HomeŚwiat

Strajkujący chcą dziś sparaliżować dojazd do Stade de France

Strajkujący chcą dziś sparaliżować dojazd do Stade de France

Francuskie władze starają się walczyć z negatywnymi skutkami strajków centrali CGT. Chcą w ten sposób ułatwić życie milionom kibiców, oczekiwanym podczas rozgrywek Euro 2016. Zależy im też na poprawie wizerunku Francji w roli organizatora w kontekście ubiegania się przez nią również o prawo goszczenia u siebie letnich igrzysk olimpijskich w roku 2024.

 
Strajkujący chcą dziś sparaliżować dojazd do Stade de France szybką kolejką podmiejską. Nie pracuje wielu maszynistów na prowadzących tam liniach B i D. Ministerstwo Transportu zapowiedziało, że w ostateczności w drodze administracyjnej nakaże strajkującym poprowadzić pociągi, by 80 tysięcy kibiców dojechało na mecz Francja-Rumunia.

 

Władze mają do tego prawo, bo kolejarze są pracownikami państwowymi. Dzisiaj nie ma takiej potrzeby, ponieważ – oprócz dwóch linii metra łączących Paryż ze Stade de France – na dotkniętych protestem połączeniach RER pociągi kursują co sześć do ośmiu minut. Ministerstwo Transportu zapewniło, że nie dopuści do tarasowania torów.
Mer Paryża Ann Hidalgo rozwiązała problem blokady spalarni śmieci, których sterty zalegały na ulicach stolicy. Jeszcze dzisiaj odpady będą usunięte przez prywatne przedsiębiorstwa.
Komunistyczna centrala CGT chce wykorzystać Euro i akcjami protestacyjnymi zmusić rząd do wycofania się z planów reformy prawa pracy.
TS/ (IAR)/Marek Brzeziński,Paryż/em/dyd, Fot. Radek Bińczycki



COMMENTS