HomePOLSKA

Sejm ekspresowo przyjął nowelizację ustawy o IPN. Burzliwe głosowanie

Sejm ekspresowo przyjął nowelizację ustawy o IPN. Burzliwe głosowanie

Podczas nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu w środę Prawo i Sprawiedliwość przegłosowało nowelizację ustawy o IPN. Projekt nowelizacji zakładał m.in. usunięcie zapisów mówiących o odpowiedzialności karnej wobec osób, które stosują określenia takie jak “polskie obozy śmierci”.

Przez ostatnie pół roku politycy Prawa i Sprawiedliwości jak lwy walczyli w obronie ustawy o IPN. “Mamy dosyć oskarżania Polski i Polaków o niemieckie zbrodnie. Nie zmienimy żadnych przepisów w tej ustawie!” – grzmiała rzecznik PiS-u Beata Mazurek. W podobnym tonie wypowiadała się cała plejada innych polityków z obozu rządowego, z premierem Mateuszem Morawieckim na czele. I gdy wydawało się, że PiS postawi na swoim… Rząd postanowił znowelizować ustawę i usunąć z niej najważniejsze punkty, m.in. ten mówiący o odpowiedzialności karnej wobec osób, które stosują określenia takie jak “polskie obozy śmierci”.

 

– Chciałbym podkreślić, że odpowiedzialność karna nie była dla nas nigdy celem samym w sobie. Miała być tylko instrumentem do walki o prawdę historyczną. Dziś należy stwierdzić, że jej skuteczna ochrona jest możliwa także za pomocą innych środków i działań, które nasz rząd podjął na przestrzeni ostatnich miesięcy – powiedział szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk. Wypowiedź dość dziwna, jeśli weźmiemy pod uwagę wcześniejsze słowa posłów PiS, którzy mówili, że odpowiedzialność karna jest kluczowa w walce o prawdę historyczną? – Ta ustawa, ten wstrząs był potrzebny. Dlatego świat zaczął rozmawiać o tym i mamy przynajmniej tyle, że nikt na świecie nie będzie mówił bezkarnie “polskie obozy śmierci” – takimi słowami premier Morawiecki próbował wyjaśniać niezrozumiałą decyzję swojej partii. W jaki sposób wycofanie się z najważniejszych zapisów ustawy ma spowodować, że to sformułowanie nie będzie już używane? Premier nie wyjaśnił.

 

– Rząd zdradził Polaków. Ja czuję się osobiście oszukany przez Morawieckiego – powiedział Marek Jakubiak w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press. – W trakcie dyskusji nad tą ustwą wylano na nas wszystkie pomyje świata. Jaki jest więc teraz sens w przyznawaniu wszystkim tym ludziom racji, poprzez zmianę ustawy? To nie ma najmniejszego sensu – dodał poseł Kukiz’15. Poseł Krzysztof Brejza z Platformy Obywatelskiej samo wycofanie kontrowersyjnych zapisów ocenia pozytywnie, ale cała otoczka świadczy jego zdaniem o kompletnym chaosie panującym w Prawie i Sprawiedliwości. – Ekipa PiS cały czas potyka się o własne nogi. Forsuje w trybie ekspresowym skandaliczną ustawę i tę ustawę dzisiaj nagle wycofuje. PiS to ugrupowanie bez wizji, jeśli chodzi o sposób prowadzenia polityki zagranicznej. To pokazuje, jak krucha jest polityka. W ciągu dwóch lat można z góry zjechać w dolinę i zagłębiać się w bagnie nieudolności, tak jak to zrobiło PiS – powiedział dla AIP. Według informacji portalu 300polityka.pl, nowelizacja ustawy została zaplanowana już kilkanaście dni temu przez prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego, premiera Mateusza Morawieckiego i prezydenta Andrzeja Dudę.

