HomeSport

Siatkówka. ME kobiet. Smarzek-Godek: Musimy nauczyć się wygrywać mecze o medale

Siatkówka. ME kobiet. Smarzek-Godek: Musimy nauczyć się wygrywać mecze o medale

Polskie siatkarki zostały sklasyfikowane na 4. miejscu w zakończonych w niedzielę w tureckiej Ankarze mistrzostwach Europy. W meczu o brązowy medal podopieczne Jacka Nawrockiego uległy Włoszkom 0:3 (23:25, 20:25, 24:26).

“Myślę, że może dojdę do jakichś pozytywnych wniosków po kilku dniach, gdy emocje już z nas zejdą” – mówi reprezentacyjna atakująca Malwina Smarzek-Godek. “Mam wrażenie, że musimy się nauczyć wygrywać mecze o medale. Uważam, że kazda z nas chciała zdobyć ten brąz, ale momentami byłyśmy przemotywowane. Włoszki wyszły na parkiet jak po swoje. Na początku nie szło, nie grały niesamowicie – to my podałyśmy im rękę, nie wykorzystując swoich szans. One wiedziały, że wygrają, wykazywały sporą pewność siebie.”.
Jak Smarzek-Godek ocenia sezon reprezentacyjny w wykonaniu swojej drużyny?
“Myślę, że należy go opisywać wyłącznie pozytywnie. Nie zakwalifikowałyśmy się na igrzyska olimpijskie, ale powalczyłyśmy z Serbią. Pojechałyśmy na Final Six Ligi Narodów, tutaj jesteśmy w najlepszej czwórce. Chciałoby się więcej. To 4. miejsce nas nie zadowala i na pewno jest nam bardzo przykro z tego powodu. Najgorsze jest to, że w trakcie czasu wolnego po turnieju każda z nas będzie musiała zostać z tym żalem w głowie. Taki los sportowca”.
Smarzek-Godek od 2018 roku jest zawodniczką grającego w włoskiej Serie A1 Volley Bergamo. Czy w związku z tym, że niedzielne rywalki znają doskonale jej możliwości w ataku było jej ciężko?
“Generalnie było trudno, szło nieco jak po grudzie. Męczyłyśmy się z tym atakiem, ciężko zdobywało się punkty. Nie wiem, z czym jest to związane. Dałam z siebie 200 procent, może dopadł mnie jakiś spadek fizyczny. Zawsze staram się zagrać w pełni swoich możliwości, dzisiaj niestety nie mogłam wystąpić lepiej” – twierdzi reprezentantka Polski i dodaje: “Była pomoc ze strony koleżanek, nie ma sensu skupiać się wyłącznie na mnie. Gdybyśmy wygrały, inaczej patrzylibyśmy na ten mecz i wynik końcowy. Mogłabym mieć pięć procent w ataku, tak bywa na tej pozycji. Dostajemy bardzo dużo piłek i czasami tak wychodzi. Niestety to było ostatnie spotkanie i to właśnie ten mecz ludzie zapamiętają. Wszyscy cieszyli się z miejsca w czwórce, teraz te same osoby będą nas krytykować za przegraną. Taki już jest los. Musimy znać swoje miejsce w szeregu – na dzisiaj to 4. i mam nadzieję, że dzięki większemu doświadczeniu wrócimy za dwa lata, kończąc z lepszym skutkiem”.
Jak atakująca ocenia aktualne położenie swojej drużyny?
“Największy progres zrobiłyśmy jako zespół i gdzieś zaczynamy czuć swoją wartość. Niestety, takie mecze jak ten niedzielny mocno ją naruszają. Myślę jednak, że mierząc się z tymi najlepszymi i wygrywając zaczynamy powoli dochodzić do tego, że nie obawiamy się przeciwnika. Porażki doprowadzają nas do złości. To dla mnie znak postępu”.
Od 7 do 12 stycznia Polki wezmą udział w kwalifikacjach do igrzysk olimpijskich. Czy zdaniem Smarzek-Godek “Biało-Czerwone” są w stanie wywalczyć przepustkę do turnieju w Tokio?
“My też jesteśmy głodne sukcesu i chęci gry na igrzyskach, wiem że zrobimy wszystko aby tam pojechać” – kończy reprezentantka Polski.
Ostatni raz Polki stały na podium zawodów tej rangi 10 lat temu, kiedy na turnieju w naszym kraju zajęły 3. miejsce. Łączny dorobek naszego zespołu na ME to 2 złote, 4 srebrne i 5 brązowych medali. Włoszki po raz 7. w historii wywalczyły medal mistrzostw kontynentu, a ich dorobek to 2 złote, 2 srebrne i 3 brązowe medale.
Mistrzyniami Europy po raz 3. w historii zostały Serbki, które w finale wygrały z Turczynkami 3:2 (21:25, 25:21, 25:21, 22:25, 15:13). Najlepszą zawodniczką turnieju została wybrana atakująca zwycięskiej drużyny Tijana Bošković.
Kolejne mistrzostwa Europy siatkarek odbędą się za dwa lata w Bułgarii, Grecji, Rumunii i Serbii.

Redakcja Sportowa PR / Rozmowa IAR / R. Bała / ma

COMMENTS