HomeSport

Tenis. Magda Linette: Jeszcze brakuje dużych zwycięstw na wielkich kortach

Tenis. Magda Linette: Jeszcze brakuje dużych zwycięstw na wielkich kortach

Magda Linette zakończyła tegoroczny sezon na 43. pozycji w rankingu tenisistek WTA. To najlepszy wynik w karierze 27-letniej poznanianki.
O wynikach i planach na przyszły rok opowiedziała w rozmowie z Krzysztofem Łoniewskim.

“Zdecydowanie był to mój najlepszy sezon. Wygrana w turnieju WTA [Bronx Open w Nowym Jorku – przyp. red] wiele znaczyła dla mnie i mojego teamu. Uzyskanie wyższego rankingu pomoże mi w nadchodzącym sezonie dostawać się do tych trudniejszych turniejów, a także od razu do turnieju głównego.” – mówi 43. rakieta świata.

Marzeniem ale i celem polskiej tenisistki jest pierwsza dziesiątka rankingu WTA.
“Dla mnie, mimo wszystko, to zawsze jest realne. Po to wstaję każdego dnia rano i ciężko trenuję, nawet jak nie wychodzi po mojej myśli. Cel w głowie zawsze jest, i ja i cały mój team wierzymy, że mogę być w pierwszej dziesiątce. Wierzymy jeszcze bardziej po tym co pokazał ten rok, że naprawdę potrafię wygrywać z niezłymi zawodniczkami. Brakuje jeszcze tych dużych zwycięstw na wielkich kortach, ale mam nadzieję że to po prostu kwestia ogrania i uwierzenia w siebie, w swoje możliwości do gry na wielkich turniejach. Mam nadzieję, że uda mi się to poprawić w nadchodzącym sezonie, bo w tym było z tym różnie.”

Na pytanie skąd taka zwyżka formy, poznanianka odpowiada żartobliwie.
“Sama chciałabym wiedzieć, zwłaszcza na przyszłość. To tak jest, że czasami wszystko zaczyna do siebie pasować i te wyniki faktycznie przychodzą. Ja już grałam naprawdę nieźle od dłuższego czasu, ale ciągle coś tam mi przeszkadzało. Przegrywałam bardzo bliskie mecze, więc ciągle czułam, że mój ranking mógłby być wyższy, ale cieszę się że w końcu klikneło. Czasami tak się dzieje, że w ogóle nie klika więc mam nadzieję, że to co robimy wychodzi mi na dobre. To sprawia właśnie, że kiedy są takie trudne momenty w trakcie meczów to potrafię je wygrać.”

Linette nie planuje dużych zmian w swoim zespole, jedynie uzupełnienia.
“Mark Gellard cały czas będzie ze mną podróżować. Do tego dochodzi mój nowy fizjoterapeuta Rafał Bauer, więc to jest nowy członek zespołu. Ale tak to cała reszta pozostaje właściwie taka sama. Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku dodamy psychologa.”

Linette przyznaje, że łatwiej spotkać ją w Chinach niż w jej rodzinnym Poznaniu.
“Chyba tak, chociaż faktycznie w tym roku byłam naprawdę sporo w Poznaniu. Przydarzyła się kontuzja po Fed Cupie, więc byłam troszkę dłużej. W tym roku jestem całkiem sporo w Polsce. Mimo to jednak myślę, że w Guangzhou łatwiej mnie spotkać bo trenuję w tym samym miejscu każdego dnia, a tutaj w Poznaniu biegam załatwiam sprawy więc bardzo trudno jest się ze mną skomunikować.”

Na pytanie o możliwość pogodzenia studiów z karierą, Magda Linette odpowiada:
“Tak, uczę się cały czas. Mam jeszcze dwa lata by zakończyć studia licencjackie, trwa to bardzo długo bo w sumie już od pięciu lat, ale są to na tyle wymagające studia – biznes i administracja – że naprawdę muszę co tydzień coś zaliczać, coś robić, oddawać pracę – więc jest tego bardzo dużo. Codziennie muszę usiąść na dwie godziny by to wszystko uzupełnić. Sprawia mi ogromną satysfakcję to, że potrafię te dwie rzeczy połączyć i myślę że po studiach licencjackich będę chciała coś kontynuować. Mam naprawdę dużo pomysłów na rozwój i mam parę projektów które chcę zrobić więc mam nadzieję, że po tych dwóch latach coś się uda.”

Najwyżej obecnie sklasyfikowanej polskiej tenisistce nie przeszkadza fakt, że nie jest rozpoznawana na ulicy.
“Nie, zupełnie nie. Nie przeszkadza mi to zupełnie. Nie jest może łatwo z tym, jeśli chodzi o kontrakty i sponsorów, bo nie jestem osobą, która jest dobrym produktem dla jakiś firm. Ale z drugiej strony mam faktycznie dość duży spokój, nie muszę się niczym przejmować. Mam nadzieję, ze moje wyniki zawsze będą się bronić i po prostu chcę zagrać dobrze i zrobić fajny wynik sportowy. To czy ktoś mnie rozpozna być może przyjdzie później, ale jest to zdecydowanie sprawa drugorzędna.”

Nowy sezon WTA rozpocznie się 6 stycznia turniejami w australijskim Brisbane, nowozelandzkim Auckland i chińskim Shenzehn.
20 stycznia w Melbourne rozpocznie się pierwszy w sezonie turniej wielkoszlemowy – Australian Open.

Redakcja Sportowa PR / K. Łoniewski / a / TSM / kam / Kk

COMMENTS