"> Skok z nożem na taksówkarza w Choczni koło Wadowic. Oskarżony przyznaje się do rabunku 260 zł - wiadomosci.com

Skok z nożem na taksówkarza w Choczni koło Wadowic. Oskarżony przyznaje się do rabunku 260 zł

Skok z nożem na taksówkarza w Choczni koło Wadowic. Oskarżony przyznaje się do rabunku 260 zł

Kawaler, ojciec dwójki dzieci, bez zawodu, wcześniej karany – tak można krótko scharakteryzować 25-latka, który w Choczni koło Wadowic dokonał napadu rabunkowego z nożem na taksówkarza. Prokuratura właśnie wysłała do sądu akt oskarżenia przeciwko Adrianowi K. Przyznaje się do winy, grozi mu do 15 lat więzienia, pozostaje w areszcie tymczasowym.

Adrian K. 17 lipca br. uciekł ze szpitala psychiatrycznego w Andrychowie, gdzie od trzech tygodni przebywał na leczeniu. Udał się do dziadka w Choczni, bo miał ochotę napić się alkoholu. Z kuchni dziadka zabrał nóż o długości 21 cm i zamówił kurs taksówką. Usiadł obok kierowcy, a na pytanie – czym zapłacić za jazdę – odparł, że pożyczy gotówkę od matki. Do niej najpierw się udali autem. Potem Adrian K. wybrał inny cel podróży – ul. Zatorską w Wadowicach. W pewnej chwili w trakcie jazdy zaatakował kierowcę, groził mu śmiercią i domagał się gotówki. – Zabiję cię, dawaj pieniądze – krzyczał.

 

Taksówkarz utracił panowanie nad pojazdem i wpadł do rowu. Wtedy zaatakowany uciekł z miejsca zdarzenia. Zabrał go inny, przypadkowy kierowca. Adrian K. także zbiegł, ale wcześniej z portfela taksówkarza wziął 260 zł, a portfel i nóż wyrzucił. Poszedł do kolegi i poprosił go o podwiezienie do dzieci i dziewczyny. Partnerce wyznał, że dokonał napadu. Przed prokuratorem przyznał się do winy. Twierdził, że nie zamierzał zrobić krzywdy taksówkarzowi, a jedynie go postraszyć. Myślał wtedy o kradzieży pieniędzy i auta.

 

Niespodziewanie kierowca na widok noża wjechał fordem mondeo do rowu. Pokrzywdzony odniósł niewielkie obrażenia ciała. Sprawca wyraził żal z powodu tego, co zrobił. Adrian K. był już karany za jazdę po pijaku i kradzież i pobicie. Odsiedział rok więzienia od 2016 r. W ostatnim czasie dorabiał jako pomocnik stolarza i zarabiał 2400 zł miesięcznie. Za rozbój z niebezpiecznym narzędziem będzie odpowiadał w warunkach recydywy. Biegli stwierdzili, że był poczytalny w chwili czynu.

 

aip



COMMENTS

WORDPRESS: 0