HomeŚwiat

Ukraina mówi o “rosyjskim śladzie” w cyberataku

Ukraina mówi o “rosyjskim śladzie” w cyberataku

Za atakami na ukraińskie sieci komputerowe stoi Rosja. Takiego zdania są Służba Bezpieczeństwa Ukrainy i miejscowa Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony.

Służba Bezpieczeństwa przypuszcza, że ataki zostały zorganizowane z terytorium Rosji bądź też kontrolowanej przez separatystów części Zagłębia Donieckiego. Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ołeksandr Turczynow powiedział, że na podstawie wstępnej analizy sytuacji, można mówić o “rosyjskim śladzie”.

Według władz, informatycy na bieżąco pomagają instytucjom państwowym i bankom. Pierwszym krokiem jest odłączenie ich od internetu. W ten sposób zadziałało między innymi MSW, stołeczne lotnisko Żuliany. W niektórych instytucjach wyłączono komputery, na których zainstalowany jest system operacyjny Windows, który był atakowany przez wirus. Operator sieci energetycznych UkrEnerho twierdzi, że systemem można kierować nie wykorzystując zarażonych komputerów.

Wirus „Pety.a”, który zaatakował ukraińskie instytucje państwowe, banki, koleje, lotniska, należy do typu wirusów szantażystów. Blokuje komputer, a także szyfruje pliki żądając zapłacenia odpowiedniej kwoty autorom wirusa.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Piotr Pogorzelski /nyg

COMMENTS