Siatkówka. Joanna Wołosz: Jedziemy na trójce, włączamy piątkę

Siatkówka. Joanna Wołosz: Jedziemy na trójce, włączamy piątkę

Reprezentacja Polski siatkarek wygrała w poniedziałek w Łodzi z Ukrainą 3:1, odnosząc trzecie zwycięstwo w tegorocznych mistrzostwach Europy. Jedną z najlepszych zawodniczek tego meczu była rozgrywająca Joanna Wołosz, która spodziewała się dużego oporu ze strony Ukrainek.

“Byłyśmy nastawione na mocną walkę. Kiedy poda się dziewczynom z Ukrainy rękę, one potrafią grać, bardzo się nakręcają. Pierwszy set pokazał, że gdy na chwilę odpuściłyśmy, to skończyło się jak się skończyło. Ale później kontrolowałyśmy całe spotkanie. Tak czy inaczej, musiałyśmy się mocno namęczyć, żeby zdobyć te 3 punkty” – powiedziała siatkarka włoskiego klubu Imoco Volley Conegliano.
Najlepiej punktującą zawodniczką poniedziałkowego meczu była Malwina Smarzek-Godek, która uzyskała 26 punktów. Magdalena Stysiak zdobyła 19 “oczek”, a Natalia Mędrzyk 14, przy skuteczności ataku 54 procent. Joanna Wołosz miała więc komfort przy wyborze ofensywnej taktyki w tym spotkaniu.
“W grze z Natalią czuję się bardzo dobrze, bo obie lubimy szybką grę. Poza tym, ona znakomicie radzi sobie z piłkami sytuacyjnymi. Czasami się śmiejemy, że lepiej gra przy gorszym rozegraniu niż przy tym idealnym. Lubi pokombinować, wciska piłki. W ogóle podczas meczu z Ukrainą w ataku wypadłyśmy dobrze” – podkreśla polska rozgrywająca.
Polskie siatkarki rozpoczęły mistrzostwa od meczów z teoretycznie najsłabszymi rywalkami – Słowenkami i Portugalkami. Następnie przyszła kolej na mocniejsze Ukrainki, a w środę i czwartek zmierzą się – odpowiednio – z klasowymi Belgijkami i wicemistrzyniami świata, Włoszkami.
“Mecze z teoretycznie słabszymi rywalami czasami są cięższe, niż te z faworytkami. Zawodniczki z gorszych zespołów stać na niekonwencjonalne zagrania. Trzeba być z nimi bardzo cierpliwym. Natomiast na Belgię skoczy nam adrenalina i będziemy tak naładowane pozytywną energią, że zapowiada się dobry mecz. Na razie “jedziemy” na trójce, czwórce, ale w środę wrzucimy piąty bieg. Mam nadzieję, że będzie ogień…” – zapowiada Wołosz.
Od kilku lat Joanna Wołosz jest uważana za jedną z najlepszych rozgrywających świata. Zdobywa trofea z włoską ekipą Imoco Volley Conegliano i jest wyróżniana indywidualnie. Zapewnia jednak, że takie pochwały nie mają dla niej wielkiego znaczenia. “Zawsze może być lepiej. Muszę poprawić mnóstwo rzeczy. Mam koleżanki po fachu, które w wielu elementach są ode mnie lepsze. Jeśli rzeczywiście dojdzie się do doskonałości, to nie ma już później co robić. A ja muszę wciąż ciężko pracować, żeby ktoś na koniec kariery rzeczywiście nazwał mnie najlepszą” – kończy liderka biało-czerwonych.

Polskie siatkarki zajmują 2. miejsce w grupie B – za Włoszkami. W kolejnym meczu, w środę zmierzą się w Łodzi z Belgijkami.

Redakcja Sportowe PR / R. Bała / dm



COMMENTS

WORDPRESS: 0