Sprzeciw wobec oddania tablic z postulatami stoczniowców Sierpnia 80 na rzecz Narodowego Muzeum Morskiego. “Tablice z ECS-u nie wyjadą”

Sprzeciw wobec oddania tablic z postulatami stoczniowców Sierpnia 80 na rzecz Narodowego Muzeum Morskiego. “Tablice z ECS-u nie wyjadą”

Władze Europejskiego Centrum Solidarności nie oddadzą tablic z pustulatami strajkujących stoczniowców Narodowemu Muzeum Morskiemu. Maciej Grzywaczewski, jeden z dwóch autorów tablic z Sierpnia 1980, oświadczył, że w świetle prawa prasowego, tablice należą do niego oraz do spadkobierców Arkadiusza Rybickiego.

Narodowe Muzeum Morskie chce zorganizować w Sali BHP wystawę, na której miałyby się znaleźć tablice z 21 postulatami stoczniowców biorących udział w strajku w Sierpniu 1980 roku. Na drewnianych tablicach spisali je Maciej Grzywaczewski oraz Arkadiusz Rybicki (zmarły w katastrofie smoleńskiej). Tablice od 5 lat są jednym z pierwszych punktów wystawy stałej Europejskiego Centrum Solidarności. [polecane]19508841[/polecane] W piątek w południe konferencję prasową w tej sprawie zwołano w ECS-ie przy historycznych tablicach. Wzięli w niej udział dyrektor instytucji Basil Kerski, prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, Maciej Grzywaczewski oraz przewodniczący Rady ECS-u Bogdan Lis, wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz i były prezydent RP Lech Wałęsa. Basil Kerski poinformował, że 20 listopada otrzymał z Narodowego Muzeum Morskiego z list z prośbą o przekazanie tablic do Sali BHP bez kompleksowych zabezpieczeń. W odpowiedzi napisał, że “kierując się nadrzędnym dobrem ECS-u nie może przyjąć prośby o rozwiązanie umowy depozytu z 2014 roku”.

 

– Działając z należytą starannością w celu utrzymania wysokiego poziomu oraz integralności wystawy stałej ECS mogę tylko działań na rzecz przedłużenia ekspozycji tablic na wystawie stałej. Jestem zaniepokojony informacjami medialnymi o wątpliwościach prawnych ws. obecności tu tablic, które w 2014 roku zostały tu zdeponowane. Zwracam się do pana dyrektora o informację, na jakiej podstawie prawnej Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku włada tablicami – zaapelował dyrektor ECS-u. Głos następnie zabrał Maciej Grzywaczewski. – Spisaliśmy te postulaty na tablicach, żeby ludzie wiedzieli o co strajkują stoczniowcy. Te tablice znalazły się potem w budynku komisji krajowej. W 1981 roku przekazałem je jako dyrektor biura komisji krajowej Solidarności na wypożyczenie do Narodowego Muzeum Morskiego. Zastał je tam stan wojenny.

 

Wyniesiono je stamtąd i przez 9 lat były w prywatnym mieszkaniu. W wolnej Polsce wróciły do Muzeum. Nigdy nie było darowizny ze strony mojej czy Arkadiusza Rybickiego. Obecna sytuacja zmusiła mnie oraz Małgorzatę Rybicką, wdowę po Arkadiuszu, do zasięgnięcia opinii prawnej o stan własności tablicy. Wynika z tego, że właścicielami tablic jesteśmy ja oraz spadkobiercy Arkadiusza Rybickiego. Jesteśmy zdecydowani na podejmowanie wszelkich kroków prawnych żeby bronić swojej własności. Nie będziemy się zgadzać, żeby tablice były w miejscu, gdzie dostęp jest reglamentowany. ECS jest efektem pracy wielu lat śp. prezydenta Pawła Adamowicza i śp. Arkadiusza Rybickiego. To zwieńczenie wielu lat pracy. To miało być to muzeum Solidarności, które myśmy sobie wymarzyli. Ich wola jest dla mnie wolą świętą – tłumaczył Maciej Grzywaczewski.

 

– Tablice to jeden z bardzo ważnych elementów naszej tożsamości, gdańskiej, polskiej i europejskiej. ECS jest współtworzone także przez państwo polskie. To nie tylko miasto Gdańsk ma tutaj głos decydujący. To instytucja otwarta. Czy to kolejny etap rozmontowywania współtworzonej przez państwo polskie instytucji jaką jest ECS? Kolejna, bo przez najbliższe 3 lata instytucja będzie dostawać mniej pieniędzy z budżetu państwa. Te tablice są symbolem naszego dziedzictwa. Stanę w ich obronie i będę to robić wszystkimi środkami prawnymi – oznajmiła prezydent Aleksandra Dulkiewicz. Prośbę Narodowego Muzeum Morskiego skrytykował przewodniczący Rady ECS-u Bogdan Lis. – To Maciej Grzywaczewski i Aram Rybicki zdobyli sklejkę, na której wypisali te postulaty ołówkiem. Dla nas to jasne, że właścielami są oni. Chciałbym zwrócić uwagę na jedną rzecz: proszę zobaczyć jak przejmuje się kolejne muzea, żeby kreować własną wizję historii. Muzeum Westerplatte, Instytut Dziedzictwa Solidarności. Te tablice są na wystawie dostępne dla każdego kto chce je zobaczyć. Te tablice z ECS-u nie wyjadą – mówił były opozycjonista. W sierpniu władze Gdańska i ECS-u zapowiedziały, że tablice z postulatami stoczniowców będą głównymm symbolem przyszłorocznych obchodów 40-lecia podpisania Porozumień Sierpniowych oraz 50-lecia Grudnia 70.

 

Oświadczenie Solidarności:

 

“To Sala BHP, a nie ECS, jest pomnikiem historii, i mamy nadzieję, niebawem zostanie wpisana wraz ze Stocznią Gdańską na listę dziedzictwa kulturowego UNESCO – pisze Marek Lewandowski, rzecznik przewodniczącego KK NSZZ „Solidarność”. Historyczna Sala BHP Stoczni Gdańskiej jest i pozostanie własnością Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”. Zarówno wystawa, jak i wszystkie zgromadzone tam eksponaty są i zawsze będą bezpłatnie dostępne dla wszystkich zainteresowanych i odwiedzających to miejsce. Tak samo stanie się z tablicami, które jak najszybciej powinny tam trafić. Inaczej niż w ECS, gdzie za oglądanie tablic trzeba płacić. Jednocześnie informujemy, że na najbliższym posiedzeniu Komisji Krajowej, która odbędzie się w dniach 10-11 grudnia w Gdańsku, zostanie w tej sprawie przyjęte stosowne stanowisko” – kończy Marek Lewandowski.

 

aip



COMMENTS

WORDPRESS: 0