Rosyjscy politycy związani z Kremlem krytycznie oceniają wynik pierwszej tury wyborów na Ukrainie

Rosyjscy politycy związani z Kremlem krytycznie oceniają wynik pierwszej tury wyborów na Ukrainie

Rosyjscy politycy związani z Kremlem krytycznie oceniają wynik pierwszej tury wyborów na Ukrainie. Natomiast opozycja i niezależni komentatorzy podkreślają, że lepszy jakikolwiek wybór, niż państwo takie, jak Rosja w którym nie ma wyboru. Po pierwszej turze ukraińskich wyborów prezydenckich, według wstępnych cząstkowych rezultatów prowadzi komik Wołodymyr Zełenski, na którego głosowało ponad 30 procent wyborców, a na drugim miejscu jest urzędujący prezydent Petro Poroszenko z poparciem blisko 17 procentowym.

Szef komisji spraw zagranicznych Dumy Państwowej Leonid Słucki komentując ukraińskie wybory stwierdził, że ich wynik świadczy o braku społecznej akceptacji dla „polityki Majdanu”, którą prowadził Petro Poroszenko. Rosyjski polityk zarzucił urzędującemu prezydentowi Ukrainy „machinacje wyborcze”. Szef senackiej komisji stosunków międzynarodowych Konstantin Kosaczow nazwał prezydencki wyścig na Ukrainie -„wyborami bez wyboru”. Natomiast politolog Konstantin Sonin na blogu radia Echo Moskwy napisał, że podstawą demokracji jest możliwość dokonywania wyborów i prawo obywatel i do zmiany władzy i tego się trzymają Ukraińcy. Rosyjski komentator Siergiej Parchomienko zauważył w rozmowie z „Echem”, że niezależnie od tego kto ostatecznie wygra drugą turę wyborów na Ukrainie, dla Kremla powinno być jasnym, że Kijów nigdy już nie będzie zależny od Moskwy.

 

***

Głosowanie na Ukrainie było demokratyczne i zgodne z międzynarodowymi standardami. Pozarządowa organizacja Opora, która obserwuje przebieg wyborów od 2007 roku, podkreśla, że liczba naruszeń zmniejszyła się w porównaniu z poprzednimi.

Kierująca organizacją Opora Olga Ajwazowska zaznacza, że pozytywna ocena dotyczy kampanii wyborczej, samego głosowania, jak i liczenia głosów. Kandydaci mieli zapewniony dostęp do mediów, nie było problemów z organizacją spotkań z wyborcami. Nie oznacza to, że nie dochodzi do naruszeń. Ołeksandr Neberykut z Opory dodaje, że problemem było niejasne finansowanie kampanii, a także wykorzystanie w kampanii aparatu urzędniczego. Problemem były obietnice wsparcia finansowego z budżetu dla konkretnych obywateli i grup. „Także sama obietnica takiego wsparcia nie odpowiada standardom demokratycznym” – podkreśla ekspert.
We wczorajszych wyborach o fotel prezydenta ubiegało się 39 kandydatów. Do drugiej tury, według nieoficjalnych rezultatów, przeszli komik Wołodymyr Zełenski oraz prezydent Petro Poroszenko. Druga tura odbędzie się 21 kwietnia.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Piotr Pogorzelski /NRPM/kj

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Maciej Jastrzębski/Moskwa/kj



COMMENTS

WORDPRESS: 0