Tusk o Kaczyńskim i spółce Srebrna: Nie sądziłem, że on jest tak owładnięty obsesją pieniędzy

Tusk o Kaczyńskim i spółce Srebrna: Nie sądziłem, że on jest tak owładnięty obsesją pieniędzy

– Nie sądziłem, że on jest tak owładnięty obsesją pieniędzy – powiedział o Jarosławie Kaczyńskim przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk w programie telewizji TVN “Fakty po faktach”. Nawiązał do opisywanej przez Gazetę Wyborczą sprawy budowy wieżowców przy ul. Srebrnej w Warszawie. Tusk zapowiedział też, że w tegorocznych wyborach będzie wspierał ugrupowania proeuropejskie i uniknął deklaracji, że wystartuje w wyborach prezydenckich w przyszłym roku.

 

– Znamy się długo, ja może nie jestem zaskoczony, ale że tak jest owładnięty obsesją pieniędzy to nie sądziłem, że dojdzie do tego etapu – powiedział w środę wieczorem Donald Tusk w programie “Fakty po faktach” na antenie telewizji TVN. Podczas nagrywanego w Brukseli programu Katarzyna Kolenda-Zaleska zapytała przewodniczącego Rady Europejskiej między innymi o opisywaną przez “Gazetę Wyborczą” sprawę inwestycji prowadzonej przez spółkę Srebrna oraz zaangażowania Jarosława Kaczyńskiego w rozmowy z austriackim kontrahentem spółki.

 

Donald Tusk powiedział, że nie tyle wydaje mu się, co wie, że dla Kaczyńskiego pieniądze sa niezwykle ważną kwestią. – Już od czasów Porozumienia Centrum to ugrupowanie prezentowało opinie, że tylko posiadając duże zasoby finansowe można rywalizować w polityce z SLD czy spadkobiercami PZPR – mówił Tusk. Stwierdził jednak, że jest zaskoczony skalą zjawiska w przypadku Srebrnej.

 

Wcześniej pytany o swoje plany i ewentualne poparcie dla konkretnych ugrupowań podczas tegorocznych wyborów europejskich, a później parlamentarnych w Polsce stwierdził, że nie będzie obojętnie patrzył na to, co się w Polsce dzieje, chociaż będzie uważać, by nie przekroczyć cienkiej granicy zaangażowania, jaką stawia mu stanowisko szefa Rady Europejskiej.

 

– Będę wspierał tych wszystkich w Polsce, niezależnie od tego czy są w partiach politycznych, czy działają obok partii politycznych, dla których takie minimum demokratyczne i minimum europejskie coś znaczy. Przez to minimum rozumiem ład konstytucyjny, państwo prawa. To jest uczciwość i przejrzystość tych, którzy rządzą, to jest silna pozycja Polski w Europie, a nie poza czy obok Europy.

 

Wokół tego trzeba mobilizować i partie polityczne i ludzi – mówił Tusk. – Ja tu też nie ukrywam, że będę udawał tu bezstronnego czy neutralnego. Bo tu chodzi o interes Polski i to w perspektywie nie tylko mojego pokolenia, ale także moich dzieci, moich wnuków. Bo te wybory rozstrzygną jaka będzie Polska, jak będzie wyglądała Europa. To jest bardzo ważne, nie będę udawał, że to nie moja wojna, czy że to nie moje wybory. No bo to są moje wybory – dodał.

 

Zapytany o nową partię Roberta Biedronia, podkreślił, że „bardzo docenia to, co dzieje się po lewej stronie sceny politycznej – Nie ze wszystkim się zgadzam, nie każda jego wypowiedź budzi mój entuzjazm – oświadczył.

 

Dodał jednak, że ma uwagę do wszystkich liderów partii opozycyjnych, „które chcą zmiany w Polsce”. – Nie powinniście się kłócić ze sobą z całą pewnością. Nie pokłóćcie się za bardzo, przynajmniej w czasie tych wyborów – podkreślił Tusk.

 

Szef Rady Europejskiej odniósł się także do słów Roberta Biedronia, który mówiąc o „jedynkach PiS do Parlamentu Europejskiego”, stwierdził: „Myślałem, że dinozaury wyginęły! PE to nie dom spokojnej starości! Leśne dziadki na płatnych wczasach. Mówię nie! Skończmy z dziadostwem w polskiej polityce”. Zdaniem Tuska ta wypowiedź była niepotrzebna. – Czasami można milczeć, z tego też bywa polityczna korzyść – mówił.

Wojciech Rogacin, Leszek Rudzinski AIP



COMMENTS

WORDPRESS: 0