HomeŚląskie

Skandal na Mariackiej w Katowicach. Uprawiali seks na oczach przechodniów

Skandal na Mariackiej w Katowicach. Uprawiali seks na oczach przechodniów

Uprawiali seks na oczach przechodniów! To nie pierwszy raz, kiedy na ul. Mariackiej przechodnie zauważają parę uprawiającą seks, a nagranie z całego zajścia obiega internet. – Tutaj alkohol i substancje psychoaktywne jedynie stymulują zwolnienie hamulców – mówi Aleksandra Żyłkowska, seksuolożka z Uniwersytetu SWPS w Katowicach. Bezwstydnym kochankom nie przeszkodzili przechodnie, ani zamontowane naprzeciwko kamery miejskiego monitoringu.

Internet ponownie obiegło nagranie z ul. Mariackiej w Katowicach, na którym kobieta i mężczyzna uprawiają seks. Zostało ono zarejestrowane najprawdopodobniej w niedzielę, 13 września, o poranku, tuż po zamknięciu ostatnich lokali przy deptaku, przez jednego z przechodniów. Nagrał je smartfonem. Nie była to pierwsza tego typu sytuacja w centrum Katowic. Niedawno podobne sceny oglądali przechodnie pod Urzędem Miasta, tam jednak partnerzy… zasnęli podczas stosunku. W ubiegłym roku wideo innej jurnej pary na ul. Mariackiej także znalazło się w sieci.

 

Aleksandra Żyłkowska to wykładowczyni Uniwersytetu SWPS w Katowicach. Wykłada na Wydziale Psychologii, gdzie zajmuje się m.in. edukacją seksualną, związkami i rozwojem psychoseksualnym. Jej zdaniem, przyczyn nieobyczajnego zachowania pary na ul. Mariackiej może być kilka. – Najczęściej możemy mówić o osobach, które natychmiast muszą zaspokoić swoją potrzebę, w tym przypadku seksualną, bez względu na konsekwencje prawne i moralne. Tutaj alkohol i substancje psychoaktywne jedynie stymulują zwolnienie hamulców – mówi Żyłkowska.

 

W nauce klasyfikuje się to jako “zaburzenia freudowskiego id”, odpowiedzialnego za naturalne popędy oraz instynkty. Chodzi o nieumiejętność zarządzania ośrodkiem przyjemności, który musimy zaspokajać bez względu na okoliczności. – Pod uwagę musimy wziąć również osoby, które mają tendencje do ekshibicjonizmu. To, że ktoś ich ogląda, że mogą zobaczyć szok na twarzy przechodniów, powoduje większe podniecenie i lepszy orgazm – wyjaśnia.

 

W obu przypadkach mówimy o zaburzeniach. Nie ma jednak mowy o farmakoterapii, która byłaby ich rozwiązaniem. Możliwa jest jednak psychoterapia, lecz do tej konieczna jest samoświadomość osoby dotkniętej zaburzeniami. Taka osoba musi chcieć poddać się leczeniu.

 

Jak poinformowała mł. asp. Agnieszka Żyłka, Komenda Miejska Policji w Katowicach nie odnotowała żadnego zgłoszenia w tej sprawie. – Patrole przez 24 godziny na dobę dbają o bezpieczeństwo w centrum miasta, ale funkcjonariusze nie są w stanie zauważyć każdego incydentu. Najwidoczniej nikt nie poczuł się również urażony tym nieobyczajnym zachowaniem, ponieważ sprawa nie została zgłoszona – wyjaśnia mł. asp. Żyłka.

 

W pół roznegliżowanej pary, uprawiającej seks w ogródku Ambasady Śledzia, nie zauważył również dyspozytor Katowickiego Inteligentnego Systemy Monitoringu i Analizy, choć na ul. Mariackiej posiada on aż cztery kamery, w tym jedną, która znajduje się dosłownie naprzeciwko lokalu. – Nie otrzymaliśmy zgłoszenia, a co za tym idzie, nie podjęliśmy interwencji – potwierdza Jacek Pytel, rzecznik Straży Miejskiej.

 

Ulica Mariacka pretenduje do miana wizytówki Katowic. Na dodatek niedługo zostanie wydłużona o wyremontowaną ul. Dworcową. Od lat toczą się jednak dyskusje na temat bezpieczeństwa i świadectwa, jakie deptak wystawia okolicy i stolicy aglomeracji. Ilona Kanclerz z Rady Jednostki Pomocniczej w Śródmieściu całkiem niedawno wnioskowała o usytuowanie w tym miejscu komisariatu policji.

 

– Popularność Mariackiej generuje rozwój różnego rodzaju przestępczości. Takie rzeczy się dzieją i dziać się będą, ale nie są nie do załatwienia. Tę sytuację trzeba opanować i działać na zasadzie prewencji, aby z jednej strony wspierać rozwój Mariackiej, z drugiej – wszystkich tych ludzi, którzy chcą się tu bawić nie tylko w dobrym towarzystwie, ale i bezpiecznie. Uważam, że posterunek pozwoli uporządkować pewne sprawy – mówiła wówczas. – Mariacka musi być wizytówką miasta i powinna nas pokazywać we właściwym świetle. Należy pokazać, że możemy i potrafimy przeprowadzić projekt pod nazwą „Mariacka” we właściwy sposób – podkreślała Kanclerz.

 

Należy podkreślić, że publiczny seks sporadycznie zdarza się na ul. Mariackiej. Częściej dochodzi tutaj do drobnych pobić, kradzieży, a także bijatyk i spożywania alkoholu poza wyznaczonymi ogródkami. Niektórzy uważają, że to po prostu specyfika dużego miasta. Inni, że posterunek pomógłby rozwiązać te problemy. Szanse na jego powstanie są jednak nikłe.

 

 

aip

COMMENTS