HomeCiekawostki

Student z Gdańska zebrał 665 tys. zł na budowę szpitala na Madagaskarze! Powstanie ośrodek dla niedożywionych dzieci oraz kobiet

Student z Gdańska zebrał 665 tys. zł na budowę szpitala na Madagaskarze! Powstanie ośrodek dla niedożywionych dzieci oraz kobiet

Ogromnym sukcesem zakończyła się zbiórka środków na budowę szpitala dla najbiedniejszych mieszkańców Madagaskaru. Ponad 665 tys. zł., przekazanych przez indywidualnych darczyńców, pozwoli wybudować ośrodek dla niedożywionych dzieci i kobiet będących w trudnej sytuacji życiowej w Anivorano. Organizatorem zbiórki jest Daniel Kasprowicz, absolwent dietetyki, a obecnie student III r. pielęgniarstwa GUMed.

Daniel Kasprowicz, z powołania jest misjonarzem świeckim, z wykształcenia zaś dietetykiem klinicznym, absolwentem Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Na “Czerwonej Wyspie” opiekował się zarówno chorymi na malarię, tyfus i trą, jak również zajmował się niedożywionymi dziećmi i pracą w afrykańskiej stołówce. Jako ambasador walki z głodem na świecie, prezentuje się na międzynarodowych spotkaniach, między innymi w Australii, Belgii i Kolumbii.

 

Na swoim koncie ma dwie publikacje – “Kilasymandry. Jak Madagaskar nauczył mnie kochać” i “Hazo mena. O marzeniach z Czerwonej Wyspy”, w których opisuje przepiękny świat Madagaskaru, w którym niestety rzeczywistość jest często bezwzględna dla dzieci. – To jeden z najbiedniejszych krajów na całym świecie – mówi misjonarz. – Przez bardzo długi czas znajdował się w pierwszej piątce, obecnie jest w pierwszej dziesiątce najbiedniejszych, a wyprzedzają go jedynie kraje objęte wojną domową. Na Madagaskarze 42 proc. dzieci umiera do 5 roku życia. Codziennie setki dzieci umierają na choroby, których wyleczenie kosztuje zaledwie kilkanaście groszy.

 

– Dzieci nie chodzą do szkoły – dodaje. – Brakuje lekarzy i personelu pielęgniarskiego, podstawowych leków i sprzętu, miejsc, w których mogliby się leczyć. Gdy nadchodzą epidemie, ludzie dziesiątkami umierają w lepiankach, przygotowują pochówek całych rodzin, cierpią niewyobrażalny głód i biedę. W ciągu trzech lat Madagaskar nawiedziły trzy plagi: w 2016 roku plaga polio, która naraziła 11 mln mieszkańców na zachorowanie, w 2017-2018 roku epidemia dżumy, na którą zabrakło lekarstw, w 2019 roku odra, choroba dziesiątkująca społeczeństwo. 25 proc. dzieci od 5 do 17 roku życia wykorzystywanych jest do pracy zarobkowej, która obejmuje również prostytucję.

 

Po raz pierwszy Daniel wybrał się na Madagaskar w 2011 roku, by pracować jako wolontariusz w jednej z wiosek. Pierwszy kontakt spowodował, że wyjechał kolejny raz — żeby sprawdzić, jak wygląda życie i odżywanie się tamtejszych dzieci. – To piękna przygoda, która niesie pomoc, nadzieję i jest swoistą ewangelizacją, ponieważ “wymodlonych” cudów obserwujemy co nie miara – zapewnia Daniel, przytaczając niezwykle smutne, tragiczne, a wręcz niewyobrażalne historie życiowe dzieci i młodzieży, jakie każdego dnia rozgrywają się na Madagaskarze. Historie, w których często nie ma szans na szczęśliwe zakończenie, a jednak tak się dzieje. – Trudno nie dopatrywać się w tym łaski Boga — dodaje Daniel. Od 2019 roku Kasprowicz posługuje na misji w Anivorano, gdzie podjął się projektu budowy szpitala dla najbiedniejszych dzieci, niedożywionych i kobiet będących w niezwykle trudnej sytuacji życiowej. Wszystkie swoje siły skupia na pozyskiwaniu funduszy na ten cel, sprzętu medycznego, inwestorów i współpracowników. Rozpisuje małe i duże projekty, by jak najszybciej ukończyć budowę szpitala.

 

– Swoją pomoc chciałbym ukierunkować przede wszystkim na niedożywione dzieci, które jako pierwsze padają ofiarą kryzysów polityczno-gospodarczych i niepokojów społecznych oraz kobiety, które w Afryce spycha się na dalszy plan, także w sferze zdrowia – tłumaczy. – Tam nadal jest niewyobrażalnie wysoka umieralność okołoporodowa, nadal sprzedaje się dziewczynki za mąż, nadal w leczeniu wybiera się je jako ostatnie.

 

Jak tłumaczy misjonarz – rozwiązywanie problemu głodu to nie jest jedynie podanie posiłku, lecz cała masa zabiegów i działań ratujących życie i zminimalizowania szkód w organizmie skrajnie wygłodzonego człowieka. Jak podkreśla, co drugie dziecko poniżej 5 roku życia choruje na niedożywienie, a to odbija się na ich rozwoju fizycznym i intelektualnym. Niedożywione dzieci umierają w ciaągu kilku godzin na malarię, biegunki infekcyjne, choroby pasożytnicze i zakaźne, w tym odrę, dur brzuszny i dżumę. Na 10 tys. mieszkańców przypada zaledwie 23 pracowników służby zdrowia i 0,2 łóżka. Dostęp do ochrony zdrowia (publiczny i prywatny) jest odpłatny, przy niskiej jakości leczenia, niedostępności podstawowych leków i sprzętu medycznego. Oszacowano, że do wybudowania szpitala potrzebne jest 665 tys. zł. Dokładnie taką sumę udało się zebrać 10 listopada za pośrednicwem portalu zrzutka.pl.

 

Mimo osiągniętego celu zebrana kwota cały czas rośnie. – Obudziłem się w ten niepodległościowy dzień jeszcze nieświadomy, że wczoraj, tj. 10 listopada 2020 r., około godziny 21:00 udało się zebrać 100 proc. środków na budowę szpitala dla niedożywionych i kobiet będących w ciężkiej sytuacji materialnej na Madagaskarze! – napisał Daniel na swoim facebookowym profilu. – Jest czas pracy, jest czas podziękowań! Dziękuję zatem serdecznie tym ponad 7 tys. wpłacających na zrzutka.pl, którzy sprawili, że zebraliśmy ponad 665.000 zł czyli sumę niezbędną do wybudowania kliniki medycznej im. Beyzyma! Placówka oprócz opieki medycznej będzie prowadziła edukację z zakresu zdrowia i zapobiegania chorobom (w przyszłości placówka edukacyjna dla analfabetów). W ośrodku pracować będą zagraniczni wolontariusze medyczni. Jak zapowiada misjonarz, po zebraniu środków na budowę ośrodka w dalszej kolejności ruszy zbiórka na budowę studni przy szpitalu.

 

aip

COMMENTS