Strasburg: Kanclerz Angeli Merkel o przyszłości Europy. Po jej występie oklaski oraz okrzyki sprzeciwu

Strasburg: Kanclerz Angeli Merkel o przyszłości Europy. Po jej występie oklaski oraz okrzyki sprzeciwu

Angela Merkel powiedziała w Strasburgu, że “czasy, w których kraje europejskie mogły zdawać się na innych”, się skończyły. Jej zdaniem, państwa Unii Europejskiej muszą “wziąć swój los we własne ręce”, jeśli chcą przetrwać jako wspólnota. Jej wystąpienie spotkało się ze skrajnymi reakcjami wśród europosłów.

Kanclerz Niemiec przemawiała przed Parlamentem Europejskim w ramach cyklu debat o przyszłości Europy. W swoim wystąpieniu powiedziała, że w “trudnych czasach” w Europie jest potrzebna solidarność, tolerancja i odpowiedzialność za wspólnotę. Inaczej – jej zdaniem – Unia Europejska nie będzie w stanie zbudować silnej pozycji na świecie.
Angela Merkel podkreśliła, że solidarność wymagana jest między innymi w kwestii praworządności. Jak mówiła, “indywidualne, narodowe decyzje zawsze mają wpływ na całą wspólnotę. Kto wydrąża w swoim kraju zasady praworządności, kto okraja prawa opozycji i społeczeństwa obywatelskiego, kto ogranicza wolność prasy, ten zagraża nie tylko praworządności w swoim własnym kraju, ale też praworządności dla nas wszystkich, w całej Europie”.
Niemiecka kanclerz przyznała, że Niemcy również nie są bez zarzutu jeśli chodzi o europejską solidarność. Jej zdaniem, Niemcy przed 2015 rokiem “potrzebowały zbyt wiele czasu”, by uznać, że sprawa uchodźców jest zagadnieniem dla wszystkich krajów członkowskich Unii Europejskiej.
Angela Merkel apelowała w swoim przemówieniu o rozszerzenie europejskiej solidarności i współpracy na obszary bezpieczeństwa, gospodarki czy polityki zewnętrznej. Kanclerz Niemiec poparła między innymi inicjatywę utworzenia europejskiej straży granicznej oraz współdziałającej z NATO europejskiej armii. “Powinniśmy pracować nad wizją, by pewnego dnia stworzyć prawdziwą, europejską armię. Wspólna europejska armia pokazałaby światu, że między krajami Europy nigdy więcej nie będzie wojny. To nie byłaby armia przeciwko NATO, mogłoby to być dobre uzupełnienie NATO. Nikt nie chce podważać istniejących sojuszy” – powiedziała szefowa niemieckiego rządu.
Wystąpienie Angeli Merkel spotkało się z emocjonalną reakcją ze strony europosłów – z jednej strony sali otrzymała owację na stojąco, z drugiej słychać było okrzyki sprzeciwu.
Pomysł utworzenia europejskiej armii poparł w imieniu europejskich ludowców Manfred Weber. Jego zdaniem, propozycja kanclerz przyczyniłaby się do umocnienia pozycji Unii Europejskiej na świecie. “Jeśli pójdziemy w kierunki europejskiej armii, jeśli odejdziemy od zasady jednomyślności i wprowadzimy zasadę wyboru większości, to z Unii Europejskiej może stać się nie tylko gigant ekonomiczny, którym teraz już jest, ale również gigant polityczny, który będzie potrafił się przebić na świecie z naszymi wartościami i naszymi interesami” – powiedział Manfred Weber.
Krytycznie do polityki europejskiej niemieckiej kanclerz odniósł się Ryszard Legutko z frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Jego zdaniem, Angela Merkel odeszła od chrześcijańsko-demokratycznych korzeni jej partii i coraz bardziej wpisuje się w politykę lewicową. Europoseł PiS mówił: “dlaczego pani i pani polityczna rodzina pasywnie obserwują, jak Unia zmienia się w polityczny walec? Ta pełzająca centralizacja. Im więcej pani stworzy ogromnych instytucji, tym mniej przejrzysta staje się struktura władzy. To elementarna prawda w polityce”.
W ramach cyklu debat o przyszłości Europy do Strasburga są zapraszani wszyscy przywódcy unijnych państw. Cykl zakończy się na początku przyszłego roku, przed wyborami do europarlamentu.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Karol Surówka/Strasburg/em/sk



COMMENTS

WORDPRESS: 0