Toruń: Ojciec Rydzyk będzie budował uzdrowisko. Co z okolicznymi firmami?

Toruń: Ojciec Rydzyk będzie budował uzdrowisko. Co z okolicznymi firmami?

To już pewne. Ojciec Rydzyk będzie budował uzdrowisko. W otoczeniu ma jednak lokalne firmy, które nie korespondują z ideą wypoczynku.

Nieopodal Portu Drzewnego, na obrzeżach Torunia, ojciec Tadeusz Rydzyk zbudował Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej oraz kościół NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II. Wykonywał też tutaj odwierty geotermalne. Najprawdopodobniej w ciągu dwóch lat otworzy kolejny obiekt – Termy Toruńskie. Będzie to aquapark z wodą termalną i 24-metrową zjeżdżalnią oraz hotel na 101 pokoi.

 

Dostał działkę za bezcen

 

Niedawno ojciec Rydzyk dostał od Skarbu Państwa za bezcen (111 tys. zł) w wieczyste użytkowanie państwową działkę, której wartość wyceniana jest na prawie dwa miliony złotych. To teren pomiędzy Wyższą Szkołą Kultury Społecznej i Medialnej a kościołem. Obszar ma 1,324 hektara. Za potężną bonifikatą dla redemptorysty wstawił się prezydent Torunia Michał Zaleski i wojewoda Mikołaj Bogdanowicz. Toruński radny Karol Maria Wojtasik (PiS) również nie widzi w zniżce dla ojca Rydzyka niczego nagannego. – Przez lata teren stał odłogiem, pies z kulawą nogą tam nawet nie chodził – ocenia radny Wojtasik. – Gdy Zgromadzenie oo. Redemptorystów postanowiło wybudować tam cały kompleks, teren stał się “rozpoznawalny”, to nagle jest takie wielkie zainteresowanie tą działką i bonifikatą na wieczyste użytkowanie. O uzdrowisku na tym terenie mówi się już od dawna. Od niedawna za to krążą głosy, że lepiej by było, aby firmy, które znajdują się w okolicy działalności ojca Rydzyka, przeniosły się do strefy ekonomicznej w Łysomicach. Czy jakakolwiek firma dostała taką propozycję od ojca Rydzyka? O tym firmy milczą.

 

Co na to strefa ekonomiczna w Łysomicach? Igor Nagraba, rzecznik Pomorskiej SSE, odpowiada: – Rozmowy, które Pomorska SSE prowadzi z potencjalnymi inwestorami, objęte są tajemnicą handlową i do momentu wydania zezwolenia nie możemy ujawniać szczegółów. Piotr Stypa, prezes Towimoru (spółka dostarczająca wyposażenie pokładowe statków oraz urządzenia dla platform wiertniczych), nie dostał takiej propozycji od redemptorysty. O przenoszeniu firmy, którą zarządza, nie może być jednak mowy, zapewnia: – Nie chcę być komentatorem spraw, na które nie mam wpływu i dla których nie jestem stroną. Mam oczywiście własne zdanie, nie sądzę jednak, aby ono cokolwiek zmieniało – mówi Piotr Stypa. – Zapewne firm nie przenosi się łatwo, szczególnie w naszym ciężkim profilu. Proces “uzdrowiska” był szeroko komentowany lokalnie w ostatnich miesiącach, w tym z udziałem przedsiębiorstw położonych w naszej dzielnicy.

 

Dowodzi on priorytetów, jakimi kieruje się miasto Toruń. Domyślam się, że nie jest to powód do chwały. Z Lux Veritatis współpracujemy w ramach normalnych spraw sąsiedzkich. Fundacja Lux Veritatis może realizować plany uzdrowiskowe, zwłaszcza że dostała 26,5 mln zł odszkodowania od Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. Termy Toruńskie mają wykonywać zabiegi lecznicze z wykorzystaniem geotermii, fundacja stara się wobec tego o objęcie terenu ochroną uzdrowiskową. A to oznaczałoby powstanie formalnego uzdrowiska. Taka placówka może przyjmować kuracjuszy, za których zapłaci NFZ. W sąsiedztwie znajduje się też firma Nova Trading. Prowadzona przez miejscowych biznesmenów. Jest krajowym liderem dystrybucji stali nierdzewnej i aluminium.

 

Jaki sens uzdrowiska?

 

Prezes Tadeusz Pająk dotychczas nie dostał żadnej propozycji przeniesienia swojej firmy w inne miejsce. – Spotkałem się wraz z innymi przedsiębiorcami z tego terenu z prezydentem miasta i ten zapewnił, że tak zostaną podzielone funkcje tych terenów, aby ze sobą nie kolidowały – mówi prezes Pająk. – Strefa uzdrowiskowa ma obejmować tereny tylko i wyłącznie należące do Fundacji Lux Veritatis. Wcześniej prezydent chciał utworzyć taką strefę dla całego Bydgoskiego Przedmieścia. Po naszych protestach prezydent obiecał również, że cały teren nie zmieni funkcji i nadal będzie obszarem produkcyjno-usługowym. Konflikt pojawić się jednak może z powodu wspólnej Drogi Starotoruńskiej, która prowadzi do kompleksu o. Rydzyka, a przejeżdża nią zarówno sporo autokarów z pielgrzymami, jak i tirów z ciężkimi ładunkami.

 

Co się stanie, gdy emisja hałasu i zanieczyszczeń nie będzie sprzyjała uzdrowisku? W tym wypadku prezydent zapewnił, że za kilka lat zostanie wybudowana nowa droga. – Powątpiewam jednak nad sensem uzdrowiska, gdy w bliskim sąsiedztwie jest oczyszczalnia ścieków i zapachy rujnują wypoczynek – zastanawia się prezes Pająk. – Pytałem o to prezydenta. Powiedział, że oczyszczalnia zostanie zmodernizowana, a opróżnianie wozów będzie się odbywało w specjalnych halach. Ale co z terenami po byłym Polchemie, które są tu blisko? Podobno w nocy świecą. Dzwony w kościele o. Rydzyka grają muzykę z “Love Story”.

 

(x-news/pomorska.pl)

 



COMMENTS

WORDPRESS: 0