HomePOLSKAMazowieckie

Sesja warszawskiej Rady Miasta – krzyki, wyzwiska, przepychanki

Sesja warszawskiej Rady Miasta – krzyki, wyzwiska, przepychanki

W Warszawie trwa nadzwyczajna sesja Rady Miasta w sprawie reprywatyzacji stołecznych nieruchomości. Przebiega w burzliwej atmosferze.

Zgromadzeni na sali przedstawiciele lokatorów i organizacji społecznych co chwilę przerywają przemawiającym, w tym prezydent Hannie Gronkiewicz-Waltz. Wzywają władze stolicy do ustąpienia. W kierunku radnych poleciały plastikowe piłeczki z adresami zreprywatyzowanych kamienic.
Przemawiająca na sesji prezydent deklarowała, że chce wyjaśnić niejasne sprawy reprywatyzacyjne. Opowiadając o sprawowanym przez siebie modelu władzy w Ratuszu zapewniała, że nigdy nie upolityczniała urzędu. Urzędników, którzy pracowali od lat i byli specjalistami zatrudnionymi przez poprzednią ekipę, pozostawiła. “Dzisiaj słyszę, że nie powinnam” – skonstatowała polityk.
Hanna Gronkiewicz-Waltz powtórzyła swoją propozycję przedstawioną kilkanaście dni temu, aby powołać specjalną komisję do spraw reprywatyzacji. Mieli by w niej zasiąść radni, przedstawiciele lokatorów i organizacji społecznych – łącznie 5 osób: dwie z Prawa i Sprawiedliwości, dwie z Platformy Obywatelskiej i jeden radny niezależny.
Pomysłu komisji nie poprze klub radnych PiS. Zapewnił o tym obecny na sesji przedstawiciel klubu – Cezary Andrzej Jurkiewicz. Jego zdaniem, w obecnej sytuacji działania powinno podjąć Centralne Biuro Antykorupcyjne oraz prokuratura. Zdaniem radnego PiS, komisja byłaby organem fasadowym i fikcyjnym. Co więcej, nie byłaby w stanie dotrzeć do wszystkich materiałów. Radny PiS dodał, że te znajdują się w rękach prokuratury i Centralnego Biura Śledczego.
Propozycję Hanny Gronkiewicz-Waltz krytycznie ocenia były burmistrz Ursynowa, niezrzeszony radny Piotr Guział. Według niego jest to “próba zamiecenia pod dywan” sprawy związanej ze zwrotem kamienicy przy ulicy Noakowskiego 16 mężowi pani prezydent. Piotr Guział dodał, że kontrowersje mogą budzić przeoczenia w tym postępowaniu, dokonywane przez byłego szefa miejskiego Biura Gospodarki Nieruchomościami, Marcina Bajko. Urzędnik ten nie zauważył wyroku sądu z 1948 roku, który unieważniał akt notarialny nabycia kamienicy przez wójka męża prezydent Warszawy. “Pani mąż odziedziczył nieważne roszczenie” – dodał Piotr Guział. W jego opinii, komisja powinna zająć się wyjaśnieniem procesu reprywatyzacji nieruchomości przy ulicy Noakowskiego 16.
Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz odpierała zarzuty opozycyjnego radnego. Podkreślała, że sprawa zwrotu rzeczonej kamienicy nie budziła wątpliwości śledczych. Tłumaczyła, że w 2003 roku nie było jej ani jej męża w Polsce. Sprawy spadkowe jej męża prowadził adwokat.
W trakcie sesji głos zabrała Aleksandra Gajewska z Platformy Obywatelskiej. Zauważyła, że proces reprywatyzacji rozpoczął się na długo przez rządami PO w Warszawie. Przypomniała, że również za rządów PiS zwrócono sporo nieruchomości. Radna przypomniała dwie z nich – przy warszawskiej alei Róż oraz przy ulicy Nabielaka. Jak zaznaczyła urzędniczka, decyzja była podpisana osobiście przez komisarza Warszawy Mirosława Kochalskiego. Objął on swoją funkcję w 2006 roku po tym, jak ówczesny prezydent Warszawy Lech Kaczyński wygrał wybory na prezydenta kraju.
Niezrzeszona radna Paulina Piechna-Więckiewicz tłumaczyła, że reprywatyzacja to sprawa za którą odpowiadają wszystkie opcje polityczne. W jej opinii nie oznacza to jednak zdjęcia odpowiedzialności z prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. Zdaniem radnej, urzędnicy wydający nieruchomości powinni ponieść odpowiedzialność majątkową. “Odpowiada się nie tylko za działania, ale również za zaniechania” – podkreśliła Paulina Piechna-Więckiewicz. Jej zdaniem “zaniechania” to słowo klucz w warszawskiej reprywatyzacji.
Odnosząc się do propozycji prezydent Warszawy odnośnie powołania komisji ws. reprywatyzacji, radna Piechna-Więckiewicz dodała, że miałaby ona sens, gdyby składała się z przedstawicieli różnych grup społecznych. Wśród nich wymieniła opozycję, ekspertów, środowiska lokatorskie oraz środowiska ludzi, którzy od lat za darmo codziennie pomagają lokatorom.
Nadzwyczajna sesja Rady Miasta została zwołana przez prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz, aby mogła wyjaśnić kwestię tak zwanej dzikiej reprywatyzacji.
W ostatnim czasie ogromne kontrowersje wzbudziła sprawa działki w Warszawie, obok Pałacu Kultury, pod dawnym adresem Chmielna 70. Miasto zwróciło ją w 2012 r. w prywatne ręce, mimo że najprawdopodobniej wcześniej przyznano za nią odszkodowanie na podstawie umowy międzynarodowej. Wartość działki szacowana jest nawet na 160 mln zł.

TS/IAR./esz/gaj, FOT. MICHAL DYJUK / POLSKA PRESS

COMMENTS