Tragiczna sytuacja na drugiej największej wyspie Grecji, gdzie płoną lasy sosnowe

Tragiczna sytuacja na drugiej największej wyspie Grecji, gdzie płoną lasy sosnowe

Na greckiej wyspie Ewia (Eubea) w regionach trawionych przez ogień, ogłoszono stan wyjątkowy. Z ogniem walczy tam prawie 300 strażaków, wojsko i ochotnicy. Ewakuowano mieszkańców czterech wiosek i duchownych jednego z klasztorów. 

Sytuacja na drugiej największej wyspie Grecji, gdzie płoną lasy sosnowe, jest bardzo trudna. Pożar wybuchł tam około trzeciej w nocy. Mimo, że do walki z ogniem zmobilizowano duże siły strażackie nie udało się do tej pory ugasić ognia. Pojawiły się też nowe ogniska zapalne. Przez cały dzień walkę z żywiołem utrudniały silny wiatr i gęsty dym unoszący się nad okolicą. Płomienie sięgały nawet 30 metrów. Z zagrożonych terenów ewakuowano około 300 mieszkańców. Kilka osób odmówiło opuszczenia swoich domów w obawie o dobytek. Grecja poprosiła o pomoc inne kraje europejskie. Na jej apel odpowiedziały Włochy i Chorwacja, których samoloty nad ranem włączą się do akcji gaśniczej. Ze względu na trudną sytuację premier Grecji Kirikos Mitsotakis przerwał swój urlop i wrócił do Aten.
W całej Grecji do walki z ogniem stanęło dziś ponad tysiąc strażaków. Jeden z nich z poparzeniami został przewieziony do szpitala w Atenach.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Beata Kukiel-Vraila, Ateny/mcm/sk



COMMENTS

WORDPRESS: 0