Sensory analizując mimikę twarzy liczą pojawiające się na niej uśmiechy… Pracownicy PKO BP kontrolowani z liczby uśmiechów!

Sensory analizując mimikę twarzy liczą pojawiające się na niej uśmiechy… Pracownicy PKO BP kontrolowani z liczby uśmiechów!

Sensory, które analizując mimikę twarzy, liczą pojawiające się na niej uśmiechy, zostały zainstalowane w ostatnim czasie nie tylko w wybranych placówkach banku PKO BP, ale także w sopockim magistracie. W swoim założeniu urządzenia mają motywować do milszej atmosfery i bardziej życzliwego podejścia do interesantów. Rzecznik Praw Obywatelskich ma jednak wątpliwości, czy to z pozoru niewinne rozwiązanie nie wkracza w prywatność i godność pracowników.

Za kontrowersyjnym – jak się dziś okazuje, wynalazkiem stoi firma Quantum CX z gdyńskiego Parku Naukowo-Technologicznego. – System, dzięki wykorzystaniu zaawansowanego algorytmu, motywuje do uśmiechów urzędnika lub pracownika obsługi klienta podczas rozmowy z petentem. System jest tak stworzony, żeby głównie dawać wartość pracownikom. Jest on dla nich, ma im pomagać – wyjaśnia Bartosz Rychlicki z Quantum CX. – Pracownicy za uśmiech w kontakcie z klientem zyskują punkty, które wymieniają na vouchery do sklepów online. Za uśmiechy klienta zbierane są także drobne kwoty na cele charytatywne, które pracownik sobie ustalił. Czyli dana placówka zbiera, np. na schronisko dla bezdomnych zwierząt, które jest obok.

 

Choć zdaniem przedstawicieli firmy Quantum CX, dzięki ich wynalazkowi miejsce pracy staje się bardziej przyjazne, w ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich „na ciągłą obserwację i nagradzanie  pracownika za uśmiech trzeba popatrzeć z perspektywy prawa do prywatności i godności jednostki”.

 

– To szczególnie istotne, jeśli uznamy ten system za zakładający zmianę naturalnych cech i zachowań pracownika. A prywatność jednostki jest chroniona konstytucyjnie w art. 47 – podkreśla Adam Bodnar. – Z kolei według art. 222 Kodeksu pracy, korzystanie przez pracodawcę z monitoringu jest dopuszczalne, gdy jest to niezbędne do zapewnienia bezpieczeństwa pracowników, ochrony mienia, kontroli produkcji lub zachowania w tajemnicy informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę. Przepis ten nie przewiduje celów, dla których monitoring został wprowadzony w omawianym przypadku. Co więcej, zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich, system monitorujący liczbę uśmiechów może naruszać przepisy RODO.

 

– Dane biometryczne, dotyczące cech fizycznych, fizjologicznych lub behawioralnych zaliczono do kategorii danych objętych szczególną ochroną po wejściu w życie RODO – informuje Rzecznik Praw Obywatelskich. – Określone w RODO cechy fizyczne i fizjologiczne mogą obejmować m.in. linie papilarne, wygląd siatkówki lub tęczówki oka, owal twarzy, kształt małżowiny usznej, geometrię ręki, układ naczyń krwionośnych dłoni, głos i jego barwę.

 

Cechy behawioralne to np. charakter pisma, dynamika pisania i sposób poruszania się. W tej sytuacji dane przetwarzane w banku PKO BP – odwzorowania twarzy, należy uznać za dane objęte szczególną ochroną – podsumowuje Adam Bodnar i o zbadanie całej sprawy zwraca się do Głównego Inspektora Pracy. Twórcy sensorów zarzuty jednak odpierają już teraz. – System nie operuje na danych osobowych, a jedynie na danych wywnioskowanych i zanonimizowanych.

 

Sensor z wykorzystaniem specjalnego algorytmu bada zestaw cech, które mogą na ten uśmiech wskazywać. Urządzenia Quantum CX nie rejestrują ani dźwięku, ani obrazu, nie są przetwarzane także dane osobowe – zapewnia Bartosz Rychlicki z Quantum CX.

 

O komentarz poprosiliśmy też przedstawicieli sopockiego magistratu. Liczące uśmiechy sensory pojawiły się tam w Wydziale Obywatelskim – w miejscu wydawania dowodów osobistych oraz w Wydziale Finansowym, w dziale zajmującym się podatkami. Każde stanowisko ma dwa sensory – jeden rejestruje urzędnika, drugi interesanta. – W sopockim magistracie funkcjonuje to na trochę odmiennych zasadach. Pracodawca nie ma dostępu, nie kontroluje i nie rozlicza pracowników z uzyskanych efektów. Tak więc nie ma wpływu na ocenę pracownika i jego postrzeganie przez pracodawcę. Wszystko odbywa się na linii urzędnik – firma Quantum.

 

Co ważne, zgodnie z oświadczeniem dostawcy technologii, system nie dokonuje rejestracji wizerunku osób badanych, a jedynie analizuje cechy mimiki twarzy. Także nie zachodzi tu obawa o naruszenia przepisów RODO. Rozwiązanie to przyjęliśmy na zasadzie testów przez okres 4 miesięcy jako jedno z rozwiązań podnoszenia jakości obsługi interesanta. Po zakończeniu okresu testowego podjęta będzie decyzja czy w dalszym ciągu korzystać będziemy z sensorów – komentuje Anna Dyksińska z Biura Promocji i Komunikacji Społecznej w Urzędzie Miasta Sopotu.

 

 



COMMENTS

WORDPRESS: 0