HomeMałopolskie

Tatry. Dużo ludzi w górach, TOPR ma pełne ręce roboty

Tatry. Dużo ludzi w górach, TOPR ma pełne ręce roboty

Sporo pracy w wakacje mają ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w czasie wakacji. Od początku lipca pomogli już 123 osobom. – Sezon jest porównywalny do ubiegłorocznego – ocenia Jan Krzysztof, naczelnik TOPR.

W Tatrach mamy szczyt sezonu. Na niektórych szlakach w słoneczne dni tworzą się nawet zatory – m.in. na Giewoncie, czy Rysach. – Sezon jest porównywalny do poprzednich sezonów. Od początku lipca udzieliliśmy pomocy 123 osobom, podczas gdy przed rokiem o tej samej porze pomogliśmy 149 osobom. Więc ta różnica jest niewielka. Według naszej oceny raczej związana z gorszą pogodą na początku lipca niż z mniejszym ruchem. W górach bowiem ludzi jest bardzo dużo – ocenia naczelnik tatrzańskich ratowników.

I dodaje, że dominują urazy nóg na skutek poślizgnięć i upadków. – Te wypadki przy gorszej pogodzie oczywiście związane są z poślizgnięciami. Jednak wypadków zdecydowanie więcej jest przy ładnej pogodzie – dodaje Jan Krzysztof. Sporo pracy z turystami mają także lekarze ze Szpitala Powiatowego w Zakopanem. Tamtejsze oddziały ratunkowy i urazowo-ortopedyczny ma pełne ręce roboty.

– Ruch na oddziale ratunkowy w sezonie zazwyczaj jest dość spory. Tak jest i teraz. Przede wszystkim zwiększyła się ilość pacjentów urazowych. Dotyczy to urazów kończyn, głowy. Ale zdarzają się też inne, poważniejsze urazy – zaznacza Krystyna Kmita-Żukrowska, kierująca Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym w Zakopanem.

Dodaje ona, że mogą się zdarzyć dni, gdzie na spotkanie z lekarzem trzeba będzie poczekać – bo akurat stworzy się kolejna. – Nie jest to jednak taka ilość tych pacjentów jak zimą – dodaje lekarka. Dr Marian Papież, ordynator oddziału chirurgii urazowo-ortopedycznej dodaje, że choć wypadków latem jest mniej, te urazy są cięższe niż zimą. Sporo część wymaga leczenia operacyjnego, a następnie rehabilitacji, a co za tym idzie, długiego dochodzenia do sprawności.

aip

COMMENTS