“Strzały na wiwat i lizanie ran”. Sytuacja polityczna po wyborach do Parlamentu Europejskiego

“Strzały na wiwat i lizanie ran”. Sytuacja polityczna po wyborach do Parlamentu Europejskiego

Zaskoczenie i niedowierzanie to najczęstsze komentarze po wyborach do Parlamentu Europejskiego. Oczywiście wypowiadane przez przeciwników PiS. Partia Jarosława Kaczyńskiego na ogólnopolskie listy wytoczyła największe armaty z ministrami na czele. – Dla nich te wybory to było „być albo nie być” – tłumaczy Andrzej Czerwiński, poseł PO, który nie wstydzi się przyznać do porażki w tych wyborach.

W wyborach Prawo i Sprawiedliwość zdobyło 27 mandatów, Koalicja Europejska 22, zaś Wiosna 3. Z naszego okręgu nr 10 (małoposko-świętokrzyskiego) do Brukseli pojadą: Beata Szydło, Patryk Jaki, Ryszard Legutko i Dominik Tarczyński (dostanie mandat, jeśli Wielka Brytania wystąpi z UE), Róża Thun i Adam Jarubas.

 

Radość wygranych

 

– Liczyliśmy na dobry wynik, ale ten przekroczył nawet nasze oczekiwania – komentuje 45,38-proc. poparcie dla PiS poseł Józef Leśniak. Jego kolega z sejmowej ławy Arkadiusz Mularczyk uważa, że wyborcy postawili na nich, bo obawiają się, że PO może zlikwidować programy społeczne 500 plus. – Wyborców również odstręczał atak na kościół katolicki, wiarę i symbole religijne. To zmobilizowało wiele osób, które wcześniej nie głosowały w tych wyborach – dodaje Arkadiusz Mularczyk, dla którego to dobry prognostyk przed wyborami do parlamentu krajowego. – Ludzie zgadzają się z polityką PiS. Teraz trzeba ciężko pracować i potwierdzić to w wyborach. Co może w ciągu tych kilku miesięcy wymyślić opozycja? – Ciężko mi uwierzyć w to, że wpadnie na coś konstruktywnego, kiedy od czterech lat ich głównym hasłem jest odsunąć PiS od władzy – odpowiada poseł Leśniak.

 

Porażka koalicjantów

 

– Nie spodziewaliśmy się aż takiej porażki. Gdyby ktoś w piątek przed wyborami zapytał czy bierzemy te 38 procent, to wielu z nas by to kupiło. Nikt nie przewidział, że konkurent tak zmobilizuje elektorat, że nasze poparcie to będzie i tak za mało na zwycięstwo – zaznacza Andrzej Czerwiński, poseł PO. Platforma zapowiada korektę programu, który ma spełnić oczekiwania wyborców, i mobilizację struktur. Do następnych wyborów ma być rozszerzona jeszcze o kilka innych podmiotów szeroka koalicja. Jak podkreśla Czerwiński wyborcy już wcześniej docenili to porozumienie w udanych wyborach samorządowych. – W wyborach do europarlamentu ideą wiążącą była wspólna Europa, teraz w wyborach krajowych tym spoiwem będzie wspólny program. Będziemy szukać porozumienia – dodaje. Raczej nie będzie to konkurująca z PiS oferta prosocjalna.

 

– Kupowanie w konsekwencji wymaga później zapłacenia zaciągniętych zobowiązań. Jest to dobre, ale na krótką metę. Na dłuższą już nie. Pod koniec wyborów Morawiecki dorzucił kolejne 500 plus, ale bez pokrycia finansowego – dodaje poseł Czerwiński.

 

Smutek Kukiz’15

 

– Nie ma co ukrywać, ponieśliśmy porażkę, na co złożyło się kilka elementów – nie kryje Elżbieta Zielińska. Zdaniem posłanki Kukiz’15 nie udało im się zmobilizować własnego elektoratu. Ze zleconych badań wynika, że osoby głosujące na partię Kukiza w wyborach cztery lata temu, teraz wybory do Parlamentu Europejskiego uznały za mniej ważne. – Młody elektorat, wśród którego mamy poparcie, nie poszedł do wyborów. To było zaledwie dwadzieścia parę procent osób do trzydziestego roku życia – wyjaśnia Zielińska i dodaje, że PiS na wybory do PE wystawił najsilniejszą listę. Posłanka z podgorlickiej Kobylanki również startowała w wyborach i zdobyła 7128 głosów, co dało jej drugi wynik na liście w okręgu i drugi w kraju spośród posłów od Kukiza niestartujących z jedynki.

 

– To niezły wynik, zwłaszcza, że kampanię robiłam opiekując się pięciomiesięcznym dzieckiem, co nie było łatwe, bo ostatnie dni i tygodnie to był czas ulewnych deszczy. Dodam, że trochę smutny ten wynik. Kukiz’15 wyciąga wnioski z kampanii i zapowiada podróż po Polsce. Jak zaznacza Zielińska wszędzie, gdzie pojawiają się politycy Kukiz’15 wszyscy pytają o jej lidera. – Nie ma innego sposobu. Paweł Kukiz będzie musiał odbyć prawdziwe tournée po Polsce – dodaje.

 

aip



COMMENTS

WORDPRESS: 0