Sprawa Ewy Tylman – Adam Z. pozostanie w areszcie

Sprawa Ewy Tylman – Adam Z. pozostanie w areszcie

Sprawa Ewy Tylman. Poszukiwania trwają. Czy Ewa Tylman nie żyje? Są nowe fakty w sprawie.

Zakończyło się posiedzenie sądu w sprawie przedłużenia tymczasowego aresztu Adama Z., podejrzanego o zabójstwo Ewy Tylman. Adwokat zatrzymanego przekonuje, że prokuratura nie ma dowodów, które by obciążały Z. Adam Z. podejrzany o zabójstwo Ewy Tylman pozostanie w areszcie – taką decyzję podjął poznański Sąd Okręgowy. Wniosek w tej sprawie złożyła prokuratura. Śledczy przekonywali, że podejrzany przebywając na wolności, może utrudniać postępowanie.

Tymczasowy areszt Adama Z. kończy się nad ranem 29 maja. Dzisiaj sąd zdecyduje, czy zgodnie z wnioskiem oskarżyciela Adam Z. pozostanie za kratkami na kolejne miesiące. Jego obrońca przekonuje, że nie ma do tego podstaw. – Podtrzymuję stanowisko obrony. Co więcej, nie tylko nie zachodzi “duże” prawdopodobieństwo popełnienia tego czynu przez Adama Z. Moim zdaniem w ogóle nie zachodzi takie prawdopodobieństwo – mówi mec. Ireneusz Adamczak.

To jednak już drugie posiedzenie w sprawie przedłużenia aresztu dla Z. Przypomnijmy, że w tym czasie mężczyzna został poddany obserwacji psychiatrycznej, która trwała cztery tygodnie. Strony nadal czekają na opinie biegłych. – Prokuratura postawiła zarzut usiłowania zabójstwa w zamiarze ewentualnym. Wiadomo, że jest to czyn zagrożony wysoką karą. Dlatego dla oskarżyciela to jedna z przesłanek stosowania tymczasowego aresztowania.

Za tym jednak powinny iść dowody. One muszą być i muszą uzasadniać, że zachodzi to duże prawdopodobieństwo popełnienia czynu. Ja, jako obrońca, tego nie dostrzegam – przekonuje mec. Adamczak. I dodaje: – Uważam, że nie ma nowych dowodów. Cały czas mam wrażenie, że są szukane neutralne dowody, które mają potwierdzić przyjętą wersję. Postanowienie sądu zostanie ogłoszone o godzinie 13. Adam Z. na początku grudnia usłyszał zarzut zabójstwa 26-letniej Ewy Tylman. Mężczyzna odprowadzał ją w nocy, kiedy zaginęła. Jak informowała prokuratura, miał on przyczynić się do tego, że Ewa Tylman znalazła się w Warcie. 4 grudnia Adam Z. trafił na trzy miesiące do aresztu. Jak tłumaczono, wina mężczyzny nie jest przesądzona, ale zebrany materiał dowodowy w wysokim stopniu uprawdopodabnia, że ten czyn nastąpił, a sprawcą był podejrzany. Mężczyzna nie przyznaje się do winy.

TS/(mck), aip, x-news (aip), Fot. AIP



COMMENTS

WORDPRESS: 0