HomePodlaskie

Skandal na wiecu Andrzeja Dudy w Białymstoku. Jeden odsłonił pierś nastolatce, drugi pokazywał seks oralny. Aktywistki oczekują przeprosin

Skandal na wiecu Andrzeja Dudy w Białymstoku. Jeden odsłonił pierś nastolatce, drugi pokazywał seks oralny. Aktywistki oczekują przeprosin

Oczekujemy przeprosin od organizatorów sobotniego wiecu Andrzeja Dudy w Białymstoku – mówią aktywistki Młodzieżowego Strajku Klimatycznego. W czasie spotkania na Rynku Kościuszki zostały zaatakowane przez sympatyków prezydenta komentarzami z podtekstem seksualnym w tle, a jednej z licealistek odsłonięto pierś.

 

Dariusz Piontkowski, szef podlaskiego PiS, twierdzi, że nie wie nic o żadnym incydencie, a na Rynku Kościuszki było kilka tysięcy osób.

– Nie byliśmy daleko sceny. Jestem pewna, że ktoś ze sztabu organizatorów wiecu musiał widzieć jak nas popychano i atakowano. Tym bardziej, że nie trwało to chwilę – mówi Małgorzata Andruszkiewicz z Młodzieżowego Strajku Klimatycznego.

Chodzi o sceny, które rozegrały się w sobotnie popołudnie na Rynku Kościuszki. Miały tam miejsce wiece wyborcze Szymona Hołowni i Andrzeja Dudy. Pierwszy kandydat spotkał się ze swoimi zwolennikami od strony fontanny, z kolei sympatycy obecnego prezydenta zgromadzili się tłumnie w pobliżu pomnika marszałka Piłsudskiego.

Na obu zgromadzeniach pojawili się przedstawiciele białostockiego Młodzieżowego Strajku Klimatycznego. Chcieli wiedzieć, co kandydacie zamierzają robić w sprawie zapewnienia czystego powietrza i ochrony klimatu. O ile Podczas spotkania z Szymonem Hołownią udało im się przykuć wzrok kandydata, który powiedział o palącej potrzebie dążenia do neutralności klimatycznej. Po wystąpieniu Hołowni młodzież przekazała mu list zawierający ich postulaty.

Działacze pojawili się również na wiecu obecnego prezydenta Andrzeja Dudy. Jeszcze przed rozpoczęciem, młodzież była atakowana.

– Jak tylko pojawiliśmy się z banerem “A co z klimatem?” zaczęło się robić nieprzyjemnie. Ludzie z kartkami “DUDA 2020” próbowali nam wyrwać baner, opluwali nas, wyzywali od komunistów, bachorów, smarkaczy. W pewnym momencie musiała zareagować policja, która stała już z nami przez resztę wydarzenia, jednak to nie przeszkodziło zwolennikom Dudy ciągle nas obrażać – mówi jedna z działaczek Młodzieżowego Strajku Klimatycznego, Małgorzata Andruszkiewicz.

– Podczas samego spotkania nasz baner był ciągle zasłaniany przez dwójkę mężczyzn z większym transparentem z napisem “Andrzej Duda Nasz Prezydent”. Przy tym wszystkim nie obyło się bez komentarzy o podtekście seksualnym kierowanych w grupę nastoletnich dziewczyn przez 40-letnich mężczyzn.

Miarka się przebrała, kiedy jeden z nich podszedł do mnie, spojrzał na moją koszulkę na ramiączkach i powiedział: “To już może w ogóle zdejmij tą koszulkę”, po czym podniósł ją do góry pokazując moją nagą pierś. Sprawa została zgłoszona odpowiednim organom – opowiada roztrzęsiona Gabriela Barszczewska, również aktywistka Młodzieżowego Strajku Klimatycznego.


Aktywistki zgłosiły sprawę policjantom będącym na miejscu, a potem złożyły wyjaśnienie na policji. Ale też oczekują przeprosin ze strony organizatorów wiecu.

Dariusz Piontkowski, szef podlaskiego PiS, mówi, że nie widział incydentu i nie chce się na ten temat wypowiadać.
– Na Rynku Kościuszki było kilka tysięcy osób, które przyszły na spotkanie z Andrzejem Dudą – dodaje minister edukacji.

Podkreśla też, że prezydent wielokrotnie wykazywał troskę o sprawy ochrony klimatu i czystego powietrza.
– Kilkakrotnie o tym mówił. Mają temu służyć przemiany w polskiej gospodarce energetycznej – dodaje Dariusz Piontkowski.

Małgorzata Andruszkiewicz zapewnia, że jedna z przedstawicielek organizatorów widziała jak aktywistkom wyrywano baner, popychano i wyzywano.

– Podeszła do nas i powiedziała, że jak będziemy próbowali zakłócać przemówienie pana prezydenta, to możemy już teraz wyjść. To była nasza jedyna rozmowa z organizatorami wiecu. Widziałam też, że nie byliśmy jedyną grupą atakowaną, bo osoby z tęczową flagą, które została porwana, również były popychane i wyzywane. Oczekujemy przeprosin. Tak samo jak Kraków i Opole, bo w tych miastach nasi aktywiści też byli atakowani – mówi aktywistka Młodzieżowego Strajku Klimatycznego.

Red. Tomasz Maleta PolskaPress AIP

COMMENTS