństwo.

Szef Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk powiedział, że z rocznicą ludobójstwa na Wołyniu związane są dwa słowa: “pamięć” i “prawda”, a same rodziny pomordowanych mówią, że “nie o zemstę, a właśnie o pamięć wołają ofiary”. Jan Józef Kasprzyk podkreślił, że strona polska niemal codziennie apeluje do władz ukraińskich o to, żeby pozwoliły odnaleźć i godnie pochować szczątki 100 tysięcy ofiar ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.

We mszy świętej w intencji ofiar wzięły udział m.in. rodziny i krewni ofiar, przedstawiciele Kancelarii Prezydenta, były minister obrony narodowej Antoni Macierewicz oraz wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej Krzysztof Szwagrzyk. W południe uroczystości przeniosły się na plac Piłsudskiego, gdzie złożono kwiaty przy Grobie Nieznanego Żołnierza i zapalono znicze przy tablicach wołyńskich. O 13.00 dalsze uroczystości odbyły się na Skwerze Wołyńskim przy Pomniku Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich na obywatelach II Rzeczypospolitej na terenie województw południowo-wschodnich w latach 1942-1947.

Te straszne chwile pamięta Janina Wójcik z domu Walczak – sanitariuszka 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej. Jak powiedziała, doświadczenia tamtego czasu pozostaną z nią na zawsze. “Przeżywam za każdym razem. Nieraz, jak się spotkamy z moimi najbliższymi, z którymi ja razem przeżywałam te chwile, to później nie mogę spać. To w człowieku zostało i tkwić będzie do końca dni” – mówi Janina Wójcik.

Przed pomnikiem na Skwerze Wołyńskim odczytano apel pamięci i złożono wieńce. W uroczystościach uczestniczyli też przedstawiciele polskich Ormian. Marta Axentowicz- Bohosiewicz – prezes Fundacji Ormiańskiej i historyk Krzysztof Jabłonka przypominali, że ofiarami rzezi wołyńskiej byli także Ormianie – między innymi w miejscowości Kuty. Jak podkreśla Krzysztof Jabłonka, choć doliczono się ponad 60 tysięcy ofiar ludobójstwa na Wołyniu, rzecz tkwi w potworności tej zbrodni.

Hołd ofiarom ludobójstwa na Wołyniu złożyli też młodzi ludzie ze Stowarzyszenia Grupy Historycznej „Zgrupowanie Radosław”, dla których pamięć o wydarzeniach sprzed 77 lat jest niezwykle istotna. “Jest to pamięć, którą jesteśmy winni tym wszystkim, którzy wtedy zostali zamordowani” – mówią.

W ceremonii wzięli udział przedstawiciele najwyższych władz państwowych, m.in. przedstawiciele Kancelarii Prezydenta, w tym minister Adam Kwiatkowski, wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska, szef KPRM Michał Dworczyk, wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński, szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk oraz wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej Krzysztof Szwagrzyk. Obecni byli także świadkowie zbrodni, krewni ofiar i weterani II wojny światowej.

11 lipca 1943 roku, w niedzielę, oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii przypuściły skoordynowany atak na 99 polskich miejscowości, głównie w powiatach kowelskim, horochowskim i włodzimierskim. Było to apogeum mordów prowadzonych od lutego 1943 roku do wiosny 1945 roku, które przeszły do historii jako rzeź wołyńska. Dzień ten określa się mianem “krwawej niedzieli”. Mogło wówczas zginąć około ośmiu tysięcy Polaków, głównie kobiet, dzieci i starców. Ludność polska ginęła od kul, siekier, wideł, noży i innych narzędzi, nierzadko w kościołach podczas mszy i nabożeństw.

Sejm – na mocy uchwały z lipca 2016 roku – ustanowił 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. Według szacunków Instytutu Pamięci Narodowej w latach 1943-45 na Wołyniu, w Galicji Wschodniej i na Lubelszczyźnie zginęło około stu tysięcy obywateli II Rzeczpospolitej. Po stronie ukraińskiej liczba ofiar wyniosła od 10 do 12 tysięcy. Ludzie ci zginęli z rąk Polaków w akcjach odwetowych i samoobrony lub zostali zamordowani przez samych Ukraińców za udzielenie pomocy polskim sąsiadom.

Rzeź wołyńska została zaplanowana i przeprowadzona przez OUN – Organizację Ukraińskich Nacjonalistów i UPA – Ukraińską Powstańczą Armię. Dokumenty sprawców dowodzą, że była antypolską czystką etniczną. Instytut Pamięci Narodowej kwalifikuje zbrodnię wołyńską jako ludobójstwo, powołując się na artykuł 118. polskiego kodeksu karnego.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/# Ingram/# Piotrowska/d Pilecki/w kj

COMMENTS