Toruń: O. Rydzyk otworzył kawiarnię. Teraz chce zbudować kinoteatr

Toruń: O. Rydzyk otworzył kawiarnię. Teraz chce zbudować kinoteatr

Do Lichenia jeszcze daleko, ale otoczenie kościoła NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji rozrasta się. Będzie zarabiać? Na antenie Radia Maryja ojciec Rydzyk apeluje o kolejne wpłaty. Za otwartą właśnie kawiarnią wznieść chce salę, która posłuży za kino i teatr.

Krok po kroku, o. Tadeusz Rydzyk realizuje swój wielki plan. Niedawno świątynia NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II obchodziła pierwszą rocznicę konsekracji. Redemptorysta robi wszystko, by otoczenie służyło pielgrzymom. Zadbał o parkingi, zieleń, stojaki rowerowe, księgarnię i sklepik z pamiątkami. Otworzył też kawiarnię. Tuż za nią wznieść chce kolejne dzieło – salę kinoteatru. Dzieła kosztują, więc ojciec Rydzyka zintensyfikował apele o ofiarność. – Widzę jednak, że wielu starszych ludzi traci już cierpliwość. Szczególnie, jeśli słuchają radia non stop (a takich nie brakuje, np. wśród osób starszych i chorych-przyp.red.). Na zmianę tylko słychać podziękowania za jedne wpłaty i apele o kolejne. Teraz na salę, która mogłaby służyć i filmowym projekcjom, i występom teatralnym – mówi pani Irena, słuchaczka radia.

 

Kinoteatr redemptorysta chce budować za budynkiem kawiarni. Te otwarto niedawno i już robi furorę. Dlaczego? Kawiarnia nie tylko kusi przysmakami w przystępnych cenach. Robi też wrażenie wystrojem (marmury!) i idealnie nadaje się na gorącego newsa w sezonie ogórkowym. Tabloidy prześcigają się w tytułach typu: „Ojciec Rydzyk kręci lody” czy „Ojciec Rydzyk nie liczy już na pieniądze PiS?” Tymczasem kawiarnia z lodami, napojami i zupą (już popularną „rywalką”, czyli połączeniem pomidorowej z ogórkową) wydaje się naturalnym posunięciem. Skoro liczba pielgrzymujących do nowej świątyni rośnie, to trzeba o nich zadbać. Tym bardziej, ze Port Drzewny, w którym wzniesiono kościół, leży daleko od centrum Torunia.

 

Ceny w kawiarni są przystępne. Gałka lodów kosztuje 3 zł, kawa – 5 zł, herbata – 4 zł, woda – 2 zł. Za pączka zapłacimy 2 zł, a rogalika – 1,5 zł. Płatne jest także skorzystanie z toalety (2 zł). Gościć się można wewnątrz lokalu z marmurowymi posadzkami, albo na zewnątrz. Doświadczeni pielgrzymi wiedzą, że wokół sanktuariów zazwyczaj wyrasta imponująca infrastruktura. Dobrym przykładem pielgrzymkowego biznesu w Polsce jest Licheń. Od lat tutejsze sanktuarium łączy sacrum i profanum. W kioskach i sklepach pielgrzym znajdzie, czego dusza zapragnie. Samych lokali gastronomicznych przy sanktuarium jest siedem (o tylu przynajmniej czytamy dziś na oficjalnej stronie www.lichen.pl). Na zgłodniałych czekają Bar Arka, bar w Domu Pielgrzyma Nazaret, kawiarnia Arka, ogródek grillowy, bar Pod Arkadami („Posiłek można zjeść wewnątrz lub na tarasie pod arkadami, gdzie może przebywać około 150 osób”), bar Betania i bar Erasmus.

 

Nie bez powodu już dekadę temu media rozpisywały się o „korporacji Licheń”. Warto dodać, że taki biznes to także miejsca pracy dla miejscowych i podatki, odprowadzane przez kler. Apele o kolejne wpłaty na antenie Radia Maryja mogą drażnić. Dość powszechne jest oczekiwanie słuchaczy, że rząd PiS dalej wspomagać będzie dzieła redemptorysty. Tymczasem w audycji „Rozmowy niedokończone” o. Rydzyk niedawno stwierdził, że zarządzane przez niego media otrzymują niewiele ogłoszeń państwowych. – Mimo że jest ta dobra zmiana w Polsce, my ze spółek Skarbu Państwa mamy mniej niż kot napłakał. Ale TVN dostaje i inni. Jak to rozumieć? – pytał.

 

 

 

 



COMMENTS

WORDPRESS: 0