UE nie zastanawia się czy, ale na kiedy przesunąć brexit i na jakich warunkach

UE nie zastanawia się czy, ale na kiedy przesunąć brexit i na jakich warunkach

Unia Europejska nie zastanawia się już czy opóźnić brexit, ale na jak długo przesunąć datę wyjścia Wielkiej Brytanii i pod jakimi warunkami. Decyzję podejmą dziś na nadzwyczajnym szczycie w Brukseli przywódcy 27 krajów. Rozpatrywane są obecnie dwa terminy – przesunięcie brexitu z 12 kwietnia na koniec tego roku, albo na marzec przyszłego roku.

Szczyt rozpocznie się od wystąpienia premier Wielkiej Brytanii, która przedstawi ocenę sytuacji na Wyspach i perspektywy przyjęcia umowy brexitowej w parlamencie. A później, już we własnym gronie, liderzy 27-mki zdecydują o dalszych krokach. Szefowa brytyjskiego rządu poprosiła o przedłużenie brexitu na 30 czerwca, ale Unia Europejska chce jeszcze ten okres wydłużyć. 27-mka ma bowiem wątpliwości, czy do tego czasu uda się uspokoić sytuację na Wyspach i czy brytyjski parlament zaakceptuje umowę brexitową. Napisał też o tym wczoraj w liście do unijnych liderów szef Rady Europejskiej Donald Tusk. Jego zdaniem przesunięcie daty brexitu na 20 czerwca naraziłoby Unię na niepewność, ryzyko kolejnych krótkich przedłużeń i nadzwyczajnych szczytów. Dlatego zaproponował przedłużenie brexitu o 12 miesięcy, czyli do marca przyszłego roku. Druga możliwość to grudzień tego roku. Oba scenariusze przewidują, że Wielka Brytania będzie mogła wyjść wcześniej, jeśli tylko parlament w Londynie zaakceptuje umowę brexitową. Tak wynika z wczorajszego wieczornego spotkania unijnych ambasadorów.

Jeszcze do niedawna można było usłyszeć, że chaotyczne, bezumowne wyjście Wielkiej Brytanii jest bardzo prawdopodobne, teraz dostrzegalna jest zmiana tonu. „W grę nie wchodzi bezumowny, chaotyczny brexit pojutrze, bo Unię Europejską zbyt dużo by to kosztowało” – powiedział brukselskiej korespondentce Polskiego Radia Beacie Płomeckiej jeden z unijnych dyplomatów. W podobnym tonie wypowiadał się też wczoraj w Luksemburgu wiceminister spraw zagranicznych Konrad Szymański. „Obie strony szczerze i poważnie chcą uniknąć takiego scenariusza. I to jest bardzo dobra wiadomość w tym dość trudnym procesie. Wszyscy mają świadomość, że brexit bez umowy jest problemem dla wszystkich i powinniśmy wszyscy szukać rozwiązania, by uniknąć takiego scenariusza” – powiedział wiceszef MSZ-tu.

Data brexitu to jedna rzecz, a warunki na których zostanie ona przesunięta to kolejna istotna kwestia o której dziś będą rozmawiać europejscy przywódcy. W niektórych unijnych stolicach pojawiły się bowiem obawy, że Wielka Brytania, podczas przedłużonego brexitu, będzie utrudniać 27-mce podejmowanie decyzji, blokować te, w których wymagana jest jednomyślność, czy kwestionować unijne zasady. Dlatego Wielkiej Brytanii zostaną postawione warunki. „Integralność rynku wewnętrznego, autonomia decyzyjna 27 krajów, niepodzielność czterech unijnych swobód” – wymieniał negocjator Wspólnoty Michel Barnier. Ale niektóre kraje chciały iść jeszcze dalej, na przykład Francja, i ograniczyć prawa Wielkiej Brytanii do podejmowania decyzji. „To niemożliwe, każdy kraj w Unii musi być traktowany jednakowo. Nasi prawnicy w ostatnich dniach sprawdzali wszystkie możliwości, szukali kruczków prawnych, ale nie znaleźli” – powiedział naszej brukselskiej korespondentce jeden z urzędników w Radzie. Unia może co najwyżej uzyskać od Londynu zobowiązanie dotyczące lojalnej współpracy. „Może też liczyć na to, że zachęty w postaci przyszłej, ambitnej współpracy gospodarczej zagwarantują, że Wielka Brytania będzie zachowywać się rozsądnie” – skomentował w rozmowie z Beatą Płomecką ambasador jednego z unijnych krajów. W projekcie wniosków na szczyt, który widziała nasza korespondentka mowa jest natomiast o tym, że 27-mka rezerwuje sobie prawo do nieformalnych spotkań w swoim gronie i dyskusji dotyczących brexitu. Jest też potwierdzenie warunku stawianego już wcześniej a dotyczącego wyborów do Parlamentu Europejskiego, których władze w Londynie nie chcą organizować. W dokumencie jest zapis, że jeśli do 22 maja Wielka Brytania nie zaakceptuje umowy brexitowej i dzień później będzie jeszcze we Wspólnocie musi te wybory przeprowadzić. Jeśli tego nie zrobi, automatycznie znajdzie się poza Unią 1 czerwca.

IAR/Beata Płomecka/Bruksela/zr



COMMENTS

WORDPRESS: 0