Sąd Rejonowy uznał kardiochirurga Mirosława G. winnym korupcji. Lekarz miał kiedyś na”pienku” z Ziobrą

Sąd Rejonowy uznał kardiochirurga Mirosława G. winnym korupcji. Lekarz miał kiedyś na”pienku” z Ziobrą

Sąd Rejonowy dla Warszawy – Mokotowa uznał kardiochirurga Mirosława G. winnym przyjmowania korzyści majątkowym od pacjentów i ich rodzin.

Sąd orzekł wobec lekarza karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata i grzywnę w wysokości 50 tysięcy złotych. Obrona nie wyklucza apelacji.
W sumie Dr G. został uznany winnym przyjęcia w okresie od marca 2005 do grudnia 2006 roku ponad 20 tysięcy złotych łapówki od pacjentów i ich rodzin. Oskarżony nie przyznał się do winy.
W uzasadnieniu sędzia Iwona Hulko mówiła, że sąd nie dał wiary tłumaczeniu oskarżonego. “Sąd doszedł do przekonania, że wyjaśnienia oskarżonego nie polegały na prawdzie w zakresie jego linii obrony. Obrońcy próbowali przekonać, że pieniądze były przekazywane oskarżonemu na płatne, komercyjne dyżury pielęgniarskie, czy też, że w kopertach zostawianych w gabinecie doktora były jedynie wyniki badań”- mówiła sędzia Sądu Rejonowego, wyjaśniając, że sąd nie ma wątpliwości, że pieniądze były Mirosławowi G. przekazywalne w celu osiągnięcia przez niego korzyści majątkowych.
Sędzia Iwona Hulko dodała, że kara ma pokazać, że nie warto przyjmować łapówek.„Ma to uświadomić oskarżonemu nieopłacalność popełniania przestępstw w celu osiągnięcia korzyści majątkowych, jak również uwzględnia jego możliwości finansowe”. Sąd uznał wysoką społeczną szkodliwość czynów oskarżonego.
Dzisiejszy wyrok był kolejnym wobec Mirosława G. orzeczonym w sprawie korupcji. Za przyjmowanie łapówek od pacjentów i ich rodzin doktor był już skazany w styczniu 2013 roku.
Z kolei w marcu tego roku Sąd Najwyższy wydał wyrok uniewinniający lekarza od zarzutu nieumyślnego doprowadzenia do śmierci jednego z pacjentów. Chodzi o mężczyznę, któremu dr G. zostawił gazik w trakcie operacji serca.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/ Martyna Szymczakowska/Rita/dyd



COMMENTS

WORDPRESS: 0