 

“Ustawa ma być niezwłocznie uchwalona przez Senat i podpisana przez przebywającego na Łotwie prezydenta. Prezydent w tym celu podróżuje z laptopem wyposażonym w szyfrowany komponent podpisu elektronicznego” – podał portal, cytując jednocześnie polityka PiS, który powiedział: “Cała operacja jest od kilkunastu dni starannie zaplanowana przez prezesa PiS, premiera i prezydenta”. Co zrozumiałe, głosowanie nad nowelizacją wzbudziło w Sejmie ogromne emocje. – Rząd PiS wycofując się z ustawy o IPN pełza przed środowiskami żydowskimi! To jest skandal! – grzmiał poseł Robert Winnicki, prezes Ruchu Narodowego. W momencie głosowania Winnicki blokował trybunę sejmową, jednak marszałek Marek Kuchciński i tak głosowanie przeprowadził. – Uważam, że decyzja rządu jest fatalna. Jest manifestacją słabości i upokarza nasz kraj. To kolejna decyzja podjęta pod dyktando nacisków Izraela i presji ze strony Stanów Zjednoczonych, wywieranej na nasz kraj – powiedział w rozmowie z nami wiceprezes Ruchu Narodowego Krzysztof Bosak, który od początku bardzo interesował się tą sprawą. – Nie ma wątpliwości, że wszystko to jest efektem nacisków. I trzeba się szykować na więcej, dlatego że w ślad za tym upokorzeniem, za tą porażką, przyjdą kolejne naciski np. do tego, abyśmy uznali swoją współwinę w Holokauście – dodał były poseł.

 

O komentarz poprosiliśmy też prezesa Polskiego Stronnictwa Ludowego, Władysława Kosiniaka-Kamysza. – Przez pół roku miało miejsce zamieszanie ws. ustawy o IPN, które obniżyło pozycję Polski i było kompletnie niepotrzebne. Jak widać, wracamy do punktu wyjścia. To jest niestety mieszanka obłudy i głupoty ze strony PiS-u – skomentował lider PSL. Poseł Krzysztof Brejza oraz Jakub Stefaniak, kandydat PSL na prezydenta Warszawy podkreślali w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press, że ustawa o IPN, z której najważniejszych zapisów wycowało się PiS, jest ustawą autorstwa Zbigniewa Ziobry i Patryka Jakiego i to oni powinni ponieść polityczną odpowiedzialność za całe zamieszanie.

 

Patryk Jaki pojawił się na głosowaniu w sprawie nowelizacji. Jedynym posłem PiS, który wstrzymał się od głosu przy wprowadzaniu zmian do ustawy był… były minister środowiska Jan Szyszko. – My wzmocniliśmy zdecydowanie dzięki tej ustawie stan prawny i możliwości dochodzenia naszych racji. My nie tylko się z tego nie wycofujemy, z obrony polskiego imienia, ale ta drobna korekta czy modyfikacja umocni naszą pozycję. Przez tych kilka miesięcy byliśmy w stanie w ogromnym stopniu pobudzić świadomość u wielu naszych partnerów. Owszem, również u partnerów izraelskich, żydowskich – powiedział premier Morawiecki. Decyzję polskiego rządu błyskawicznie zauważyły izraelskie media. “Polska zmienia kontrowersyjne prawo” – takie przesłanie dominowało w środę w Jerozolimie. Tamtejsze media zwracały szczególną uwagę, że “polski rząd wycofuje się z zapisów ustawy pół roku po jej wprowadzeniu”.

 


 

Sejm przyjął nowelizację ustawy o IPN. Usunięte zostały zapisy o odpowiedzialności karnej za przypisywanie narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialności za zbrodnie popełnione przez nazistowskie Niemcy. Chodzi o artykuły 55a i 55b ustawy.

O włączenie nowelizacji w trybie pilnym do bieżącego posiedzenia Sejmu wnioskował rano premier Mateusz Morawiecki. Podczas swojego wystąpienia argumentował, że obowiązujące od marca przepisy nie brały pod uwagę międzynarodowych realiów i “zaczęły działać kontrproduktywnie”. “Nie ustępujemy z niczego, zrealizowaliśmy dużo więcej, niż sobie założyliśmy” – dodał premier.
Po pierwszym czytaniu posłowie przyjęli wniosek o skierowanie do drugiego czytania bez prac w komisji, a następnie o niezwłocznym przejściu do głosowania. Wzięło w nim udział 418 posłów. Za nowelizacją zagłosowało 388, przeciw – 25, wstrzymało się od głosu – 5.

Nowelizacja ustawy o IPN, która weszła w życie 1 marca, wywołała kontrowersje między innymi w Izraelu, Stanach Zjednoczonych i na Ukrainie. Wprowadziła ona między innymi karę więzienia za przypisywanie narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialności za zbrodnie popełnione przez nazistowskie Niemcy. Prezydent Andrzej Duda skierował nowelizacje ustawy w trybie kontroli następczej do Trybunału Konstytucyjnego.

IAR/mt/jj

COMMENTS